Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Obejrzałam (tzn. od rana jestem w środku filmu z trailu :lol:)
Zazdroszczę "własnego" konia. W zeszłe wakacje miałam namiastkę - przez 6 tygodni mogłam jeździć ile dusza zapragnie :) Na ulubionej Frajdzie jeździłam prawie co dzień :loveu: Ona by byłaby dobra do westernu - potrafi się pięknie podstawić, jest bardzo giętka, pięknie reaguje na edlikatne sygnały - tylko musiałaby być ciut bardziej zrównoważona. Ciężko jej wyjaśnić, żeby szła WOLNYM stępem, WOLNYM kłusem bądź WOLNYM galopem.

Chyba znów część zdjęć się nie pokazuje. I nadal nie wiem, jak wyglądają Student i Cygan.

  • Replies 135
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Kurczę, ja naprawdę nie wiem, dlaczego część zdjęć się nie pokazuje! Wszystkie zgrywam z picasaweb, więc skąd to zróżnicowanie? Ktoś mi powie? Help? Hilfe? Pomocy? (więcej języków nie znaju :p )
:multi: dostałam właśnie pulsometr i cały czas mierzę sobie tętno :p Musiałam sobie taki sprzęt kupić, bo trochę ostatnio się zapuściłam- po przebiegnięciu 2 metrów dostaję strasznej zadyszki przy tętnie 360! A Tekla wymaga :diabloti: Poza tym ciekawa jestem, jak Rozi reaguje na nasze treningi, a jak na tereny. Swego czasu chciałam startować w rajdach długodystansowych, ale tutaj nie ma klubu, są tylko ułani i kowboje (patriotom powiem, że najgorszego konia nie oddałabym ułanom i że umiejętności 99% ułanów sięgają zera- na tegorocznej pielgrzymce do Częstochowy jeden "pułkownik" przejechał 10 km, zanim mu ktoś zwrócił uwagę, że założył siodło, uwaga: tył na przód!!!). Ale temat nadal mnie interesuje i może dzięki temu sprzętowi wypracuję Rozi lepszą kondycję (sobie zresztą też ;) ) bez forsowania.
Rozi moja nie jest, ja ją tylko dzierżawię, bo póki co nie stać mnie na utrzymanie (600 zł miesięcznie + kowal)- mąż powiedział, że jak będę zarabiałana utrzymanie, to mi ją kupi :p Ale jest do mojej wyłączności bo w stajni jest 20 innych koni i nikt inny nie lubuje się w jeździe na grubasach. Niemniej sprzęt powoli zbieram.

Posted

:multi: dogo znów działa :p Bo przez ostatnie dwa dni mało mnie szlag ciemny nie trafił :roll:

Bubu!!! Pani hodowczyni :evil_lol: A pamiętam, jak się kłóciłaś o rodowody :lol: Cieszę się, że Cię tu mogę powitać, zaraz lecę do Twojego bloga :loveu:

Powiem tylko, że Tekla ma zaklepany hotel, pani hotelowa wydaje się być bardzo miła i wogóle wydaje mi się, że to pokrewna dusza. Tekla będzie miała kumpla- teriera pszenicznego, który w hotelu będzie już drugi raz. Pan małżonek wieść o pobycie psa w hotelu przyjął bez zbędnych słów, a nawet nie wyglądał na zdenerwowanego :crazyeye:

Posted

AleksandraAlicja napisał(a):
Bubu, Ty robisz strony internetowe, prawda? Bo cały czas szukam kogoś, kto zrobiłby mi ładną stronkę o moich psach, materiały już mam, domena jest "firmowa", tylko wykonawcy mi brak...

Już piszę do Ciebie PW :loveu:

Posted

Witam wszystkich. Wczoraj póżnym wieczorkiem wróciłam ze specjalizacji, Tekla wprost oszalała! Od piątku sama z panem, a Pan, to nie ja- nie ma rzucania piłek, szkolenia, smakołyków, długich rozmów... Jest tylko żarcie (ale o wodzie to zapomniał! :angryy: ) i troszkę pieszczot. Więc pies wytęskniony, nie opuszczał mnie na krok, nawet z łazienki musiałam ją siłą wypraszać ;) Niestety, coś mi się wydaje, że jest podejrzana. Niby to dziś na spacerku szalała, jak zwykle, ale normalnie mi się nie podoba. A że wyjeżdżamy w piątek na urlop, to zapodałam antybiotyk, żeby w hotelu Tekla nie robiła numerów. Do piątku mam nadzieję, że będzie już dobrze...

Posted

moj Agent od poczatku zreszta do teraz za mna wszedxzie lazi,z kibelka go wypraszam;);)juz sie przyzwyczailam za tym jego lazeniem za mna:)najwiecej sie nachodzi jak sprzatam lazi lazi i nie daje za wygrana;)

mam nadzieje ze z Tekla nic nie jest powaznego i ze jej szybko przejdzie ,pozdrawiamy:):)

Posted

Z Teklą nieciekawie, ma babeszjozę. Nie wiem, jakim cudem, bo przecież regularnie ją zakrapiałam, do tego nadal nosi podszytego Kiltixa. Ale jakiś kleszcz sobie kichał na to i załatwił mi psa. Tzn. jeszcze nie do końca, ciągle walczymy. Ale dobrze nie jest. Z babeszjozą jest tak, że niektóre psy lekko ją przechodzą, a jeszcze inne- padają jak muchy, pomimo leczenia. Zobaczymy, jak będzie z Teklą.
Wyjazdu odwołać nie mogę, bo to w sprawach zawodowych, ale Tekla będzie pod dobrą opieką- zajmie się nią koleżanka po fachu, z którą często robię różne zabiegi w lecznicy. Jest bardzo dobrym lekarzem, a i podejście do psa będzie miała bardziej fachowe, bo nie naznaczone emocjami. Szkoda tylko, że tak załatwiłam panią od hotelu- jest naprawdę miła. Ale trudno mi na to zaradzić.
Tak więc- trzymajcie kciuki za Teklę...

Posted

Z Teklą już troszkę lepiej- dostała krew i nawet rusza ogonem, jak się do niej podchodzi :loveu: Czyli chyba będzie dobrze. Bo już miałam porządnego doła- z własnego doświadczenia wiem, że psy z babeszją dzielą się na takie, które po dawce Imizolu natychmiast wracają do zdrowia i takie, którym nic nie pomaga i zazwyczaj po 3 dniach jest po nich :-( Tekla jest z tych drugich, ale jak dotąd jest jedynym psem, któremu przetoczyłam krew... Najbardziej mnie smuci to, że dziś muszę ją zostawić, na szczęście koleżanka jest fachowcem o większym doświadczeniu niż ja i na pewno się Teklą dobrze zajmie. Ale wolałabym zostać :shake:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...