zielony Posted December 15, 2007 Posted December 15, 2007 Witam serdecznie. BRAWO:multi::multi::multi: Jak moge coś jeszcze doradzić? Dajcie jej 2-3 dni a potem załuszcie same szelki, bo mała może nie znać smyczy i będzie się troszke szarpać. Niech się z tym oswoi. Jeszcze raz gratuluje i nie ma za co. Pozdrawiam http://www.schronisko.infocomp.pl Quote
aniac50 Posted December 15, 2007 Posted December 15, 2007 Bardzo się cieszę,że sunia już bezpieczna !!!! Quote
AMIGA Posted December 16, 2007 Posted December 16, 2007 Bardzo sie cieszę!! Nie pisałam tu nic, bo nie miałam nic konstruktywnego do dodania, ale śledziłąm ten wątek. Super, że mała już w domku :multi: Skoro powędrowała na wersalkę, to chyba znaczy, że przypomniała sobie jak dobrze jest w domku. Jak sobie pmyślę, ile ta mała przeżyła :shake:!! Quote
timci0k Posted December 16, 2007 Author Posted December 16, 2007 oj przeżyła...trzy tygodnie tułaczki w zimnie i o głodzie... ale teraz jest z nią bardzo dobrze, nawet lepiej niż mogłam się spodziewać...na spacery wychodzi na szelkach, siku i qpki robi :) została wykąpana - bardzo nieładnie od niej pachniało - więc jest czyściutka, mięciutka i taka w sam raz do głaskania....zaczyna machac ogonem, wykładać brzuchol do głaskania i nawet próbowała podgryzać mi rękę jak zachęcałam ją do zabawy...apetyt ma ogromny i dużo śpi...na razie ją raczej izolujemy od naszych zwierzaków, ale co jakis czas wpuszczam jej do pkoju któregos z naszych psów albo koty...w zasadzie ani to, ani to jej nie przeszkadza.... Quote
timci0k Posted December 18, 2007 Author Posted December 18, 2007 myślalam o zdjątkach, ale jeszcze nie zdązylam zrobić ani jednego...obiecuje poprawę Quote
timci0k Posted December 18, 2007 Author Posted December 18, 2007 Myzka bardzo wystraszyla sie naszej kocicy Pumby - obie chcą lezec na jednym kocu, a obie są na tym kocu prawie niewidoczne - maskujące kolory brązowo czarne - i chyba mialy bliskie spotkanie, bo jak Mysza widzi teraz kotke to szalu dostaje.... no i musimy baaardzo uważac na Myszę, bo niby taka przyjacielska się robi, ale ciągotki do zwiania ma i to duże.... Quote
timci0k Posted December 18, 2007 Author Posted December 18, 2007 myślicie, że ona pamięta jescze dawnych wlaścicieli?...podobno pies potrzebuje dwóch dni na dostosowanie się do nowych warunkow - jak to ma sie do rzeczywistości? Quote
Asior Posted December 18, 2007 Posted December 18, 2007 możesz być pewna, ze do końca życia ich nie zapomni..... a co do przystosowywania się do nowych warunków.. hmm wydaje mi się, zę to zalezy od przejść jakie miał psiak.... Quote
timci0k Posted December 19, 2007 Author Posted December 19, 2007 z sunią dobrze...zostala wypuszczona "na salony", nie jest agrsywna do innych psów ale w kaszę nie da sobie dmuchac...na spacerki wychodzi ladnie, pokazuje, że potrzebuje wyjść na polko, ladnie chodzi na smyczy, macha ogonkiem...boi się już obu kotów....i idzie dzis na "przedgląd" do weterynarza..odrobaczenie, potem szczepienia, w bliższej przyszlości zabieg...no i kiedys tam zaczniemy szukac jej domu...ale to do tego jeszcze troche czasu musi uplynąć Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.