Bonsai Posted January 13, 2008 Author Posted January 13, 2008 Sunię umieścimy w hoteliku, już wszystko ustalone, teraz trzeba będzie ją wyciagnąć ze schroniska... Quote
Sabina02 Posted January 14, 2008 Posted January 14, 2008 [quote name='Bonsai']Jest domek dla Leduni! Pewny w 100% ! Potrzebujemy teraz tymczasu dla małej do 4 lutego, bo wtedy najwcześniej sunia może pojechać do domku! Wszelkie koszty będą zwrócone, ale.... potrzebny tymczas na już! Sunia marznie,nie wiadomo co z jej chorobą , trzeba pilnie ją leczyć! :placz: Czy Leda idzie do tej Pani Zofi z Allegro? Quote
Sabina02 Posted January 14, 2008 Posted January 14, 2008 Bonsai napisał(a):Tak, do tej Pani. Ok, bo zalicytowala na nia... Nie wiedzialam czemu... Quote
Bonsai Posted January 14, 2008 Author Posted January 14, 2008 Wiem, pytała się, czy trzeba zalicytować czy nie, ja jej powiedziałam, że to nie trzeba, to tylko aukcja grzecznościowa, choć to nic nie zaszkodzi, to tak naprawdę nie ma żadnego znaczenia. Jest jednak bardzo zestresowana adopcją. ;) Ale nie ma się naprawdę czym martwić, osoba jest pewna i sprawdzona. Jest to starsza osoba, ale pełna wigoru i miłości do zwierząt. :) Ledzie nic u niej nie zabraknie, jestem pewna. Quote
mulinka Posted January 14, 2008 Posted January 14, 2008 Bonsai napisał(a):Sunię umieścimy w hoteliku, już wszystko ustalone, teraz trzeba będzie ją wyciagnąć ze schroniska... a czy z zabraniem Ledy ze schroniska mogą być jakieś problemy ? Quote
Bonsai Posted January 14, 2008 Author Posted January 14, 2008 Owszem, niejednokrotnie napotkałam już przeszkodę ze strony kierownictwa. :p Jednak teraz trochę się tam pozmieniało, może pójdzie wszystko łatwo, bez problemów. Trzeba być dobrej myśli, nie zakładajmy najgorszego. ;) Quote
Sabina02 Posted January 15, 2008 Posted January 15, 2008 Pani Zofia bardzo martwi sie o Lede, zaprosilam ja na ten watek... Quote
Bonsai Posted January 15, 2008 Author Posted January 15, 2008 Dziś wyciągnęliśmy sunię! Jej stan niestety nie jest zbyt ciekawy. :( Sierść, mocno sfilcowana, odchodzi płachtami. Jak zobaczyłam sunię, to się cała trzęsła. Na szczęście bez problemów Ledunię wyciągnęłyśmy i pojechałyśmy do weta. Potwierdził on teorię dot. choroby chormonalnej, zrobił badania, jutro będą wyniki. Potem pojechałyśmy do hoteliku, gdzie pierwsze, co sunia zrobiła , było wskoczenie na kanapę i pójście spać - mała wie, co dobre. :cool3: Quote
Sabina02 Posted January 15, 2008 Posted January 15, 2008 Uffff! Nareszcie sunia opuscila schronisko!!! :multi::multi::multi: Quote
Bonsai Posted January 15, 2008 Author Posted January 15, 2008 To był naprawdę ostatni dzwonek.. Wygląda koszmarnie. Odwiedzę ją wkrótce, wtedy wezmę aparat. :) Quote
Bonsai Posted January 29, 2008 Author Posted January 29, 2008 Jest na tymczasie, niedługo wyjazd do nowego domku! Leczymy ją, choć tak naprawdę niewiele da się na miejscu zrobić. Jednak sunia rozkwita, bardzo dobrze dogaduje się z innymi psami. Uwielbia mizianko, jest bardzo przymilna i grzeczna. Jednak uczy się jeszcze utrzymania czystości, bo zdarza jej się od czasu do czasu posiusiać się pod drzwiami. ;) Szukamy transportu dla suni na trasie Kalisz - Warszawa na 5 lutego. Sunia czeka, aż trafi na swoje miejsce na ziemi. Może ktoś jedzie tą trasą? Quote
Sabina02 Posted January 30, 2008 Posted January 30, 2008 Bonsai napisał(a):Jest na tymczasie, niedługo wyjazd do nowego domku! Leczymy ją, choć tak naprawdę niewiele da się na miejscu zrobić. Jednak sunia rozkwita, bardzo dobrze dogaduje się z innymi psami. Uwielbia mizianko, jest bardzo przymilna i grzeczna. Jednak uczy się jeszcze utrzymania czystości, bo zdarza jej się od czasu do czasu posiusiać się pod drzwiami. ;) Szukamy transportu dla suni na trasie Kalisz - Warszawa na 5 lutego. Sunia czeka, aż trafi na swoje miejsce na ziemi. Może ktoś jedzie tą trasą? Super ze sunia ma sie dobrze!!!:loveu: Ja moge zapytac na watku transportowym o przewoz suni. Jak chcesz, to napisz PM do cioteczki Reno2001, ona czesto przewodzi psiaki na roznych trasach. Ja bym do niej napisala, ale juz pare razy ja o to prosilam i mi troche glupio naduzywac jej dobroci...:oops: PS. Dobrze by bylo tez napisac w tytule watka ze sunia potrzebuje transport... Quote
Reno2001 Posted February 4, 2008 Posted February 4, 2008 Ale ciotka sama znalzła watek i jesli nie zjadziecie nic okazyjnego to pojade z suńką. Niestety za zwrotem kosztów. Nie jestem juz w stanie dokładac się do transportów. Mam pod wirtrualna adopcją dwa psiaki, do tego aukcje allegro, doraźne pomoce innym psiakom... Finanse, ech finanse... Quote
ziutabenia Posted February 4, 2008 Posted February 4, 2008 Pokryję wszystkie koszty transportu. Na PW zaraz podam Ci numer komórki, na wszelki przypadek. Quote
Reno2001 Posted February 4, 2008 Posted February 4, 2008 Już napisałam do ziutabenia, że wstępnie koszty transportu to +/- 180zł. Wiecej na pewno nie będzie. Tak czy siak to dużo. Może jesli znalazłby sie jeszcze jakis dodatkowy pies czy kot do przewiezienia to koszty by się rozłożyły. Quote
Bonsai Posted February 4, 2008 Author Posted February 4, 2008 Dzięki za pomoc dziewczyny! Udało mi się znaleźć osobę, która dzisiaj jechała do Warszawy pociągiem, dzięki temu koszt przewozu psa wyniósł nas 4 zł. :cool3: Wszystko działo się tak szybko (w niedzielę wieczorem dowiedziałam się o tej możliwości), że nie zdążyłam nawet nic tu napisać. Na szczęście już od jutra suczka będzie w nowym , cudownym domku! Quote
Reno2001 Posted February 5, 2008 Posted February 5, 2008 Baaardzo się cieszę, ze udało się załatwic taka opcje transportu. Olu, dokładnie: odpowiadaj na SMS :mad:. Wszystkiego naj dla suni i jej nowej opiekunki. NO i czekamy na wieści i fotki. Quote
morisowa Posted February 5, 2008 Posted February 5, 2008 suczka już w nowym domu, pani bardzo sympatyczna, do suni ciepła, ech - każdemu psu takiego człowieka życzyć. Byłam tylko malutkim ogniwem, z panią rozmawiałam chwilę. Na pewno Bonsai będzie miała relacje z nowego domu. A z ciekawostek, pani zapisała sobie mój numer, bo ma się przenieść do domu z ogrodem, a widziała ile bezdomnego towarzystwa u mnie ;) Quote
Bonsai Posted February 5, 2008 Author Posted February 5, 2008 Oj tak - suni trafiło się wspaniale! :loveu: Oczywiście mam już nowe wieści: sunia jest trochę zestresowana (w końcu za nią daleka podróż), w domku sobie pojadła i położyła na kanapie - bo z niej prawidzwy kanapowiec jest! :) Jutro sunia idzie do weterynarza. Wszystkiego najlepszego dla Leduni i jej Pani! :multi: Quote
Bonsai Posted February 6, 2008 Author Posted February 6, 2008 Kolejne wieści, w sumie niezbyt ciekawe, bo związane z badaniami. Suczka ma niedoczynność tarczycy (co w Kaliszu także stwierdziliśmy), a ponadto raka sutka z przerzutami... Czeka ją poważna operacja wycięcia raka. Jednak przed tym będzie jeszcze prześwietlenie płuc oraz usg brzuszka. Ledunia jest jeszcze bardzo zestresowana, dużo wokół niej działo się przez ostatnie dni, w związku z czym zdarza jej się siusiać w domku... Morisowa, czy u Ciebie też tak się zachowywała? Quote
morisowa Posted February 6, 2008 Posted February 6, 2008 raz nasikała, jak wyszłam na kilka godzin w ciągu dnia, a wnocu dłuuugo ładnie trzymała, no ale ona u mnie chwilę była Quote
Bonsai Posted February 9, 2008 Author Posted February 9, 2008 Sunia powoli przyzywczaja się do otoczenia, z drugim psem pani Zofii powoli się zaprzyjaźnia, je jak zwykle dużo i ogólnie to ma wspaniale w nowym domku. :loveu: Martwimy się tylko o wyniki badań, może się ejszcze okazać, że przerzutów nie ma... W każdym razie i tak czeka ją ciężka opercja, której bardzo się boimy, ale to tak naprawdę jedyna szansa dla Ledy. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.