KamaG Posted September 26, 2007 Posted September 26, 2007 I znów: u Bożeny jest sunia, Bożena pisała tak: Pomału popadam w obłed.Dzis znów na mojej drodze pojawił sie pies. Tym razem potrącony przez samochód.Zawiozłam go do weta,jak sie okazało jest to ok 10 letnia sunia .Ma złamaną łąpke w dwóch miejscach,prawdopodobnie wstrząśnienie mózgu a najgorsze ropomacicze .A jeszcze większym problemem jest to ,ze nie mam ją gdzie umieścić Podnosze nasze Biedy.Co do suni potraconej przez samochód, to sytuacja troszke sie wyklarowała.Psina przez trzy dni była na płatnym tymczasie.Teraz jest u pani ,która tez kocha pieski i zrzuciła sie ze mną na tymczasik.Stwierdziła ,ze nie damy rady finansowo i wzięła sunie do siebie(chociaż nie ma warunków,jest zapsiona po same uszy.A co do suni to czuje sie dobrze ,łapka jest w gipsie. Trzeba ją bedzie niedługo zoperowac (ropomacicze).Jest już dosyć stara ma ok 10 lat.Ale jest bardzo przyjazna.Czy ma jakies szanse na adopcje.Jak bedę miała wiecej czasu zrobię jej zdjecia.Jestem bezsilna. niewiele mogę dodać, bo ja jej, jak i większości psiaków nie znam, ale wątki zakładam, żeby się jakoś przydać:oops: oto sunia: kontakt 0 660 440 525, [email protected] Quote
KasiaM Posted September 26, 2007 Posted September 26, 2007 Sunieczko zapraszam po domek :shake: Quote
DuDziaczek Posted September 26, 2007 Posted September 26, 2007 Nie wzglada na 10 letnia :cool3: Quote
Majaa Posted September 26, 2007 Posted September 26, 2007 DuDziaczek napisał(a):Nie wzglada na 10 letnia :cool3: To fakt! Ale podobno jest ! A to jest zawsze gdybanie Przecież wszyscy wiedzą że stan uzębienia zależy od mnóstwa czynników z przeszłości, których my nie znamy i znać nie będziemy :shake: Quote
Edi100 Posted September 26, 2007 Posted September 26, 2007 To ropomacicze trzeba szybko zoperować! Quote
klusek04 Posted September 30, 2007 Posted September 30, 2007 Skąd ta bida znalazła się na ulicy? Jak można wyrzucić psa staruszka z którym przeżyło się 10 lat? :mad: Quote
Majaa Posted October 1, 2007 Posted October 1, 2007 [quote name='klusek04']Skąd ta bida znalazła się na ulicy? Jak można wyrzucić psa staruszka z którym przeżyło się 10 lat? :mad:[/quote] A Ciebie to jeszcze dziwi ? :crazyeye: Bo mnie już przestało :placz: Mogę się wkurzać, ile wlezie, ale dziwić przestało :angryy: Quote
mrs.ka Posted October 9, 2007 Posted October 9, 2007 ile cierpienia może znieśc taka mała istotka!!! a potem jeszcze potrafi zaufac i pokochać,ludzie chyba tak nie potrafią,no może nie wszyscy Quote
Majaa Posted October 14, 2007 Posted October 14, 2007 mrs.ka napisał(a):ile cierpienia może znieśc taka mała istotka!!! a potem jeszcze potrafi zaufac i pokochać,ludzie chyba tak nie potrafią,no może nie wszyscy To jest koszmarnie przykre, ale ja na jej miejscu bym nie zaufała ...... Quote
VitisVini Posted October 16, 2007 Posted October 16, 2007 A to tutaj jest ta malizna Bożenki.10 lat,suka, połamana, ropomacicze- no kurcze rokowania na domek dobre nie są:-( Gdzie ona jest, ciagle u Bożenki? Może w listopadzie uda mi się troche więcej kasy zorganizować tobym na jej operację chciała się dołożyć. Ile będzie kosztować? Quote
Majaa Posted October 16, 2007 Posted October 16, 2007 VitisVini napisał(a):A to tutaj jest ta malizna Bożenki.10 lat,suka, połamana, ropomacicze- no kurcze rokowania na domek dobre nie są:-( Gdzie ona jest, ciagle u Bożenki? Może w listopadzie uda mi się troche więcej kasy zorganizować tobym na jej operację chciała się dołożyć. Ile będzie kosztować? To nie taka malizna z tego, co wiem ... Suka nie jest u Bożeny tylko u (o ile się nie mylę właścicieli sklepu obok stacji LPG) Tylko Bożena i Rajmund wiedzą o kogo chodzi dokładnie - ja ludzi nie znam Przyznaję - suki też nie widziałam :shake: Ale z tego co Bożena mowila ostatnio - to jeśli zostanie zoperowana to tam zostanie na dożywociu Quote
VitisVini Posted October 17, 2007 Posted October 17, 2007 Zostanie na dożywociu? to byłoby dla niej najlepiej o ile ludzie normalne som i nie zapomną jej jeść dawać i spuścić czasem albo co. A ona ma budkę na terenie prywatnym czy tak gdzieś koło tego sklepu na ziemi niczyjej, coby nie skończyła jak ten Orlenowski psiak ? A czy po operacji i teraz jak zimno to ona może od razu do budy wrócić, czy u weta mogłaby posiedzieć?. Napiszcie ile kosztuje ta sterylka , to zbieram kase i jak by małej się udało tam zostać to rada będe bardzo:eviltong: Ps Nie jest mała?To tak jak ja, też nie jestem " mała "chociaż wyglądam na taką:evil_lol: Quote
klusek04 Posted October 18, 2007 Posted October 18, 2007 To idealne rozwiązanie w tej sytuacji więc zbieramy kase na sterylkę. Quote
KamaG Posted October 21, 2007 Author Posted October 21, 2007 A ja ją widziałam w sobotę jak na spacerek szła, a właściwie to kicała- tak jakoś ładnie podskakiwała z radości biegnąc z kolegą psem za Panem, przez most na hucie. I ona wcale taka duża nie jest, wręcz byłam zaskoczona bo wygląda mi na zdjęciach na większą. Jak dla mnie to wzrostu foxteriera tylko potężniejsza i dłuższa trochę. No chyba, żeby to nie ona była, ale trudno o aż taki zbieg okoliczności. Quote
mrs.ka Posted October 21, 2007 Posted October 21, 2007 Majaa napisał(a):To jest koszmarnie przykre, ale ja na jej miejscu bym nie zaufała ...... no właśnie dla tego twierdze ,że psy są doskonalsze od ludzi,ale nie miałam na myśli Maja ciebie ani siebie oczywiście Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.