gosiar Posted January 30, 2008 Posted January 30, 2008 oktawia, czy mozesz przystopowac????? naprawde nie spotkalas sie z sytuacja, ze zjawia sie tymczas i wszyscy sa przeciwko tobie???? no to gratuluje. ja tak mialam czesto. kobieto, uspokoj sie. mam wrazenie, ze kilka przynajmniej osob na tym forum jest co najmniej chamskich i ty, przykro mi, zaliczasz sie do nich bezsprzecznie. nie bede wiecej odpowiadac, bo uwazam, ze twoje komentarze sa ponizej wszelkiej krytyki. Quote
oktawia6 Posted January 31, 2008 Posted January 31, 2008 owszem bo jak facet mówi, że pies poleci z domu i kobieta ie ma nic do powiedzenia to to jest chore i trgikomiczne -twoje komentarze są żałosne i rodem z koźlej łąki bo pies to nie rzodkiewka a sytuacja powstała po 12 dobie nie miesiącu-i nie dziwię się, że twój rozum tego nie ogarnia-bo jest wyraźnie napisane w jakim odstępie czssu zaistaniało zdarzenie. takie mam zdanie i nie tylko ja. Quote
gosiar Posted January 31, 2008 Posted January 31, 2008 Droga Oktawio, zastanowiłaś się w ogóle, że skupiasz się zamiast na pomocy temu psu, na walce ze mną i z hacherem? czy ktoś powiedział, że pies znajdzie się na klatce schodowej???? czy w ogóle znasz całą tę sytuację, że rościsz sobie prawo do bycia pospolitym chamem????? szkoda, że odezwałaś się tylko ty. skąd w ogóle tyle jadu? tak się składa, że wiem, jak pies pojawił sie u hachera - trochę chyba nie tak miało być, prawda? może umów się ze mną na kawę i wyrzuć, co masz do powiedzenia, a nie wyszczekuj tutaj \na forum jakichś bzdetów. zapraszam na pw. jeśli naprawdę sądzisz, że kogoś twoje głupawe komentarze tutaj ruszą i że to jakoś pomoże psu, grubo się mylisz. działasz wręcz przeciwnie. Quote
oktawia6 Posted February 4, 2008 Posted February 4, 2008 [quote name='gosiar'] Droga Oktawio, zastanowiłaś się w ogóle, że skupiasz się zamiast na pomocy temu psu, na walce ze mną i z hacherem? czy ktoś powiedział, że pies znajdzie się na klatce schodowej???? czy w ogóle znasz całą tę sytuację, że rościsz sobie prawo do bycia pospolitym chamem????? szkoda, że odezwałaś się tylko ty. skąd w ogóle tyle jadu? tak się składa, że wiem, jak pies pojawił sie u hachera - trochę chyba nie tak miało być, prawda? może umów się ze mną na kawę i wyrzuć, co masz do powiedzenia, a nie wyszczekuj tutaj \na forum jakichś bzdetów. zapraszam na pw. jeśli naprawdę sądzisz, że kogoś twoje głupawe komentarze tutaj ruszą i że to jakoś pomoże psu, grubo się mylisz. działasz wręcz przeciwnie. nie jestem dla ciebie ani "droga" ani "pospolitym chamem" podczas gdy ja mam na głowie stado psów wszystkie uratowanje ze schronu gdzie sama umierające wcyiągałam nie będziesz mi pyszczyc jak na koźlej łące. co obecnie dzieje się z psem? Quote
plinka Posted March 4, 2008 Posted March 4, 2008 Czy wiadomo coś, co słychać u Ernesta? Co prawda wybieram się tam do niego, ale zanim to nastąpi chciałabym coś wiedzieć. ;) Quote
_bubu_ Posted March 4, 2008 Author Posted March 4, 2008 plinka napisał(a):Czy wiadomo coś, co słychać u Ernesta? Co prawda wybieram się tam do niego, ale zanim to nastąpi chciałabym coś wiedzieć. ;) masz PW ;) Quote
oktawia6 Posted April 20, 2008 Posted April 20, 2008 czyli żadnych info nie będze gdzie jest Ernest i zdjęc z nowego domu? to po co zakładac wątek poza tym jak się lekceważy ludzi po tym jawnie- i komunikacja następuje tylko na pw bez komentarza...... Quote
oktawia6 Posted October 31, 2008 Posted October 31, 2008 mój Dziadek Pekińczyk Dyziu męczy się szybko trzeba go na rączki brac tylko siu i kupka a Ernest jak obecnie się czuje? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.