MonikaP Posted January 5, 2008 Posted January 5, 2008 Przed chwilą zadzwoniła do mnie koleżanka z "kociej" fundacji. Ma u siebie szczeniaka "zgarniętego" w ulicy. Żadna z wolontariuszek działających w tej fundacji nie zna się na psach. Ja niestety nie mogę malucha wziąć do siebie :placz:. Quote
MonikaP Posted January 5, 2008 Author Posted January 5, 2008 Podnoszę. Powinnam dziś dostać zdjęcia malucha i szczegóły na temat tego, gdzie został znaleziony. Może ktoś go szuka.... Quote
MonikaP Posted January 5, 2008 Author Posted January 5, 2008 Oto, jaką informację dostałam przed chwilą na jego temat: Ok. 3-4 mies. szczeniaczek, mieszaniec owczarka niemieckiego został przywiązany i porzucony 05.01.2008 przy jednym z budynków na Ul. Polnej. Marznącym, wygłodniałym i spragnionym pieskiem zaopiekowała się wolontariuszka Fundacji "Koci Pazur". Trafił do jednego z naszych domów tymczasowych, ale nie może tam długo zostać. Piesek pilnie poszukuje domu!! Jest to samiec, o mocnej budowie (będzie prawdopodobnie dużym psem). Na pierwszy rzut oka zdrowy (wizyta u weterynarza jeszcze przed nim). Z charakteru bardzo przyjacielski, kontaktowy, towarzyski, odważny i zabawowy. Psiak ma dużo energii i jest ruchliwy. Nauczony załatwiania się na dworze - gdy czuje potrzebę, drapie w drzwi wejściowe. Przyzwyczajony do smyczy. Zdecydowanie był od maleńkości chowany przez ludzi. Piesek może iść do domu z dziećmi. Przyjaźnie reaguje na inne zwierzęta. Kontakt: [email protected] tel. 607 99 13 10 - Karolina Quote
MonikaP Posted January 5, 2008 Author Posted January 5, 2008 No cóż, podnoszę małego znajdka, który ma to nieszczęście,że nie jest po ojcu sznaucerze białym... Quote
MonikaP Posted January 6, 2008 Author Posted January 6, 2008 Maluch ma tatuaż w uszku - UOS. Czy jakieś schronisko w Polsce tak tatuuje? Bo Poznań na pewno nie. Quote
Hala Posted January 6, 2008 Posted January 6, 2008 Jak się domyślam właściciel nie bardzo go chciał. :cool1: Quote
MonikaP Posted January 6, 2008 Author Posted January 6, 2008 Hala napisał(a):Jak się domyślam właściciel nie bardzo go chciał. :cool1: Najwyraźniej, skoro go przywiązał, ale...jeśli doszlibyśmy do tego, kto jest właścicielem, można by mu narobić kłopotów :mad:. Quote
Hala Posted January 6, 2008 Posted January 6, 2008 A dziewczyny mogą go trzymać na tymczasie? :cool3: Quote
MonikaP Posted January 6, 2008 Author Posted January 6, 2008 [quote name='Hala']A dziewczyny mogą go trzymać na tymczasie? :cool3: Na razie mogą, ale nie wiadomo, jak długo to potrwa, więc pilnie poszukiwany jest dom stały. Marznącym, wygłodniałym i spragnionym pieskiem zaopiekowała się wolontariuszka Fundacji "Koci Pazur". Trafił do jednego z naszych domów tymczasowych, ale nie może tam długo zostać. Piesek pilnie poszukuje domu!! Quote
drevni.kocur Posted January 6, 2008 Posted January 6, 2008 Witam. Psiak znajduje się na razie u rodziny jednej z naszych wolontariuszek, ale nie może tam długo zostać. Szukamy pilnie domu tymczasowego i stałego. Co do okoliczności znalezienia, piesek został przywiązany do klamki u drzwi na klatce, gdzie mieszka nasza wolontariuszka. Miał obrożę i smycz, którą już zdążył nadgryźć. Wcześniej ktoś go widział, jak błąkał się samotnie (bez obroży) po ul.Polnej w Poznaniu. Mógł go więc przywiązać albo właściciel albo inny znalazca. Psiak był bardzo brudny, wygłodzony (miał zapadnięte boki) i spragniony. Rzucił się na miskę z wodą i karmą (kocią, bo nic innego nie miałyśmy! :oops::oops:). Obawiam się, że to może być nieudany prezent gwiazdkowy, którego ktoś się pozbył. Na początku stycznia zawsze notujemy poświąteczny wysyp kociaków-prezentów na ulicach miasta (ilość porównywalna do wysypu przedwakacyjnego). Tym razem trafił nam się szczeniak... Będę dzwonić do schronisk, w sprawie tego tatuażu. Jak dowiem się czegoś więcej, napisze. Dziękuję wszystkim Dogomaniakom za zainteresowanie i pomoc! Pozdrawiam, Ewa [email protected] Quote
drevni.kocur Posted January 6, 2008 Posted January 6, 2008 PS. Piesek dostał na imię Rufus. :) Jest naprawdę słodki, dał się wyczochrać, przytulić, zero lęku czy agresji. Quote
kaory Posted January 7, 2008 Posted January 7, 2008 najnowsze wieści o Rufusie: jak się okazało piesek ma na prawym uchu wytatuowane XNN842 lub XNN642 nie widać wyraźnie, bo tatuaż już trochę się rozrósł no i zasłania go futerko dzwoniłam do schroniska na Bukowskiej i pani powiedziała, że to raczej piesek od nich jesteśmy umówione na środę na telefon, do tego czasu poszuka właściciela i powiadomi go o znalezieniu pieska może jednak komuś zginął, i błąkał się przez kilka dni, a ktoś inny nie wiedział co z nim zrobić i przywiązał go do drzwi klatki naszej koleżanki z fundacji wnioskuję to stąd, że jest ładnie nauczony czystości i chodzenia na smyczy do czasu aż znajdzie się stary lub nowy właściciel BARDZO PILNIE POTRZEBNY DOMEK TYMCZASOWY!!! OD DZIŚ kontakt: 607 991 310, [email protected] Quote
MonikaP Posted January 7, 2008 Author Posted January 7, 2008 No tak, to na pewno pies z poznańskiego schroniska. Podnoszę prośbę o dom tymczasowy i trzymam kciuki za odnalezienie się właściciela! Quote
drevni.kocur Posted January 12, 2008 Posted January 12, 2008 Sprawa zakończyła się pomyślnie. :) Szczeniaczek znalazł dom u współpracownicy jednej z Fundatorek. Kobiecie właśnie odszedł ze starości jej wilczur i szukała kolejnego psa. Rufusek bardzo jej się spodobał, mimo że nie jest czystej krwi owczarkiem. ;) Próby znalezienia właściciela się nie powiodły. Okazało się, że piesek miał tatuaż poznańskiego schroniska, nie można go było jednak dokładnie odczytać.Kobieta pracująca w schronisku namierzyła 2 prawdopodobnych właścicieli, ale 1 z nich powiedział ,że pies mu nie zginał, a 2 nie zostawił na siebie namiarów i nie można się było z nim skontaktować. :roll: No to wydaliśmy pieska chętnemu domkowi. Dziękuję wszystkim za wsparcie. Pozdrawiam! Quote
MonikaP Posted January 12, 2008 Author Posted January 12, 2008 drevni.kocur napisał(a):Sprawa zakończyła się pomyślnie. :) Szczeniaczek znalazł dom u współpracownicy jednej z Fundatorek. Kobiecie właśnie odszedł ze starości jej wilczur i szukała kolejnego psa. Rufusek bardzo jej się spodobał, mimo że nie jest czystej krwi owczarkiem. ;) Próby znalezienia właściciela się nie powiodły. Okazało się, że piesek miał tatuaż poznańskiego schroniska, nie można go było jednak dokładnie odczytać.Kobieta pracująca w schronisku namierzyła 2 prawdopodobnych właścicieli, ale 1 z nich powiedział ,że pies mu nie zginał, a 2 nie zostawił na siebie namiarów i nie można się było z nim skontaktować. :roll: No to wydaliśmy pieska chętnemu domkowi. Dziękuję wszystkim za wsparcie. Pozdrawiam! O, jak fajnie :loveu:! Bardzo się cieszę :multi:! Quote
drevni.kocur Posted January 13, 2008 Posted January 13, 2008 w ten sam dzień , w którym wydałyśmy Rufuska zadzwoniła do nas nasza wetka, że właściciel przyniósł 18-mies jamnika do uśpienia, bo pies warczał na dziecko. hmmm :roll: na szczęscie udało się mu znaleźć dom. akurat szukała jamnika znajoma pań z hotelu, gdzie piesek miał być umieszczony do czasu znalezienia DT. jamnik-zabójca wygląda tak: (chyba zmienię nazwę Fundacji na "Koci Pazur i Psi Kieł") :cool3: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.