Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

dobra narazie nie ma co.. rozmawialam z jedna pania co tam codziennie bywa i powiedziala, ze jutro z nia pojde. Tylko ja.. bo innych nie wpuszcza dziewczyn.. robia sprzatanie... ale podobno jest ok. Więc wezme jutro na spacer Cyganke :)
Jutro artykul!

  • Replies 1.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

BlackSheWolf napisał(a):
zaczepiscie.... dzis byl artykul o schronisku. Macie i czytajcie ;(
tytuł : PSY jak.... sprzety
Prowadzeniem schroniska dla zwierząt w Łęczycy zajmuja sie od srody pracownicy podleglej magistratowi Zieleni Miejskiej. Okazuje sie jednak, ze magistrat jest kompletnie nieprzygotowany do opieki nad zwierzętami.
-Przyjechały trzy urzedniczki, ktore przeprowadzily inwentaryzacje sprzętu, policzyły psy i spisały protokól. Nie przywiozły ze sobą karm, ani misek dla zwierząt. Gdyby nie dobra wola ustępującego kierownika K.P., który zostawił w schronisku część prywatnego wyposażenia, psy pozostałyby na noc bez jedzenia i picia- mówi obecna na miejscu radna Halina Rytczak
- Kierowałem schroniskiem przez 6 lat- mówi Pacholski-Znam kazdego psa. Wiem jak się nazywa, czego potrzebuje i czego można się po nim spodziewać. Wszystko to chciałem przekazać nowemu opiekunowi. Niestety nie miałem ku temu okazji, bo po odbiór kluczy do schroniska przyjechały tylko urzędniczki. Udało nam się ustalić, że psami w schronisku będą zajmować się osoby całkiem przypadkowe : więźniowie w ramach resocjalizacji i bezrobotni w ramach robót publicznych. Zmiana zarządzającego schroniskiem, według miasta podyktowana była względami finansowymi. Podległy magistratowi wydział Zieleni Miejskiej ma to robić taniej. Nikt z urzędników nie potrafił jednak uściślić, jakiego rzedu to będą oszczędności.

koniec... i pod zdjęciem napis: Krzysztof Pacholski martwi się o los zwierząt w schronisku przejętym przez miasto



no to teraz boje sie co jutro zastane... ;(

masakraaa :shake:
więźniowie? już widzę jak wyżywają się na psach....

Posted

taa..... zero odzewu ;( a artykuł na całą prawie strone...
ehs ;( Cyganka cierpi... bylysmy dzis na godzinnym spacerku... kurcze po raz pierwszy dala mi dzis buziaka.. a ja po wejsciu do niej do kojca wpadlam w placz ;( tak sie do niej przywiazalam... ;( kurcze... czemu nikt nie dzowni?? :(

Posted

baffi2 napisał(a):
napewno ktoś zadzwoni... przecież wziąć psa to jest poważna decyzja na kilka naście lat. Ludzie muszą mieć czas aby się namyślić...


Zgadzam się! Czekaj cierpliwie a napewno ktoś zadzwoni! A zrób zdjęcie tego artykułu i wstaw!:multi:

Posted

A ten artykół to tak trochę bardziej o Tobie Agata, niż o Cygance:evil_lol:
PS. mówiłaś że jeździsz do schronu raz na tydzień a tam napisali że "conajmniej 2 razy w tygodniu" i że "nie masz w domu warunków dla psa" a przecież chcesz kupić yorka?
:D

Posted

wlasnie mam problem.
pomyslałam, że może udałoby mi się przekonać tate aby Cyganka trafiła do babci. Ale pod warunkiem, ze ja juz nie mialabym innego psa w domu. Cyganka bylaby poprostu moja ale u babci....

Posted

Asia_Klero napisał(a):
Widze,ze jestes slawna!:):)Kombinuj...wymysl jakis sprytny plan:Pdaj babci cyganke a o twojego psa bedziesz sie martwila pozniej:PNapewno dasz rade:D


NARODZINY NOWEJ GWIAZDY xD

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...