matma Posted April 1, 2008 Posted April 1, 2008 Niestety mamy problem, bo Ira zrobiła się agresywna w stosunku do innych psów :angryy:. Obawiam się, że to zwykła zazdrość. Jest przy tym strasznie silna i trudno ją utrzymać na smyczy :shake: Quote
szajbus Posted April 1, 2008 Posted April 1, 2008 Niestety nigdy nie ma tak, ze wszystkie psy sie uwielbiają i są do siebie przyjaźnie nastawione. Powiem więcej: Czy człowiek pała miłością do każdego człowieka? Nie! My tez mamy swoje sympatie i antypatie. Moje suki! Na początku jedna druga ledwie tolerowała i dochodziło pomiędzy nimi do ostrych zgrzytów. W końcu ustaliły ze sobą zasady współżycia, bo trudno mi powiedzieć , że któraś wiedzie prym. Cały czas im daje do zrozumienia, ze to ja jestem wyżej. Jak zaczynają do siebie doskakiwać to ja zaczynam ostro warczeć i im pokazywać zęby. Tak, śmiesznie to wygląda, ale to na nich działa. W końcu kto im daje jeść, pic, wyprowadza na spacer. tuli itp? Ira poczuła się pewnie i próbuje ustawić sobie wszystkich pod jej dyktando. To normalne zachowanie , ale nie pozwalaj na to. Teraz to TY jesteś najważniejsza i daj jej to do zrozumienia, że nie będziesz tolerować takiego zachowania. Nie jest to łatwe, tym bardziej jak spojrzą na ciebie te wielkie , piękne oczy. Nie daj się im zwieźć! Jak popuścisz jej teraz to później będzie trudniej ja odzwyczaić od takiego zachowania. Co do ciągnięcia na smyczy to ci nic nie poradzę . Jedyne co przychodzi mi do głowy ( bo to spore psisko) to obroża uzdowa. Podobno stosowanie jej w błyskawicznym tempie przywołuje psa do porządku i chodzi na smyczy jak ty chcesz. Ja jej nigdy nie stosowałam ,ale zalecają ja behawioryści i ponoć naprawdę działa. Quote
matma Posted April 1, 2008 Posted April 1, 2008 Podejrzewam, że u Iry to zazdrość. Wreszcie ma właściciela i wszystkie inne czworonogi mają się od niego odczepić. Naszego psa nadal lubi, ale inne psy... Zaczęła atakować suki sąsiadów i obszczekiwać ich właścicieli. Może to dlatego, że to suki i po sterylizacji coś się zmieni. Szczerze mówiąc nie słyszałam nigdy o obroży uzdowej, ale rozjrzę się. Myślałam o kolczatcei o szkoleniu. mam nadzieję, że nie jest na to za późno. Niestety sami się na tym za bardzo nie znamy, więc trzeba będzie się podszkolić samemu, albo znaleźć fachowca.Przy tak silnym psie nie możemy sobie pozwolić, żeby robiła, co chce, bo nie damy rade jej nawet utrzymać. A tak z przyjemniejszych rzeczy: Jak widać na zdjęciach jest strasznie wesoła i "uśmiechnięta". Wręcz nie do poznania. Jak tylko wraca po pracy ktoś z domowników to szaleje z radości. Uwielbia spacery (chociaż ciągnie, jak koń. tylko przy samej nodze chodzi spokojnie) i na smycz reaguje merdaniem ogona i błyskiem w oczach (a nie strachem, jak na samym początku). Dzięki za wszelkie rady. Quote
szajbus Posted April 1, 2008 Posted April 1, 2008 Zanalzłam w necie artykuł o obroży uzdowej napisany przez p. Kłosińskiego psiego behawiorysty i psychologa http://www.amichien.pl/obrozauzdowa.html Mam nadzieję,że ci pomoże podjąć decyzje co zastosować (Kolczatke czy ta obroże) Quote
Belga Posted April 2, 2008 Posted April 2, 2008 Bardzo możliwe, ze zachowanie Iry związane jest z okresem cieczkowym - wzrost poziomu hormonów. Kolczatka w takich sytuacjach powoduje dodatkowe pobudzenie - to najgorsze, co możesz zrobić. Dużo lepsza jest obroża uzdowa lub kaganiec. Tu masz dwa w jednym: http://www.karusek.com.pl/produkt.php?prod_id=3235&action=prod Bardzo dobra rzecz - stosuję i polecam. P.S. Ira jest piękna - w typie wilczarza irlandzkiego. Czy jest tak wielka jak wilczarz? Quote
matma Posted April 2, 2008 Posted April 2, 2008 Bardzo dziękuję za rady. Takiego kagańca zacznę natychmiast szukać, albo zamówię przez internet. Okazało się, że potrafi talać :crazyeye:. W ciągu kilkunastu sekund potrafi znaeźć się u sąsiada za płotem :p. Ta bestia chyba przechodzi po siatce, bo innej możliwości nie ma. Także czeka nas podwyższanie ogrdzenia. W genach musi mieć coś z myśliwego, bo takie numery odstawia prawdopodobnie, jak kota zobaczy. Nasze koteczki ciężkie życie teraz mają...:shake: Mały piesek mały kłopot, duży piesek... :lol: Co do wielkości, to aż taka duża nie jest. Jest wzrostu owczarka niemieckiego. Quote
szajbus Posted April 2, 2008 Posted April 2, 2008 Matma to nie kaganiec , tylko obroża uzdowa. Widze, ze się coraz większa cwaniara z niej rob. Po płotach???????? No. no! Quote
matma Posted April 3, 2008 Posted April 3, 2008 No dobra dobra obroża uzdowa, ale na tej stronie, którą podała belga jest kaganiec, który spełnia przy okazji funkcję takiej obroży. Byłoby dwa w jednym, a i tak kagańca dla Iry nie mamy, bo jeden jest za mały, a drugi jest za duży, bo po wielkiej kaukazce. Quote
Belga Posted April 3, 2008 Posted April 3, 2008 matma napisał(a):No dobra dobra obroża uzdowa, ale na tej stronie, którą podała belga jest kaganiec, który spełnia przy okazji funkcję takiej obroży. Byłoby dwa w jednym, a i tak kagańca dla Iry nie mamy, bo jeden jest za mały, a drugi jest za duży, bo po wielkiej kaukazce. Bo "toto" jest dwufunkcyjne. Jest to taki delikatny kaganiec, który ogranicza możliwość rozwarcia paszczy i pies może w nim co najwyżej uszczypnąć. Jednocześnie jest miękki i nie stresuje psiny, więc bardzo dobry przynajmniej na początek. No i ma jeszcze jedną istotną zaletę - nie można go ściągnąć. Jest to produkt popularnej firmy TRIXI, której wyroby są we wszystkich dużych sklepach dla zwierząt. Dla suczki wielkości Iry dobry bedzie ten największy rozmiar. Jeśli mogę Ci jeszcze coś radzić, to lepsze niż podwyższenie siatki jaest zamontowanie na szczycie słupków metalowych kątowników, nachylonych do wewnątrz ogrodzenia pod kątem ok. 45% i rozciągnięcie na nich wąskiego pasa siatki lub kilku drutów. Sprawdza się w 100%. Natomiast jeśli pies umie się wspinać po pionowej siatce, to jej wysokość praktycznie nie ma znaczenia - to tylko dodatkowy metr do pokonania. Quote
matma Posted April 3, 2008 Posted April 3, 2008 Właśnie o czymś takim myśleliśmy, ale jest ndzieja, że bestia jednak górą nie przechodzi. Nie wzięliśmy po duwagę, że ona ma bardzo dużo siły i jest w stanie aż tak odgiąć siatkę na dole, mimo, że są wciągnięte druty. Szukaliśmy jakichś śladów przechodzenia, tzn.skrzywień i kudłów na siatce, ale nic nie było. Dopiero wczoraj wieczorem została złapana na goracym uczynku :diabloti:. Sierści nie ma bo ona jest szorstkowłosa i kudły jej nie wychodzą. Do tej pory mieliśmy same kudłate psiaki, więc ślady zbrodni zawsze były. No cóż człowiek cały czas się uczy. Będą dzisiaj zrobione umocnienia na dole i oby skończyły się wycieczki... Jedno, co nas cieszy, że jak tylko nas widzi, to natychmiast przybiega i chce wrócić do domu. Na początku było zupełnie odwrotnie (no ale wtedy była też cieczka w najgorszym stadium). Quote
matma Posted April 4, 2008 Posted April 4, 2008 Ogrodzenie nadal umacniane, bo Ira wygina siatkę w tę i spowrotem, jak goni kota (niestety naszego:diabloti:). Kaganiec i obroża uzdowa (w jednym) kupione :multi: Nawet dokładnie taki,jak Belga poleciła. Super sprawa :lol: Ira się denerwuje i próbuje zdjąć, ale nic z tego...:eviltong: Rzeczywiście działa, nie ciągnie, nie rzuca się do innych psów itd. bo nie ma jak... :p Quote
Belga Posted April 4, 2008 Posted April 4, 2008 Bardzo się cieszę!:lol: Kurcze, jak ona przepycha to w końcu nie filigranowe pupsko?:-o Quote
matma Posted April 5, 2008 Posted April 5, 2008 Ona się nie przepycha. Po prostu przechodzi nawet się nie zatrzymując, jakby tej siatki wcale tam nie było :evil_lol: Quote
Belga Posted April 14, 2008 Posted April 14, 2008 Hej dziewczyny! Co tam u Was słychać? Czyżby wszelkie problemy odeszły w niebyt? W takim razie proszę się chwalić! Quote
matma Posted April 15, 2008 Posted April 15, 2008 Właściwie można tak powiezdieć. Pogoda się poprawia, to zrobię trochę zdjęć niedługo. Generalnie zmieniła się nie do poznania. Siatkę rzeczywiście musieliśmy umocnić i w ogóle, bo strasznie poluje na koty i wtedy nic jej nie powstrzymywało. Natomiast nie trzeba jej już trzymać przy otwieraniu bramy, bo wcale nie ma zamiaru nigdzie iść. Szczególnie jak wracamy skądś to z radości głupawki dostaje, biega, piszczy, rzuca piłką, patykami i wszystkim innym... Staramy się ja oduczyć skakania, gdy chce coś dostać, bo jest naprawdę silna i duża i jak skacze, to patrzy mi w oczy... Spacery - rewelacja, dzięki Tobie z resztą. Obroża robi swoje ! Jeszcze trochę i zaczniemy sprawdzać, czy mozna ją spuścić nad rzeką czy na łące. Najpierw spróbujemy z dlugim sznurkiem. Bestia jest kochana i bardzo mądra. Niedługo umówimy się na sterylizcję. Quote
Belga Posted April 17, 2008 Posted April 17, 2008 A czy wiesz, jak się psa skutecznie oducza od skakania? Odwracasz się tyłem i stoisz nieruchomo, dopóki sie nie uspokoi. Niestety na początku może Ci w euforii skoczyć na plecy, ale to szybko dziala. Pozdrawiam! Quote
matma Posted April 17, 2008 Posted April 17, 2008 Ona szybko zrozumiała, że czegoś nie wolno. Chciałam, żeby szczekała, jak się mówi poproś i pokazywałam jej, że ten drugi psiak tak robi. Nie szczeka, ale za to siada już wtedy zamiast skakać, może być i tak. Najgorszy problem jest z kotami. Strasznie na nie poluje. Jeden w ogóle przestał wychodzić, a drugi wychodzi w nocy i wraca za dwa dni, bo się jej boi. Strasznie jest cięta na wszyskie zwierzaki. Quote
Belga Posted April 18, 2008 Posted April 18, 2008 W tej kwestii niestety nic Ci nie doradzę. Nie mam kotów, a moje psy polują na koty sąsiadów. Szczęśliwie tylko zza płotu! Może Irze kiedyś się to znudzi..... Quote
Belga Posted April 28, 2008 Posted April 28, 2008 Co u Was słychać? Macie może jakieś nowe zdjęcia? Quote
matma Posted April 29, 2008 Posted April 29, 2008 Zdjęć na razie nie ma, bo kompletnie nie mamy czasu. Zaczęliśmy budowę domu (metodą bardzo gospodarczą), więc "z pracy do pracy". W wekend byliśmy nad rzeką na spacerze, Irka w ogóle nie boi sie wody, dostała takiej głupawki... Szkoda, że nie mozna jej jeszcze spuścić ze smyczy. Boimy się, że nam gdzieś ucieknie, jak zobaczy wiewiórkę, czy zająca, a lasów mnóstwo dookoła. Strasznie łowna jest :diabloti: Nadal poluje na nasze koty. Masakra...:angryy: Postaram sie zrobić w długi wekend jakieś fotki, jak pogoda dopisze. Quote
matma Posted April 30, 2008 Posted April 30, 2008 Dla Iry teraz nie mam wiele czasu, ale udało mi się z kumpelą-anglistką zorganzować akcję zbierania rzeczy dla schroniska i zebrałyśmy, jak na razie około 9 smyczy, 8 misek, 6 kagańców, 20 obroży (trochę kupiłam nowych :razz:), jest też sporo kocy i ubrań, no i ponad 50 kg karmy. :multi: Nie jest tego może bardzo dużo, ale mamy tylko ok. 100 dzieci w szkole i nieźle musiałam "sępić" i szntażować, żeby coś przynieśli, szczegolnie licealiści,ale dobre i to. Zawieziemy wszysko do łódzkiego schroniska po długim wekendzie. Quote
Belga Posted May 2, 2008 Posted May 2, 2008 Gdybym niegdyś miala takiego nauczyciela jak Ty, to może nawet polubiłabym matmę.......:lol: Serdecznie pozdrawiam! Quote
matma Posted May 12, 2008 Posted May 12, 2008 Niestety zaprzyjaźnianie się Iry z kotami idzie kiepsko, a raczej w ogóle nie idzie :angryy:. Dzisiaj znów zmaltretowała bidulę, jak wracała z nocnych łowów (tylko w nocy teraz wychodzi, a druga wcale). Kicia się wystraszyła i zwiała, pewnie wróci najwcześniej jutro :shake:, nawet nie wiem, czy jej nic nie zrobiła, bo od razu uciekła do sąsiadów. Jak nauczyć psa (chyba trochę myśliwskiego) tolerancji dla kotów (niekoniecznie wszyskich, ale naszych domowych) !? z innymi psami nie było aż tak ciężko, jak z ta bestią :diabloti: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.