Hakita Posted December 19, 2007 Author Posted December 19, 2007 Kochani nocka minęła bardzo spokojnie, jedynie zanim Zulek usnął jeszcze kilka serenad wyśpiewał pod drzwiami...:evil_lol: Rano Hetre znalazłam za pralką, ale z motorkiem sam do mnie wyszedł...:loveu: Miziankom nie było końca, on naprawdę jest niesamowity...:loveu: Mizia się, mizia, po czym patrzy w oczy i tryka główką w moją głowę...:evil_lol: Oczka zakropliliśmy (już dziś nie było ropki, a wczoraj masa), jedzonko zjedliśmy i zostawiłam towarzystwo po dwóch stronach drzwi. Mam nadzieję, że Zulek nie otworzy sobie sam drzwi :roll: Trochę mnie martwi, Mały często psika, ale dziś przyjedzie Pani Doktor i dostanie antybiotyk. Evuniu, Zulusek to wogóle taki malutki kotek...:evil_lol: Wszystkie półki za wąskie, wszystkie szafki za małe :evil_lol: Porówanie Hetre - Zulusek: 1 kg worek ziemniaków - 10 kg worek ziemniaków :lol: Swoją drogą, czy Wasze kociambry też takie ilości jedzenia na zimę pochłaniają? :-o Właśnie zakupiłam karmę odchudzającą, bo Zulka apetyt stał się aż nieprzyzwoity :evil_lol: Quote
Eva Posted December 19, 2007 Posted December 19, 2007 Hakitko, nasze kociaste też sobie pozwalają owszem, owszem, nie wąsko.....:evil_lol:. Rekordy bije Karolek i to o niego najbardziej się boję, bo jak mocno przytyje będzie mu ciężko. Starsze towarzystwo jest przeważnie ( jak mam) na karmie kastratowej, to jest mniej energetyczne jedzonko :evil_lol:. Co do kichanka Malucha... może być, że się podziębił u mnie, bo koczował w pralni i to za szafą na terakocie. Dałam posłanko, ale był tak wystraszony, że cały prawie czas nie wychodził zza szafy. Dopiero na końcu krótkiego pobytu u nas dał się głaskać. Sprawdzałaś rozkład?:lol: Quote
Hakita Posted December 19, 2007 Author Posted December 19, 2007 Zulek już od dawna jest na karmie dla kastratów i często też musi jeść tylko Urinary, bo miewa problemy z drogami moczowymi Bidulek :-( Wiesz on z natury jest wielki, wszyscy mówią, że nie widzieli tak dużego kota jeszcze i między innymi dlatego budzi respekt...:evil_lol: No, a od nadmiernego apetytu troszkę brzuszek się zaokrąglił :roll: Jak już będę mogła Towarzystwo zapoznać, to sami zobaczycie jaka jest przewielka różnica w wielkości między nimi...:evil_lol: Już nurkuję w rozkładzie :diabloti: Quote
Zmysł Posted December 19, 2007 Posted December 19, 2007 Eva napisał(a):Zmysł, a te ":Rose:" dla Hakitki masz szanse wręczyć osobiście, bo :loveu: Pani Szczęściarza ma odwiedzić nas w najbliższych dniach. Co Ty na propozycje spotkania? Udział swój zadeklarowała również Neigh - następna Cudowna Istota :lol: Jak najbardziej:multi: Quote
Eva Posted December 19, 2007 Posted December 19, 2007 Zmysł napisał(a):Jak najbardziej:multi: No, to mam nadzieję, że Hakita nie nawali i spotkanie w drugi dzień swiąt dojdzie do skutku :multi: Quote
Zmysł Posted December 19, 2007 Posted December 19, 2007 Eva napisał(a):No, to mam nadzieję, że Hakita nie nawali i spotkanie w drugi dzień swiąt dojdzie do skutku :multi: No to niestety nie mogę. W pierwszy dzień świąt wyjeżdżam Quote
Hakita Posted December 19, 2007 Author Posted December 19, 2007 Proszę jak się tu wszyscy umawiają :lol: Mam nadzieję, że mój przyjazd wypali i Was wszystkich zobacze :) A ja coś zrobiłam...:diabloti: Tylko ciii...:nono: Urwałam się na chwil kilka by zobaczyć co się w domostwie dzieje...:evil_lol: A tam kompletna cisza, popołudniowa siesta, koty śpią i mruczą...:loveu: Szkoda tylko, że nie mogą razem...:shake: No i szybko do pracy wróciłam :diabloti: Quote
Zmysł Posted December 19, 2007 Posted December 19, 2007 Eva napisał(a):A kiedy wracasz? 2 stycznia już jestem Quote
Eva Posted December 19, 2007 Posted December 19, 2007 Zmysł napisał(a):2 stycznia już jestem No, tak pewnikiem nad ciepłe morze...... Trudno, to Hakitki nie zobaczysz, bo Ona ma byc tylko 2 dni .....:cool3: Quote
Zmysł Posted December 19, 2007 Posted December 19, 2007 Eva napisał(a):No, tak pewnikiem nad ciepłe morze...... Trudno, to Hakitki nie zobaczysz, bo Ona ma byc tylko 2 dni .....:cool3: nie tam nad morze, do rodziny, choć mam nadzieję, że ciepło mnie przyjmą Quote
Eva Posted December 19, 2007 Posted December 19, 2007 I tego Ci z całego serca życzymy. Ale przyznaj, że my Dogo i Miau to też rodzina. I czasem wydaje mi się, że lepsza............( oczywiście myślę o własnej, żeby nikt nie poczuł się urażony). Quote
Zmysł Posted December 19, 2007 Posted December 19, 2007 Eva napisał(a):I tego Ci z całego serca życzymy. Ale przyznaj, że my Dogo i Miau to też rodzina. I czasem wydaje mi się, że lepsza............( oczywiście myślę o własnej, żeby nikt nie poczuł się urażony). Jasne, że tak. Dogo, miau, a także super ciepłe forum e-beagle(na które serdecznie zapraszam). Quote
Hakita Posted December 19, 2007 Author Posted December 19, 2007 Szkoda, że się nie zobaczymy... Miałam nadzieję, że będzie mi dane poznać jak najwięcej cudownych Duszyczek...:loveu: A kilka osób z forum e-beagle swego czasu pomagało mi znaleźć domek dla naszego amstaffa Norbisia, ale cud się stał i DT Mrówci stał się DS...:loveu: Wróciłam do domku, wszystki kocie nakarmiłam, wymiziałam, a wkrótce przyjechała Pani Doktor, podaliśmy Maluszkowi antybiotyk i dłuuuugo się bawiliśmy...:loveu: Jest sesja zdjęciowa...:cool3: Hetre jest czasem nieporadny, ale zaczyna świetnie sobie radzić na 3 łapeczkach :multi:wskakuje na szafki, na które nie powinien :lol: Po naszych obserwacjach... Hetre tak wiele przeżył, że stał się koteczkiem, który przeprasza, że żyje... Bawi się wtedy kiedy chcę się z nim bawić, mizia się wtedy kiedy chcę się z nim miziać, a jak nie to OK - nie ma problemu, byleby mógł się położyć i grzecznie spać lub sam się pobawić... Natomiast do wszystkiego podchodzi bardzo ochoczo, ale nie był, nie jest i nie będzie nachalny... Taki sobie jestem...:-( Rozczuliłby najtwardsze serce, uwierzcie mi...:oops: Jesteśmy razem z Dorotką - Panią Doktor, zakochane w Maluszku...:loveu: Quote
Eva Posted December 19, 2007 Posted December 19, 2007 Cieszę się z tych wieści. Zobaczysz, że jak nabierze pewności, że w tym domku zatrzyma się na dłużej i że nic mu złego tu nie grozi, zmieni się......:diabloti:. Tak bylo z moim Karolkiem. Na początku też był grzeczny i spokojny, ale bardzo szybko zmienił się w istnego czorta - terrorystę :evil_lol:. Nie ma dla niego rzeczy niemożliwej. Jak zobaczył, że inne koty wchodzą na drzewo, on też musiał choć kawałek wskoczyć i udało się :lol:. Szafki, parapety i inne wysokości nie są przeszkodą. A jak qoo..... czy już lepiej? Nooooo szkoda, że Zmysł nie spotka się z forumowym babińcem :-(. Zawsze to byłoby fajniej jakby znalazł się wśród nas jeden RODZYNEK :evil_lol:. Hakitko, sprawdziłas rozkład? Na ktorą ma być rozłożony czerwony dywan na dworcu ;) ? Quote
Hakita Posted December 19, 2007 Author Posted December 19, 2007 No, no, my zakładamy znaleźć cudowny, najcudowniejszy domecek...:loveu: A 2, czyli qooo lepiej, choć nie w pełni. Wczoraj zrobił raz qoopke i była luźna, a dziś niedawno też raz i było lepiej niż wczoraj. Nie idealnie, ale lepiej... Myślę, że to zmiana jedzenia :) Rozkłady sprawdzałam moja Miła i szczerze powiem, że szukałam rozwiązania najbardziej optymalnego... I tak wszystkich nie odwiedzę, tym bardziej, że moja Jolcia zapewne będzie w tym czasie właśnie w Poznaniu i szukałam połączeń na wieczór w Warszawie, a wczesnym popołudniem następnego dnia w Poznaniu, żeby Kociaki nie umarły z tęsknoty...:eviltong: Chyba, że znajdę opiekunkę całodobową...:evil_lol: O której Kochana wieczór u Evuni się zaczyna? :cool3: Dostosuję rozkład :lol: No i naturalnie nadal żałuję, że nie poznam Zmysłowego Człowieka :diabloti: A za chwilkę fotorelacja...:loveu::loveu::loveu: Quote
Eva Posted December 19, 2007 Posted December 19, 2007 Hakitko i Śzczęściarzu, śpijcie dobrze. Życzę Wam kolorowych snów. Ja też uciekam, bo jutro duuuużo roboty. Mięsko na pasztet przygotować, kapustkę i grzybki do pasztecików zacząć gotować.... itd...... Quote
Hakita Posted December 19, 2007 Author Posted December 19, 2007 Evuniu, a Zuluskowi nie życzysz dobrej nocki??? No wiesz...:nono: Na dobranoc zasypiemy sesją miziankową...:loveu: Przegięłaś z tym fleszem...Anno...:mad: ...ale kolanka są w miarę... ewentualnie pozostanę...:evil_lol: Pokochaj mnie... No dobra, już wiem i zostaję na kolankach...:loveu: Evuniu dobrej nocki, my jeszcze fotki wrzucimy, choć oczęta wszystkim się zamykają... Quote
Hakita Posted December 19, 2007 Author Posted December 19, 2007 Kolanka są najlepsze...:loveu: Nooo, ale ten kumpel to niczego sobie do zabawy...:cool3: Ale i tak, bujaj się mały...:lol: Quote
Hakita Posted December 19, 2007 Author Posted December 19, 2007 Myślisz, że ci się uda??? Bujaj się...:evil_lol: Quote
Hakita Posted December 19, 2007 Author Posted December 19, 2007 Się najmocniej jak możemy kochamy, choć nadal na najcudowniejszy domek czekamy...:loveu::loveu::loveu: Quote
asiak Posted December 20, 2007 Posted December 20, 2007 on jest poprostu....:loveu: no brak słów aby opisać to cudeńko ;) chyba jednak wpadnę jeszcze przed swiętami bo nie wytrzymam :loveu: Quote
Zmysł Posted December 20, 2007 Posted December 20, 2007 Cudeńko to mało powiedziane. Żałuję, że nie dołączę do babińca. Quote
Neigh Posted December 20, 2007 Posted December 20, 2007 Zmysł napisał(a):Cudeńko to mało powiedziane. Żałuję, że nie dołączę do babińca. Żałuj, żałuj:-). Ja się bezczelnie wprosiłam...... Doszłam do wniosku, że po dłuższej chwili wszyscy i tak by się zgodzili. Oho......wyspałam się:-) I rymuję. Kot jest cudoooooooowny:-). Ty go Hakita nie oddasz, ale powodzenia w próbach życzę hihih;-) A poważniej ( nieco) super koleś. Zobaczcie nawet ludzka podłość nie jest w stanie ( na szczęście !) złamać potrzeby bycia kochanym. "Moja" Tolka też kiedy obcy wyciąga rękę........odskakuje jak porazona prądem........a po chwili zbliża się chyłkiem i z niedowierzaniem w oczach "co?ty też nie będziesz bił?". Nie jest łatwo pogodzić się z myślą, że ci których spotkali kiedyś na swojej drodze to też byli ( ponoć ) ludzie...... Quote
Hakita Posted December 20, 2007 Author Posted December 20, 2007 Już się nie mogę doczekać tego spotkania...:loveu::loveu::loveu: Będzie wesoło...:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Kolejna nocka minęła bardzo spokojnie, Hetre jest niesamowicie grzeczny...:loveu: A dziś kiedy przyszłam do niego, nie uwierzycie...ja mam ściśnięte gardło ze wzruszenia... Wcześniej dopiero przy dotyku zaczynał mruczeć, a dziś...jak tylko usłyszał, że wchodzę zaczął mruczeć, zanim dotknęła go moja ręka...:loveu::loveu::loveu: No jak tu go nie kochać??? :mdleje: Wszyscy mi mówią, że go nie oddam, ciekawe to dlaczego??? :cool3: P.S. Zmysł dziękuję za przesyłkę, właśnie dotarła :) Tylko skąd ta czekolada? :cool3: Bazarek dotyczył tylko książki :cool3: Ma mi iść w boczki? :placz: Niemniej bardzo dziękuję :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.