Ada-jeje Posted November 25, 2007 Posted November 25, 2007 W takim razie pozostaje nam skontaktowac sie z babcia w ktorych godzinach mozna tam podjechac zeby byla w domu i umowic sie razem z dorixx, podjechac i posprzatc i koniecznie zaprosic na to sprzatanie Malgosie. Quote
Klaudus__ Posted November 25, 2007 Posted November 25, 2007 Jak mnie to wszystko wQ***a ! Biorą sobie pieska < maskotkę > pod wpływem "chwili", bo mały, bo słodki, bo za darmo !! A gdy piesek już nie jest 2 miesięcznym cukiereczkiem to wpier**** Biedaczka do kojca i pierd*** to wszystko !! No brak słów poprostu ! A potem My się zamartwiamy, staramy, myślimy... Naprawiamy błędy innych... Wrrrr :( Quote
Ada-jeje Posted November 25, 2007 Posted November 25, 2007 Jak jeszcze czlowiek z czasem jest w stanie wyrobic zeby naprawic bledy innych to by bylo ok. ale tu nie wiadomo toremu psu najpierw pomoc a do prostowania psychiki psa potrzebny jest czas. Quote
Klaudus__ Posted November 25, 2007 Posted November 25, 2007 Dokładnie wiem o co chodzi... Dla mnie też dzień jest za krótki... Niestety... A jak już wracam do domu to myślami jestem dalej z tymi wszystkim Biedami... Nie da się tak "odciąć" od tego wszystkiego ! Jak patrze na moją Gromadkę Łobuzów w domu to chce mi się płakać, że "tylko" tyle może u mnie spokojnie spać... A to Babsko to też ma ładnie dekiel zryty ! Może Ją wsadzić do gnoju i niech sobie tam siedzi resztę swojego życia ! Ja za Psinkę trzymam kciuki ! Wierzę, że sobie poradzicie z tą kochaną "bestią" ^^ :) Quote
Ada-jeje Posted November 25, 2007 Posted November 25, 2007 Raczej syna tej babci trzeba ukatrupic bo to on przyprowadzil psa przed dwoma laty i sobie poszedl w swiat a babcia jest chociaz na tyle w porzadku ze zglosila sie do nas z tym problemem bo schronisko w Olkuszu juz tez powiadomila tylko ze nie zrobila z nimi terminu odbioru dajac psu dzieki nam szanse na zycie. Quote
Ulaa Posted November 26, 2007 Author Posted November 26, 2007 To kiedy jedziemy sprzątać u niego? Quote
Ada-jeje Posted November 26, 2007 Posted November 26, 2007 Zapytamy najpierw dorixx kiedy by jej pasowalo a pozniej zadzwonie do babci i zapytam czy ten dzien pasuje ktory my wyznaczymy bo tu znow wchodzi kilka osob ktorym jeden termin musi przypasowac. Quote
dorixx Posted November 26, 2007 Posted November 26, 2007 No własnie jeśli o terminy chodzi to mi najwcześniej odpowiada sobota po 15-tej. W tygodniu nie dam rady.to jak? Quote
Ada-jeje Posted November 26, 2007 Posted November 26, 2007 Zadzwonie do babci i zapytam czy bedzie w domu, a Ulka odpowie sama za siebie. Quote
Ulaa Posted November 26, 2007 Author Posted November 26, 2007 Mnie niestety sobota po południu absolutnie nie pasuje :-( Quote
Ada-jeje Posted November 26, 2007 Posted November 26, 2007 A ja mysle ze bez Ulki sobie nie poradzimy i tak kolo sie zamyka bo kto jeszcze by mogl z nami pojechac wiem ze gdybysmy byly tam o godzinie 15.15. to w pol godziny jestesmy z tym gotowe i na 16.00 bysmy byly spowrotem. Wiec jak Ulka? Quote
dorixx Posted November 26, 2007 Posted November 26, 2007 może jedynie wykombinuje coś w piątek ale koło 17 dopiero a to już jest ciemno i chyba nie ma sensu. Ja widzę to tak-zeby nie stresować psa, może Ula by go na smycz jakoś udobruchała i mały spacerek zapoznawczy z nim zrobiła a my wtedy szuru buru wysprzatamy mu ten kojec, zabrać tam jakis koc do budy? no chyba ze niedziela ale rano? ja mam tak, że w tym tygodniu jestem dość uwiązana i mało dyspozycyjna, no chyba że przeczekamy do przyszłego tygodnia, ale jak cos to ja sie na sobote i niedziele pisze ale z Ulą, bo sama pożarta nie chcę zostać :razz: Quote
Ada-jeje Posted November 26, 2007 Posted November 26, 2007 Dorixx widzialas juz zalogowanego TZ Ulki na dogo wejdz prosze na watek chrzanowski i sama zobacz a ja mysle ze wlasnie moze to byc pierwsza jego pomoc jak sie oczywiscie zgodzi. Quote
dorixx Posted November 26, 2007 Posted November 26, 2007 a ja myslę, że Fanki najwięcej pomoże jak przełożą "randkę"/tak się to teraz nazywa?) na inny dzień niż sobota, wtedy Ula da radę jechać z nami :lol: no albo pojedziemy wszyscy razem :loveu: nie chcę sama śmierci w oczy zaglądać. A tak serio, to babcia też nie wchodzi do niego? i czy coś do sprzątania swojego mamy zabrać? czy nam "pożyczy"? Quote
Ada-jeje Posted November 26, 2007 Posted November 26, 2007 Ja tam wole liczyc zawsze na siebie, duzo nie musimy zabierac ze soba wrzuce do bagaznika lopate jakas miotle i worek na smieci to wszystko co potrzebujemy ze soba zabrac. Quote
Ulaa Posted November 27, 2007 Author Posted November 27, 2007 Ada-jeje napisał(a):Wiec jak Ulka? Nie ma szans, chyba jedziemy gdzieś w sobotę. dorixx napisał(a):Ja widzę to tak-zeby nie stresować psa, może Ula by go na smycz jakoś udobruchała i mały spacerek zapoznawczy To właśnie byłby dla niego stres. On nie jest przyzwyczajony do dotykania, spacerów. Najlepiej czuje się w swojej budzie, a poza tym nie zaryzykuję założenia temu psu czegokolwiek. Nie sądze, aby sobie pozwolił, on się boi. dorixx napisał(a):zabrać tam jakis koc do budy? Nie trzeba, buda jest ok, a w kojcu mokro, błoto i kupy więc wyobraź sobie jak ten koc by zaraz wyglądał i jak pachniał. dorixx napisał(a):no chyba ze niedziela ale rano? ja mam tak, że w tym tygodniu jestem dość uwiązana i mało dyspozycyjna, no chyba że przeczekamy do przyszłego tygodnia, ale jak cos to ja sie na sobote i niedziele pisze ale z Ulą, bo sama pożarta nie chcę zostać :razz: U mnie akurat połowa soboty i niedziela jest Free. Wyobraź sobie Dorixx, że nawet o te 2 dni jest zwykle ciężko, a trudno zasuwać przez cały tydzień :shake: Quote
Ulaa Posted November 28, 2007 Author Posted November 28, 2007 Jest szansa na dom dla psa w gospodarstwie koło Ojcowa!!!!!!! Quote
Ada-jeje Posted November 29, 2007 Posted November 29, 2007 A jak sprawa wygladalaby z transportem, to jest juz chyba gorzej. Quote
Ulaa Posted November 29, 2007 Author Posted November 29, 2007 Dzisiaj wieczorem trzeba zadzwonić do tego rolnika. Ja mam to zrobić, czy pani chce? Bo on jest skłommy jechać po psa choćby natychmiast. Z tego, co mówił - warunki wystaczające - w dzień kojec, spuszczanie na noc, a czasem i na dzień jak np nikogo nie ma w domu. Quote
Ada-jeje Posted November 29, 2007 Posted November 29, 2007 Poniewz to ty Ulka z nim juz rozmawialas i wiesz o co chodzi to moze doprowadz ta sprawe do konca. Quote
Ulaa Posted November 29, 2007 Author Posted November 29, 2007 Jaki tam jest adres do tego psa? Na kiedy umówić się z chłopem? Musimy przecież być przy tym. A jeśli okaże się, że auto ma za małe, to ja albo Dominika musimy zawieźć tego psa w kombi. Poza tym trzeba umówić się na ten sam dzień z babą, aby założyła psu kaganiec, ew. dać mu Sedalin na czas podróży. Quote
Ada-jeje Posted November 29, 2007 Posted November 29, 2007 Jesli sie nam rolnik nie rozmysli to bestia w sobote o 10.00 wyjezdza w swiat. Quote
Ulaa Posted November 29, 2007 Author Posted November 29, 2007 BESTIA W SOBOTE o 10:00 jedzie do NOWEGO DOMU!!!!!!!! :sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb: Nie rozmyśli się, był bardzo zadowolony, słychać było po głosie :lol: Quote
Ada-jeje Posted November 29, 2007 Posted November 29, 2007 No to wszystko dograne babcia juz tez wie ze ma byc w domu o godzinie 10.00 a buda po besti jest nasza. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.