Jump to content
Dogomania

ŻYJE JAK ŚMIEĆ.... JUŻ NIE!!! Bestia pojechała do nowego domu!!! To CUD!!!


Recommended Posts

Posted

W takim razie pozostaje nam skontaktowac sie z babcia w ktorych godzinach mozna tam podjechac zeby byla w domu i umowic sie razem z dorixx, podjechac i posprzatc i koniecznie zaprosic na to sprzatanie Malgosie.

  • Replies 129
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jak mnie to wszystko wQ***a ! Biorą sobie pieska < maskotkę > pod wpływem "chwili", bo mały, bo słodki, bo za darmo !! A gdy piesek już nie jest 2 miesięcznym cukiereczkiem to wpier**** Biedaczka do kojca i pierd*** to wszystko !! No brak słów poprostu ! A potem My się zamartwiamy, staramy, myślimy... Naprawiamy błędy innych... Wrrrr :(

Posted

Jak jeszcze czlowiek z czasem jest w stanie wyrobic zeby naprawic bledy innych to by bylo ok. ale tu nie wiadomo toremu psu najpierw pomoc a do prostowania psychiki psa potrzebny jest czas.

Posted

Dokładnie wiem o co chodzi... Dla mnie też dzień jest za krótki... Niestety... A jak już wracam do domu to myślami jestem dalej z tymi wszystkim Biedami... Nie da się tak "odciąć" od tego wszystkiego ! Jak patrze na moją Gromadkę Łobuzów w domu to chce mi się płakać, że "tylko" tyle może u mnie spokojnie spać... A to Babsko to też ma ładnie dekiel zryty ! Może Ją wsadzić do gnoju i niech sobie tam siedzi resztę swojego życia ! Ja za Psinkę trzymam kciuki ! Wierzę, że sobie poradzicie z tą kochaną "bestią" ^^ :)

Posted

Raczej syna tej babci trzeba ukatrupic bo to on przyprowadzil psa przed dwoma laty i sobie poszedl w swiat a babcia jest chociaz na tyle w porzadku ze zglosila sie do nas z tym problemem bo schronisko w Olkuszu juz tez powiadomila tylko ze nie zrobila z nimi terminu odbioru dajac psu dzieki nam szanse na zycie.

Posted

Zapytamy najpierw dorixx kiedy by jej pasowalo a pozniej zadzwonie do babci i zapytam czy ten dzien pasuje ktory my wyznaczymy bo tu znow wchodzi kilka osob ktorym jeden termin musi przypasowac.

Posted

A ja mysle ze bez Ulki sobie nie poradzimy i tak kolo sie zamyka bo kto jeszcze by mogl z nami pojechac wiem ze gdybysmy byly tam o godzinie 15.15. to w pol godziny jestesmy z tym gotowe i na 16.00 bysmy byly spowrotem. Wiec jak Ulka?

Posted

może jedynie wykombinuje coś w piątek ale koło 17 dopiero a to już jest ciemno i chyba nie ma sensu. Ja widzę to tak-zeby nie stresować psa, może Ula by go na smycz jakoś udobruchała i mały spacerek zapoznawczy z nim zrobiła a my wtedy szuru buru wysprzatamy mu ten kojec, zabrać tam jakis koc do budy? no chyba ze niedziela ale rano? ja mam tak, że w tym tygodniu jestem dość uwiązana i mało dyspozycyjna, no chyba że przeczekamy do przyszłego tygodnia, ale jak cos to ja sie na sobote i niedziele pisze ale z Ulą, bo sama pożarta nie chcę zostać :razz:

Posted

Dorixx widzialas juz zalogowanego TZ Ulki na dogo wejdz prosze na watek chrzanowski i sama zobacz a ja mysle ze wlasnie moze to byc pierwsza jego pomoc jak sie oczywiscie zgodzi.

Posted

a ja myslę, że Fanki najwięcej pomoże jak przełożą "randkę"/tak się to teraz nazywa?) na inny dzień niż sobota, wtedy Ula da radę jechać z nami :lol:
no albo pojedziemy wszyscy razem :loveu: nie chcę sama śmierci w oczy zaglądać. A tak serio, to babcia też nie wchodzi do niego? i czy coś do sprzątania swojego mamy zabrać? czy nam "pożyczy"?

Posted

Ada-jeje napisał(a):
Wiec jak Ulka?


Nie ma szans, chyba jedziemy gdzieś w sobotę.

dorixx napisał(a):
Ja widzę to tak-zeby nie stresować psa, może Ula by go na smycz jakoś udobruchała i mały spacerek zapoznawczy


To właśnie byłby dla niego stres. On nie jest przyzwyczajony do dotykania, spacerów. Najlepiej czuje się w swojej budzie, a poza tym nie zaryzykuję założenia temu psu czegokolwiek. Nie sądze, aby sobie pozwolił, on się boi.

dorixx napisał(a):
zabrać tam jakis koc do budy?


Nie trzeba, buda jest ok, a w kojcu mokro, błoto i kupy więc wyobraź sobie jak ten koc by zaraz wyglądał i jak pachniał.


dorixx napisał(a):
no chyba ze niedziela ale rano? ja mam tak, że w tym tygodniu jestem dość uwiązana i mało dyspozycyjna, no chyba że przeczekamy do przyszłego tygodnia, ale jak cos to ja sie na sobote i niedziele pisze ale z Ulą, bo sama pożarta nie chcę zostać :razz:


U mnie akurat połowa soboty i niedziela jest Free. Wyobraź sobie Dorixx, że nawet o te 2 dni jest zwykle ciężko, a trudno zasuwać przez cały tydzień :shake:

Posted

Dzisiaj wieczorem trzeba zadzwonić do tego rolnika. Ja mam to zrobić, czy pani chce? Bo on jest skłommy jechać po psa choćby natychmiast.

Z tego, co mówił - warunki wystaczające - w dzień kojec, spuszczanie na noc, a czasem i na dzień jak np nikogo nie ma w domu.

Posted

Jaki tam jest adres do tego psa?
Na kiedy umówić się z chłopem? Musimy przecież być przy tym. A jeśli okaże się, że auto ma za małe, to ja albo Dominika musimy zawieźć tego psa w kombi. Poza tym trzeba umówić się na ten sam dzień z babą, aby założyła psu kaganiec, ew. dać mu Sedalin na czas podróży.

Posted

BESTIA W SOBOTE o 10:00 jedzie do NOWEGO DOMU!!!!!!!! :sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb:

Nie rozmyśli się, był bardzo zadowolony, słychać było po głosie :lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...