Reksiu21 Posted January 4, 2008 Posted January 4, 2008 Tak, on ma uraz do mniejszych dzieci. Ta dziewczynka ktora zaatakowal, to miala 5lat, druga miala 6 lat, moja corka ktora ma 10 ale ma wzrost 13latki, to do niej sie tulil. Wiec ja juz za dorosla uznal. A jak sie mu dotknie ogon, to wlada w szal i klapie zebami, a jak sie reke szybko zabierze to gryzie ze zlosci swoj ogon. Wiec musial byc ciagany za ogon, prawdopodobnie przez mlodsze dzieci:angryy:. To by wyjasnilo czesciowo jego agresje do nich. Ale tak pozatym to jest przekochany, i wszyscy sie zachwycaja jaki on jest piekny:loveu::loveu: Quote
Reksiu21 Posted January 4, 2008 Posted January 4, 2008 A oto zdjecia, robione godzine temu...:loveu: :ylsuper: Quote
Edi100 Posted January 4, 2008 Posted January 4, 2008 Och Matko jaki piekny!:loveu: Jesteście wspaniali!:loveu: Quote
Koperek Posted January 4, 2008 Author Posted January 4, 2008 Edi100 napisał(a):Och Matko jaki piekny!:loveu: Jesteście wspaniali!:loveu: Och Matko jaki piekny!:loveu: Jesteście wspaniali!:loveu: Quote
Asia & Ginger Posted January 4, 2008 Posted January 4, 2008 http://i12.tinypic.com/8eu8j9v.jpg Ae Koreczek wypiękniał. :cool3: :loveu: :loveu: :loveu: Quote
Asia & Ginger Posted February 2, 2008 Posted February 2, 2008 Co u Koreczka? :cool3: Ma już nowy domek czy nadal jest na tymczasie? :roll: Czekamy na jakieś wieści. :p Quote
Reksiu21 Posted February 2, 2008 Posted February 2, 2008 Oj, ciezko z Korkiem.:shake: Wrocil do mnie znowu po paru dniach. mial cudowny domek, szukany specjalnie bez malych dzieci i z doswiadczeniem. Pierwszy raz wziela go kobieta z synem nastolatkiem. Spal sobie w sypialni na lozku, i mial by super, gdyby niepogryzl kolezanki nastepnego dnia, ze musiala do lekarza jechac. Poglaskala go po glowie jak przyszla, a on ja chapnal, i to porzadnie. Wiec po tym kobieta sie go przestraszyla, a skoro musi podpisac umowe ze pies ma domnie wrocic jakby go juz niechcieli, wiec go przywiozla ze szwajcarji. Po tym postanowilam ze musi pojsc do faceta, bo on mezczyzn lubi, a nietylko jak kobieta sama mieszka. Nastepna rodzina przyjechala z frankfurtu az, i bardzo go chcieli, wiedzieli wszystko o jego przeszlosci. wzieli sobie psiego psychologa do domu, zeby ocenil psa, bo korek to jak wiatr powial. mozna go glaskac i jest wszystko w porzadku, a nagle sie rzuca. Tak wiec krotko mowiac, rzucil sie na faceta, ten niechcac sie poddac, walczyl z korkiem 5 minut zeby go na grzbiet polozyc. Corki nastolatki sie tak przerazily, ze boja sie go jak ognia, wiec nic z pieska przytulanki w rodzinie. Lzy mial w oczach jak go przywiozl spowrotem, mowil ze niecala godzine z nerwow spal, lecz musi go oddac. Zostawil cala jego ogromna wyprawke, wszystko nowiutkie, czesciowo nierozpakowane. Rece mial obandarzowane i poklejone plastrami, niezle pogryzione. Korek jest psem strachliwym. bardzo duza krzywde mu kiedys wyrzadzono, bo byl bity i niewiedzial za co, poniewaz ciagle oczekuje ze dostanie lanie, zwlaszcza w czasie go glaskania. Do mnie tez warczal na poczatku, lecz mnie ani razu nieugryzl, lecz dopiero teraz zaczyna sie sluchac. On potrzebuje duzo czasu zeby zaufac komus. Biedy stracil juz wiare w ludzi. Tak wiec probowalam, sama niewiedzialam ze taki on jest. Narazie koniec z szukaniem domku, musze mu troche psychike podreperowac bo taki jaki do tej pory jest, to by bylo bardzo ciezko, a tym razem musi miec juz ten ostatni domek, na stale. Teraz ma tydzien spokoju, a po tygodniu zaczynamy resocjalizacje z trenerem i psychologiem, juz jestesmy umowieni:evil_lol: Biedny z niego psiak, ma nerwowe tyki, gryzie swoj wlasny ogon jak sie denerwuje, robi to od poczatku, lecz teraz troche rzadziej. Z nim trzeba bardzo ostroznie i spokojnie, nawet przytulenie go dluzej grozi ugryzieniem, ale to dlatego ze sie boi ze lada chwila oberwie:mad: Co oni mu do diabla w tym pierwszym domu wyrzadzili!!!!:angryy: Quote
Asia & Ginger Posted February 2, 2008 Posted February 2, 2008 Biedny Koreczek... :-( Tak mi przyszło do głowy, że może on cierpi na rage syndrom? :roll: Jest to choroba dotykająca cocker spaniale, springer spaniele i bullteriery. Objawia się to nagłymi, niespodziewanymi atakami, po których następuje wyciszenie, jakby pies żałował tego, co zrobił. :roll: Quote
madzia828 Posted February 2, 2008 Posted February 2, 2008 oj Koreczku kto cie tak skrzywdził:-(:-( Quote
Reksiu21 Posted February 2, 2008 Posted February 2, 2008 A otym , Asiu, to nieslyszalam...:oops:.. zaraz szukam informacji na internecie.... Mialam co prawda kiedys Amerykanskiego Spaniela, lecz czegos takiego z nim niebylo. A Korek dokladnie sie tak zachowuje, klapnie lub warknie, a potem od razu zaluje, nawet sie boi i chowa. moze to naprawde cos takiego, a moze zle traktowanie..... Juz dzisiaj jest spokojny, bardzo grzeczny, slucha sie bardzo, ale jeszcze zagubiony taki:-(, potrzebuje troche spokoju narazie. Quote
Negri Posted February 2, 2008 Posted February 2, 2008 Wierze... biedak się trochę najeździ i co chwila mu się coś zmienia... kurcze tylko czemu gryzie:-( Może jak to choroba to są jakieś leki co?? Quote
Asia & Ginger Posted February 2, 2008 Posted February 2, 2008 Reksiu21 napisał(a):A otym , Asiu, to nieslyszalam...:oops:.. zaraz szukam informacji na internecie.... Mialam co prawda kiedys Amerykanskiego Spaniela, lecz czegos takiego z nim niebylo. A Korek dokladnie sie tak zachowuje, klapnie lub warknie, a potem od razu zaluje, nawet sie boi i chowa. moze to naprawde cos takiego, a moze zle traktowanie..... Juz dzisiaj jest spokojny, bardzo grzeczny, slucha sie bardzo, ale jeszcze zagubiony taki:-(, potrzebuje troche spokoju narazie. Tą chorobę, sposób diagnozowania i leczenia bardzo dobrze opisuje Nicholas Dodman w książce "Pies, który kochał zbyt mocno" w dziale "Doktor Jekyll i Mr Hyde w psiej skórze". (Jeśli będziecie chciały, to zeskanuję ten fragment książki.) Niestety psy takie czasem trzeba uśpić, ponieważ jest to bardzo niebezpieczne, a czasami wystarczy podawać odpowiedne leki i pies się uspokaja. Negri napisał(a):Wierze... biedak się trochę najeździ i co chwila mu się coś zmienia... kurcze tylko czemu gryzie:-( Może jak to choroba to są jakieś leki co?? Tak można to z powodzeniem leczyć. Podobno w przypadku psa z "syndromem szaleństwa" pomaga leczenie środkami przeciwkonwulsyjnymi, fenobarbituranami. Już po kilku dniach terapii widać dużą różnicę, ale terapię trzeba prowadzić do końca życia psa, ponieważ po odstawieniu leków choroba powraca. xxxx52 pisze też, że mogą pomóc krople bacha - to jest lek heomopatyczny -ziolowy,sa w postaci kropli,malutkich koleczek -drazetek,podaje sie psom bojacym,gryzacym ze stachu,pobudzonym ta kuracja bachem pomaga wielu psom. Quote
Reksiu21 Posted February 2, 2008 Posted February 2, 2008 Znalazlam wiele dokladnych informacji na temat Rage na amerykanskich stronach internetowych i juz wszystko prawie przeczytalam. Leczenie jest rozne, zalezy od psa. pisza ze czasami juz zmiana karmy pomaga, czasami leki, tu podawano np. FLUOXETINE, czasami kastracja, lub nawet trening i psycholog. Lecz czesto musi byc pies uspiony. To prawda ze on sie zachowuje bardzo podobnie do tych psow majacych ta chorobe: nagle gryzienie, potem straszny zal, zmienione oczy, wieksza agresywnosc do dzieci i kobiet, nawet pisze o gryzieniu sie w ogon, co on tez robi. Lecz narazie niebede panikowac:-o, bo rowniez pisze ze bardzo mala procent naprawde ma ta chorobe, a wiekszosc to po prostu problemy wychowawcze, wiec narazie bedziemy pracowac nad nim, i z trenerem, moze to tylko przezycia z przeszlosci. :shake: OBY!:-( Quote
Poker Posted February 2, 2008 Posted February 2, 2008 biedny Koreczek :-( Reksiu,jesteś bardzo dzielna :loveu: Quote
Asia & Ginger Posted February 2, 2008 Posted February 2, 2008 Też mam nadzieję, że to jednak nie rage syndrom i że trening pomoże. Trzymam mocno kciuki za Koreczka. :kciuki: :kciuki: Quote
Reksiu21 Posted February 9, 2008 Posted February 9, 2008 A wiec Koreczek przebywa w ciagu dnia u mnie w mieszkaniu, noce u siebie w pokoiku. Troche sie obawialam go wziasc do dzieci, bo mlodsza ma dopiero 6 lat, a widzialam jak on na takie dzieci reaguje. Zalozylam mu kaganiec w domu, ktory zupelnie zaakceptowal, widac ze jest przyzwyczajony. A wiec mam go w mieszkaniu juz 4 dni, i jeszcze ani razu niewarknal, ani razu niekalpnal, slucha, jest grzeczny, i caly czas by tylko mi w nogach siedzial i sie tulil. Dzieci wiedza ze maja go zostawic w spokoju, jak chca poglaskac jak sie do nich tuli, to tylko 2/3 razy po glowie i zostawic, nielapiemy go za obroze, tylko wolamy jak ma gdzies sie polozyc, i ani razu nawet niechcial sie za ogon lapac! On poprostu potrzebuje pare tygodni czasu zeby sie do nowych wlascicieli przyzwyczaic, trzeba go po prostu niezameczac glaskaniem, i malo sie nim zajmowac i tulic przez ten czas, tylko zaczekac az on sam bedzie tego potrzebowal. W poniedzialek przyjezdza znajoma weterynarka, ktora jest rowniez szefowa Stow. Ochrony zwierzat tu na nasz region, i poda go do gazety, napiesze caly artukul o nim, i razem bedziemy mu szukac domku, ktory, jak ona juz podkreslila, bedzie najpierw dokladnie kontrolowany, nowi wlasciciele beda musieli najpierw udowodnic ze sobie zupelnie z nim poradza, zanim go wydamy. Juz dzwonilo znow 5 rodzin po niego, ale tak szybko go niedamy, tym razem to musi byc juz dom na zawsze! Mam nowe zdjecia, wstawie za chwilke.....;) Quote
Negri Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 Łoooooo jak fajnie to jakiś promyk nadziei :cool3: Quote
Asia & Ginger Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 O, widzę dobre wieści o Koreczku. :multi: Chyba rzeczywiście w nowym domu potrzebuje spokoju, nienarzucania się mu na siłę. Czkamy na fotki. :cool3: Quote
Reksiu21 Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 A wiec bylo dzisiaj spotkanie z pania weterynarz, nawet byla pani psycholog, ogladala go, obie stwierdzily ze bedzie z niego wspanialy pies, trzeba mu dac tylko wiecej czasu i spokoju, wziela wszystkie informacje o nim, i bedzie o nim artykul do gazety pisac, no i bedziemy mu odpowiedzialnego domku szukac wspolnymi silami. Pozatym bedzie we wtorek wykastrowany:cool3:. A teraz patrzcie sie jaki jestem piekny.....:eviltong: Quote
Negri Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 Reksiu21 napisał(a): Normalnie cudny... :-o:-o:-o:-o Jestem pod duuuuuużym wrażeniem!! Quote
Asia & Ginger Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 http://i31.tinypic.com/2uegxv6.jpg Rzeczywiście śliczny ten nasz Koreczek. :cool3: :loveu: :loveu: :loveu: http://i27.tinypic.com/rvkb2h.jpg I jak szaleje. :-o :cool3: :p Quote
Reksiu21 Posted February 21, 2008 Posted February 21, 2008 Koreczek super sie miewa:loveu:. Jest kochany, od tygodni nawet ani razu niewarkna na nikogo z rodziny. Juz nawet moge go tulic dluzsza chwile, glaskac po calym ciele, i nie sztywnieje jak na poczatku, tylko merda ogonem szczesliwy. Wczoraj bylismy w terenie konno przez 2 godziny, gonil po polach z moim dobkiem luzem, i tarzal sie gdzie sie dalo, w najwiekszych smrodach i blotach.:evil_lol: Z moim dobkiem tak sie zaprzyjaznili, ze bawia sie przy kazdej okazji jak szaleni. To naprawde kochany pies ktory na super dom zasluguje.....:mad::p Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.