Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Przed chwilą zadzwoniła do mnie koleżanka z "kociej" fundacji. Ma u siebie szczeniaka "zgarniętego" w ulicy. Żadna z wolontariuszek działających w tej fundacji nie zna się na psach.
Ja niestety nie mogę malucha wziąć do siebie :placz:.

Posted

Oto, jaką informację dostałam przed chwilą na jego temat:

Ok. 3-4 mies. szczeniaczek, mieszaniec owczarka niemieckiego został
przywiązany i porzucony 05.01.2008 przy jednym z budynków na Ul.
Polnej. Marznącym, wygłodniałym i spragnionym pieskiem zaopiekowała
się wolontariuszka Fundacji "Koci Pazur". Trafił do jednego z naszych
domów tymczasowych, ale nie może tam długo zostać. Piesek pilnie
poszukuje domu!!

Jest to samiec, o mocnej budowie (będzie prawdopodobnie dużym psem).
Na pierwszy rzut oka zdrowy (wizyta u weterynarza jeszcze przed nim).
Z charakteru bardzo przyjacielski, kontaktowy, towarzyski, odważny i
zabawowy. Psiak ma dużo energii i jest ruchliwy. Nauczony załatwiania
się na dworze - gdy czuje potrzebę, drapie w drzwi wejściowe.
Przyzwyczajony do smyczy. Zdecydowanie był od maleńkości chowany przez
ludzi.
Piesek może iść do domu z dziećmi. Przyjaźnie reaguje na inne zwierzęta.

Kontakt:
[email protected]
tel. 607 99 13 10 - Karolina





Posted

Hala napisał(a):
Jak się domyślam właściciel nie bardzo go chciał. :cool1:



Najwyraźniej, skoro go przywiązał, ale...jeśli doszlibyśmy do tego, kto jest właścicielem, można by mu narobić kłopotów :mad:.

Posted

[quote name='Hala']A dziewczyny mogą go trzymać na tymczasie? :cool3:


Na razie mogą, ale nie wiadomo, jak długo to potrwa, więc pilnie poszukiwany jest dom stały.

Marznącym, wygłodniałym i spragnionym pieskiem zaopiekowała
się wolontariuszka Fundacji "Koci Pazur". Trafił do jednego z naszych
domów tymczasowych, ale nie może tam długo zostać. Piesek pilnie
poszukuje domu!!

Posted

Witam.

Psiak znajduje się na razie u rodziny jednej z naszych wolontariuszek, ale nie może tam długo zostać. Szukamy pilnie domu tymczasowego i stałego.

Co do okoliczności znalezienia, piesek został przywiązany do klamki u drzwi na klatce, gdzie mieszka nasza wolontariuszka. Miał obrożę i smycz, którą już zdążył nadgryźć. Wcześniej ktoś go widział, jak błąkał się samotnie (bez obroży) po ul.Polnej w Poznaniu. Mógł go więc przywiązać albo właściciel albo inny znalazca.

Psiak był bardzo brudny, wygłodzony (miał zapadnięte boki) i spragniony. Rzucił się na miskę z wodą i karmą (kocią, bo nic innego nie miałyśmy! :oops::oops:).

Obawiam się, że to może być nieudany prezent gwiazdkowy, którego ktoś się pozbył. Na początku stycznia zawsze notujemy poświąteczny wysyp kociaków-prezentów na ulicach miasta (ilość porównywalna do wysypu przedwakacyjnego). Tym razem trafił nam się szczeniak...

Będę dzwonić do schronisk, w sprawie tego tatuażu.
Jak dowiem się czegoś więcej, napisze.

Dziękuję wszystkim Dogomaniakom za zainteresowanie i pomoc!

Pozdrawiam,

Ewa

[email protected]

Posted

najnowsze wieści o Rufusie:

jak się okazało piesek ma na prawym uchu wytatuowane XNN842 lub XNN642

nie widać wyraźnie, bo tatuaż już trochę się rozrósł no i zasłania go futerko

dzwoniłam do schroniska na Bukowskiej i pani powiedziała, że to raczej piesek od nich
jesteśmy umówione na środę na telefon, do tego czasu poszuka właściciela i powiadomi go o znalezieniu pieska

może jednak komuś zginął, i błąkał się przez kilka dni, a ktoś inny nie wiedział co z nim zrobić i przywiązał go do drzwi klatki naszej koleżanki z fundacji
wnioskuję to stąd, że jest ładnie nauczony czystości i chodzenia na smyczy

do czasu aż znajdzie się stary lub nowy właściciel BARDZO PILNIE POTRZEBNY DOMEK TYMCZASOWY!!!

OD DZIŚ

kontakt: 607 991 310, [email protected]

Posted

Sprawa zakończyła się pomyślnie. :) Szczeniaczek znalazł dom u współpracownicy jednej z Fundatorek. Kobiecie właśnie odszedł ze starości jej wilczur i szukała kolejnego psa. Rufusek bardzo jej się spodobał, mimo że nie jest czystej krwi owczarkiem. ;)

Próby znalezienia właściciela się nie powiodły. Okazało się, że piesek miał tatuaż poznańskiego schroniska, nie można go było jednak dokładnie odczytać.Kobieta pracująca w schronisku namierzyła 2 prawdopodobnych właścicieli, ale 1 z nich powiedział ,że pies mu nie zginał, a 2 nie zostawił na siebie namiarów i nie można się było z nim skontaktować. :roll:

No to wydaliśmy pieska chętnemu domkowi.

Dziękuję wszystkim za wsparcie.

Pozdrawiam!

Posted

drevni.kocur napisał(a):
Sprawa zakończyła się pomyślnie. :) Szczeniaczek znalazł dom u współpracownicy jednej z Fundatorek. Kobiecie właśnie odszedł ze starości jej wilczur i szukała kolejnego psa. Rufusek bardzo jej się spodobał, mimo że nie jest czystej krwi owczarkiem. ;)

Próby znalezienia właściciela się nie powiodły. Okazało się, że piesek miał tatuaż poznańskiego schroniska, nie można go było jednak dokładnie odczytać.Kobieta pracująca w schronisku namierzyła 2 prawdopodobnych właścicieli, ale 1 z nich powiedział ,że pies mu nie zginał, a 2 nie zostawił na siebie namiarów i nie można się było z nim skontaktować. :roll:

No to wydaliśmy pieska chętnemu domkowi.

Dziękuję wszystkim za wsparcie.

Pozdrawiam!



O, jak fajnie :loveu:! Bardzo się cieszę :multi:!

Posted

w ten sam dzień , w którym wydałyśmy Rufuska zadzwoniła do nas nasza wetka, że właściciel przyniósł 18-mies jamnika do uśpienia, bo pies warczał na dziecko. hmmm :roll:

na szczęscie udało się mu znaleźć dom. akurat szukała jamnika znajoma pań z hotelu, gdzie piesek miał być umieszczony do czasu znalezienia DT.

jamnik-zabójca wygląda tak:





(chyba zmienię nazwę Fundacji na "Koci Pazur i Psi Kieł") :cool3:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...