Ada-jeje Posted January 23, 2008 Posted January 23, 2008 Terierka w pozycji siedzaca od tylu zobaczylam swoja Megi, zreszta i tak jest do niej bardzo podobna. To dobrze ze ma juz swoj domek. :loveu: Quote
Ulaa Posted January 24, 2008 Author Posted January 24, 2008 Wczoraj nie pisałam, bo płakaliśmy z fankifankiem za Zosią :evil_lol: Pod fotelem jej misio, któremu wyskubała kokardkę, pod kocem nagryzione przez nią suszone płucko, na półce gryzaczki, których nie zdążyła zjeść... No i stosik gazet przygotowanych do rozłożenia... Prosiłam TZ-ta by posprzątał to wcześniej, ale okazało się, że miał nadzieję, że coś się wydarzy i Zosia jeszcze troszkę u nas zostanie... Jedyną i najwspanialszą pociechą po "stracie" Zosi jest jej domek!!!! Dokładnie taki jaki wymarzyliśmy sobie dla kochanej kuleczki :loveu::multi: I okazało się, że Zosia poznała wszystko! Od razi podbiegła do swojej budki i byl tam maleńki bucik gryzaczek, który od razu porwała :loveu: Dostała od pani risotto (odkryliśmy że kocha warzywa i akurat w nowym doku były, oprócz tego kocha jeszcze naleśniki z serkiem waniliowym - tak na wszelki wypadek przypomnę, gdyby domek czytał :p). Pani zrobiła prawdziwe śledztwo na temat Zosi i jej rodzeństwa. Państwo znaleźli Zosię na rondzie w jednym z najruchliwszych miejsc Chrzanowa:crazyeye: całkiem samą. I to było przeznaczenie, bo niedawno stracili sunię Zuzię podobną do Zosi, tylko większą (i starszą już). Cała rodzina się ucieszyła niesamowicie (oprócz kotów, które straciły prym :evil_lol:) siedzieli z Zosią na podłodze tak jak malutka uwielbia :loveu: Pan zapisał sobie w kalendarzu, że za 2 tyg ma być Zosia znowu odrobaczona :cool3: I wspaniała wiadomość - spytałam, jak państwo zapatrują się na kwestię sterylki (przygotowując się na forsowanie) - a państwo zdecydowanie jak najbardziej ZA! Bez 2 zdań :lol::multi: Także domek oprócz tego, że troskliwy i kochający, to jeszcze baaardzo odpowiedzialny. Podpisaliśmy umowę, wujek fankifank zostawił ulubioną zabaweczkę Zosi... i mało wybuchając płaczem, poszliśmy.... Przepraszam, że taka chaotyczna relacja, ale to było jak sen. Rodzinka dokładnie taka, jak wypisz-wymaluj z marzeń o domku dla Zosi.:loveu::multi::loveu::multi: Quote
Zosia4 Posted January 25, 2008 Posted January 25, 2008 Zosiu - moja imienniczko - bądź szczęśliwa. Ulaa, pięknie to opisałaś. Quote
Ulaa Posted January 25, 2008 Author Posted January 25, 2008 Zosia4 napisał(a):Zosiu - moja imienniczko - bądź szczęśliwa. Ulaa, pięknie to opisałaś. Zapewne sunia przestała być już Twoją imienniczką Zosiu. Ale dla nas zawsze pozostanie maleńką puchatą "Ziosią" :loveu: A w to, że będzie szczęśliwa nie wąpie ani odrobinkę i tylko dlatego jakoś udało się przeżyć z nią rozstanie :roll: Quote
Zosia4 Posted January 25, 2008 Posted January 25, 2008 Ona ma fajny domek i będzie piękną psicą jak dorośnie. Tą "Ziosią" to mnie rozbroiłaś. Na mnie też tak mówili jak byłam mała (a naprawdę kiedyś byłam), puszystym maleństwem też byłam. No i wyrosła ze mnie piękna kobieta. Tak to już z Zosiami bywa. A jak teraz ma na imię ? Quote
Ulaa Posted January 25, 2008 Author Posted January 25, 2008 To zależy jak będzie rozrabiać :evil_lol: Pewnie już jakieś imię ma, ale jeszcze nie wiem. Spytam po weekendzie :p Quote
dorixx Posted January 30, 2008 Posted January 30, 2008 hanek napisał(a):A Zosia tak ładnie do niej pasowało! tzn że Zozia nie bedzie Zosią :roll: ? oj :roll: Quote
Ulaa Posted January 31, 2008 Author Posted January 31, 2008 Ciągle zapominam napisac meila do Zosi :roll: Dorixx ale Ty masz blisko, Zosia mieszka zaraz za Carefourem. Jak w końcu napiszę tego meila to spytam, czy chcieliby się spotkac z pit-owcą. Co Ty na to? :cool3: Quote
dorixx Posted January 31, 2008 Posted January 31, 2008 Ulaa napisał(a):Ciągle zapominam napisac meila do Zosi :roll: Dorixx ale Ty masz blisko, Zosia mieszka zaraz za Carefourem. Jak w końcu napiszę tego meila to spytam, czy chcieliby się spotkac z pit-owcą. Co Ty na to? :cool3: Tak chętnie ale daj nam jeszcze tydzień bo pit-owca gromadzi wokół siebie ostatnio sfory panów psów płci męskiej, noszę ją na rękach uciekam przed psami, które i na mnie włażą jak mam ją na rękach :roll: normalnie horror, gdzies czytałam żeby owce octem polać to straci swój "kuszący" zapach. W każdym razie w domu nikt jej o zapachu octowej panienki nie zniesie więc sobie odpuszcze. zlatałam całe miasto w poszukiwaniu majteczek sexi ala cieczka i w końcu musiałam kupić rozmiar większe bo nie było na Zuzie :angryy: ale jakoś sobie dzielnie radze, mój mąż dzisiaj inteligentnie wyciągnął wiaderko z mopem i co po chwila przemywa podłogi :p ciekawe czy straci cierpliwość :p chociaż może schowam mopa bo majtki wydały sie być skuteczne narazie :-o Quote
Ulaa Posted January 31, 2008 Author Posted January 31, 2008 :roflt: aż żal, że to piewszy i ostatni raz i nie załapię się żeby zobaczyć Doixx z Zuzią na rękach, uciekającą przed watahą napalonych samców :laugh2_2: Quote
Ulaa Posted July 7, 2008 Author Posted July 7, 2008 Byłam u mojej kochanej Zosi w jej wspaniałym domku :loveu: Teraz to Henia / Hienia :D Otóż Henia jest pieskiem wielkości suczki spaniela, a budowę i kolory ma jak mini border collie. Śliczna, a do tego czyściutka, zadbana, wyczesana. Okropny jazgotacz z niej, nie dało się rozmawiać :roll: Państwo ją uwielbiają, chociaż strasznie rozrabia. Pani chodzi w jednym i pół papcia, pan ma zjedzone podeszwy ;) Za to mięsa nie lubi :crazyeye: żadnego. Lubi bułkę, ciastko, paluszka, serek homo waniliowy (to od szczenięctwa, u mnie też lubiła :loveu:). Bierze co chce: porywa wałki do malowania i rozrywa z nich gąbeczkę (przy mnie to robiła :evil_lol:), bo akurat remont. Na ścianie zdjęcie suni jak była malutka :loveu: Bardzo miła wizyta. Sunia ma cudowny mądry i kochający domek. Pan mówi, że nawet bystry z niej pies, rozumie co się do niej mówi (albo rozumiałaby, gdyby przestała być żywym alarmem ;)). Nieufna, na swoim terenie i z obstawą chce wypędzić intruza. Ale gdy pani wzięła ją na ręce zaraz się uspokoiła i nawet polizała, ale dalej ze spojrzeniem Małej mi z Muminków :evil_lol: Teraz ma cieczkę, państwo pilnują, bo mają w domu jeszcze Pana Czekoladka zakochanego - a potem ciach sterylka. Przy okazji ząbek pokażą, bo dziwnie się jej kiełek układa po zmianie zębów. No i mają nadzieję, że nie przytyje za bardzo, bo nie jest zbyt ruchliwa, ale państwo dbają o jej kondycję. Taka miła wizyta, na poprawę humoru po czymś mniej miłym. U sąsiadów Zosi wyrzucona sunia szczeniaczek... Ale była okazja żeby Zosię odwiedzić :loveu: Quote
Ada-jeje Posted July 8, 2008 Posted July 8, 2008 Ladna sunia z tej Zuzi vel Henia i juz tak wyrosla, a jak nowi panstwo reaguja na slowo sterylka. :crazyeye: Quote
Ulaa Posted July 8, 2008 Author Posted July 8, 2008 Nie reagują ;) Sami od samego początku mówili, że ją wysterylizują jeszcze zanim ja o tym wspomniałam. Teraz tylko im powiedziałam jak to ma wyglądać, bo myśleli, że mają być 2 cieczki. To jest doskonały domek, pod każdym względem. Cieszę się, że Zosia/Henia tam trafiła, bo komu innemu by nerwy szarpała tym szczekaniem. Oni się z tego śmieją :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.