Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witam wszystkich, poniższa wypowiedź jest kierowana przede wszystkim do hodowców sznaucerów miniaturowych którzy właśnie mają szczenięta na sprzedaż, przeczytajcie sami.
W dniu 8 października 2007 urodziły się szczenięta ze skojarzenia m: HONDA VALKYRIE Esseni i o: Sasquehanna FOREMNIAK - trójka zdrowych chłopaków.
Pierwszy (AGIS Sun Spectrum) został kupiony przez panią Dorotę M. z miejscowości Potrzanowo (gm. Skoki) koło Poznania, na przełomie listopada i grudnia'07.
Wczoraj rano (12 stycznia) dostałam informację, że w piątek 11 stycznia piesek został uśpiony decyzją nowego właściciela.
Jako przyczynę podano mi wystąpienie u niego przepukliny i związane z tym cierpienia pieska, co spowodowało podjęcie decyzji o jego uśpieniu.
Dokładne dane będę miała najprawdopodobniej w poniedziałek, jak tylko będzie już osiągalny wet, który uśpił sznaucerka. Osoba, z którą rozmawiałam wczoraj, jednak dość mętnie opowiadała o szczegółach co do choroby pieska.

Apel do wszystkich hodowców dbających o to, żeby psy z Waszych hodowli trafiały do dobrych troskliwych właścicieli - nie sprzedawajcie Waszych psów państwu M.!
(Kto będzie chciał, podzielę się na PW szczegółami tele-adresowymi tych ludzi...)

Pomijam kwestię tego, że pani M. zadzwoniła głównie po to, zeby poinformować że oczekuje zwrotu kasy za szczenię...

Nie rozumiem i nie zrozumiem chyba nigdy, co spowodowało, że:
Po pierwsze - nie poinformowali mnie zaraz po wystąpieniu rzekomej przepukliny, o problemie zdrowotnym pochodzącego ode mnie szczenięcia.
Po drugie - mając do wyboru operację a eutanazję, wybrali to drugie.
Po trzecie - nie przywieźli mi żywego jeszcze psa, aby mi go oddać i odzyskać ich ukochaną mamonę.

Życia małemu Agiskowi już nic nie zwróci. Dlatego apeluję i ostrzegam - nie dajcie się nabrać tak jak ja - głupia i naiwna - na obrazek sympatycznej rodziny z synkiem przyjeżdżającej po pieska...

Guest Agata_B
Posted

Wyobraź sobie że ta pani to moja dalsza sąsiadka.
Ja mieszkam w Skokach, przy granicy z Potrzanowem.
Moja babcia mieszka zaraz obok tej pani.

Ma ona pseudohodowle. Tyle powiem :angryy:

Napisałabym więcej ale to forum publiczne.

Guest Agata_B
Posted

Powiem jeszcze tyle, że ta pani jest znana z takich przekrętów.

A ja widziałam małego Agiska i wyglądał na zdrowego.
Ale nie wiem czy to był on bo ta pani wołała na niego ''Agi''

Posted

Agata_B napisał(a):
Powiem jeszcze tyle, że ta pani jest znana z takich przekrętów.

A ja widziałam małego Agiska i wyglądał na zdrowego.
Ale nie wiem czy to był on bo ta pani wołała na niego ''Agi''


JESTEM W SZOKU !!! :angryy:

Więc sprzedałam jedno z dwóch wystawowych szczeniąt pseudohodowcy?! A tak mówili mi o planach wystawowych, nawet przy mnie zastanawiali się czy nie zacząć już od klasy szczeniąt, żeby go oswoić z wystawami.

No tak, teraz rozumiem, dlaczego po zabraniu psa ode mnie nie odezwali się ani słowem - aż do teraz.
Nie odpowiedzieli na ani jeden mój mail z grzecznym pytaniem o pieska.
Napiszę do Ciebie na PW, ustalimy czy to na pewno ta osoba...

pozdrawiam i dziękuję za tą informację

Guest Agata_B
Posted

haniago napisał(a):
JESTEM W SZOKU !!! :angryy:

Więc sprzedałam jedno z dwóch wystawowych szczeniąt pseudohodowcy?! A tak mówili mi o planach wystawowych, nawet przy mnie zastanawiali się czy nie zacząć już od klasy szczeniąt, żeby go oswoić z wystawami.

No tak, teraz rozumiem, dlaczego po zabraniu psa ode mnie nie odezwali się ani słowem - aż do teraz.
Nie odpowiedzieli na ani jeden mój mail z grzecznym pytaniem o pieska.
Napiszę do Ciebie na PW, ustalimy czy to na pewno ta osoba...

pozdrawiam i dziękuję za tą informację

Tak, niestety.
Ta pani ma bardzo dużo psów, które rozmnaża.
Ma wiele ras, a m.in - biernieńczyki, PONy, Yorki, chihuahua, dobermany, sznaucerki.
:(

Posted

Agata_B napisał(a):
Tak, niestety.
Ta pani ma bardzo dużo psów, które rozmnaża.
Ma wiele ras, a m.in - biernieńczyki, PONy, Yorki, chihuahua, dobermany, sznaucerki.
:(


...A mi powiedziała, że ma jeszcze tylko jednego sznaucerka - suczkę.
Po naszej korespondencji na PW wiem już, że niestety to właśnie ta osoba...

Posted

haniago napisał(a):
...A mi powiedziała, że ma jeszcze tylko jednego sznaucerka - suczkę.
Po naszej korespondencji na PW wiem już, że niestety to właśnie ta osoba...

Musze napisac pare slow ze ja poprostu utluklabym ta babe wlasnymi rekami.Pzdr.

Posted

też się obawiam tej opcji, dlatego zamierzam najpierw zdobyć wszelkie dowody na to uśpienie malucha :angryy: Jeśli okazałoby się, że został odsprzedany dalej (może zagranicę) to już nic nie poradzę... :-(

Paulina87 napisał(a):
Być może ta pani sprzedała szczeniaka a od Ciebie chciała zwrot pieniędzy.

Posted

Franka napisał(a):
Musze napisac pare slow ze ja poprostu utluklabym ta babe wlasnymi rekami.Pzdr.


Wolę nie pisać, co ja bym jej zrobiła jakbym ją dorwała :angryy:

Posted

płakać mi się chce:-( ale dzięki haniago że ostrzegłaś nas, oby taka sytuacja nigdy się nie powtórzyła... Myślę, że:
1/ roześlijmy ten wątek na maile wszystkich hodowców sznaucerów zeby babsko nie powtórzyło numeru,
2/ babę do CZARNYCH KWIATKÓW !!!!

jeśli babsztyl kocha mamone to czemu zapłaciwszy ok. 1000-1200 zł za szczenie nie walczył o jego życie??? myśle że podmienienie i oddanie za zwrot kasy nie wchodzi w gre bo rasowe (Rodzice mają) mają tatoo...
WSPÓŁCZUJĘ!!! takie świństwo...

Posted

haniago napisał(a):
Wolę nie pisać, co ja bym jej zrobiłam jakbym ją dorwała :angryy:

Nie daruj jej tego za nic w swiecie :mad: jezeli go uspila .:angryy:

Posted

amalena napisał(a):

jeśli babsztyl kocha mamone to czemu zapłaciwszy ok. 1000-1200 zł za szczenie nie walczył o jego życie??? myśle że podmienienie i oddanie za zwrot kasy nie wchodzi w gre bo rasowe (Rodzice mają) mają tatoo...
WSPÓŁCZUJĘ!!! takie świństwo...


Wiesz, ja ciągle do końca nie mogę uwierzyć żeby on został uśpiony, to wszystko jest takie dziwne... Kobieta przedzwoniła do mojej mamy, podobno jąkając się mówiła, że musieli go uśpić, bo wyszła mu ukryta wcześniej wada genetyczna (PRZEPUKLINA!!! :angryy:) i było zbyt duże ryzyko zabiegu i zdecydowali się go uśpić. Może nie dopilnowali szczeniaczka i coś się z nim stało, np. został potrącony przez samochód, i ponieważ stracili na tym, to chcą wyłudzić pieniądze?... Nie wiem więc na 100% co NAPRAWDĘ się stało. Jutro mam rozmawiać z tym wetem od siedmiu boleści, który pewnie i tak jest z nimi w zmowie.
Nie daruję tym ludziom ani temu wetowi, jeśli faktycznie okaże się, że piesek został uśpiony...

Guest Agata_B
Posted

haniago napisał(a):
też się obawiam tej opcji, dlatego zamierzam najpierw zdobyć wszelkie dowody na to uśpienie malucha :angryy: Jeśli okazałoby się, że został odsprzedany dalej (może zagranicę) to już nic nie poradzę... :-(
Wiesz to jest bardzo mozliwe.
Możliwe też, że piesek, żyje, ma się dobrze i nie został sprzedany, ani uśpiony :roll:
Tylko właścicielka Cię okłamała.
Z nią wszystko jest możliwe

Posted

moon_light napisał(a):
HANIAGO- moje wyrazy wspolczucia. Trzymaj się, i zrob wszystko zeby ta paskudna baba została ukarana...choc juz nic nie przywroci zycia maluchowi :(.


moon light - dziękuję... chyba najlepsze co mogę zrobić, to ostrzec jak największą liczbę hodowców, żeby nie sprzedawali im szczeniąt, zamierzam nagłośnić ten temat, proszę Was wszystkich - przekazujcie tą informację Waszym znajomym hodowcom

Guest Agata_B
Posted

haniago napisał(a):
Wiesz, ja ciągle do końca nie mogę uwierzyć żeby on został uśpiony, to wszystko jest takie dziwne... Kobieta przedzwoniła do mojej mamy, podobno jąkając się mówiła, że musieli go uśpić, bo wyszła mu ukryta wcześniej wada genetyczna (PRZEPUKLINA!!! :angryy:) i było zbyt duże ryzyko zabiegu i zdecydowali się go uśpić. Może nie dopilnowali szczeniaczka i coś się z nim stało, np. został potrącony przez samochód, i ponieważ stracili na tym, to chcą wyłudzić pieniądze?... Nie wiem więc na 100% co NAPRAWDĘ się stało. Jutro mam rozmawiać z tym wetem od siedmiu boleści, który pewnie i tak jest z nimi w zmowie.
Nie daruję tym ludziom ani temu wetowi, jeśli faktycznie okaże się, że piesek został uśpiony...

Spróbuje sie czegos dowiedziec.

Posted

Rodzice mają miniaturkę z Tygaro-Figaro, napisałam im o babsztylu, zwłaszcza że są z mazowieckiego... Wiesz, nie podoba mi się też postępowanie tego weterynarza jeśliby rzeczywiście go uśpił.

Posted

[quote name='haniago']Kobieta przedzwoniła do mojej mamy, podobno jąkając się mówiła, że musieli go uśpić, bo wyszła mu ukryta wcześniej wada genetyczna quote]
czemu do mamy a nie do Ciebie???

Posted

amalena napisał(a):
[quote name='haniago']Kobieta przedzwoniła do mojej mamy, podobno jąkając się mówiła, że musieli go uśpić, bo wyszła mu ukryta wcześniej wada genetyczna quote]
czemu do mamy a nie do Ciebie???

bo "Diamencik" czyli Agis był pieskiem mojej mamy

Posted

Coś mi się nie wydaje żeby wet uśpił zdrowego w sumie psiaka (przepuklina to nic, w porównaniu do innych przypadłości też leczonych). :crazyeye: Jak ktoś ją zna, to może anonimowo tam podejść, może psiak żyje dalej u nich, tylko chcieli zwrot kasy...

Posted

Nie może żądać pieniędzy,jej obowiązkiem było powiadomić o danej sytuacji i zbadanie psa w twojej obecności.Możesz zgłosić to do związku i założyć sprawe kolerzeńską.Moim zdaniem to ma tego pieska na swoim przydomku,a swojego z własnej hodowli uśpiła.Pozdrawiam:multi:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...