Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Fides79']filmik z ćwiczeń super, jaki Loti jest grzeczny :p
nie to co moja mała cholera :evil_lol:[/QUOTE]
Tiaaa, ale Lotos niestety po zmianie obroży półzaciskowej na ringówkę zamienia się w upartego osiołka:roflt:

Posted

[quote name='Doginka']

A tu jest cała stawka Młodzieży i szczątkowa kl. otwarta oraz czempionów, a na koniec walka o cacib;-)
[/quote]

to stawka mlodziezy, posredniej i poczatek otwartej

Posted

[quote name='Fides79']aaa bo widocznie mącisz mu w głowce tymi zmianami hi hi :biggrina:[/QUOTE]
Już ja mu tak zamącę, że zapomni jak się nazywa:lol:
[quote name='Elitesse']to stawka mlodziezy, posredniej i poczatek otwartej[/QUOTE]
Aaaa, być tak może;-)

Posted

Pamiętam u nas w Lubieszynie taka wystawę - klubowa sznaucera. Też same oceny dobre i wtedy tez chyba Finowie oceniali.

A chłopaki - klony faktycznie oraz bardziej podobni :)

Posted

[quote name='AnkaG']Pamiętam u nas w Lubieszynie taka wystawę - klubowa sznaucera. Też same oceny dobre i wtedy tez chyba Finowie oceniali.

A chłopaki - klony faktycznie oraz bardziej podobni :)[/QUOTE]

ja w zeszłym roku pojechałam do lubieszyna popatrzec... ale w sumie skupiłam się na Rotkach bo to co się tam działo było warte mej uwagi :lol:

Posted

[quote name='Doginka']Super są! Ale... Marta twierdziła, że Lotos z Nią pójdzie lepiej niż ze mną... i wcale nie chciał chodzić:roflt:


jak zaczynałam z Gass to pewna handlerka też tak twierdziła:diabloti: na szczęście spróbowała przed wejściem na ring i oddała mi ją szybciej niż ją dostała:evil_lol:

[quote name='weszka']
I to http://i53.tinypic.com/adg5xz.jpg jest cudne!

piękne:loveu:

Posted

[quote name='AnkaG']Pamiętam u nas w Lubieszynie taka wystawę - klubowa sznaucera. Też same oceny dobre i wtedy tez chyba Finowie oceniali.

A chłopaki - klony faktycznie oraz bardziej podobni :)[/QUOTE]
Lotos dostał obrywkę za sierść, ale jak mu odrośnie, to zaryzykujemy jeszcze raz u Finów, o ile będzie okazja;-)
[quote name='Saththa']ja w zeszłym roku pojechałam do lubieszyna popatrzec... ale w sumie skupiłam się na Rotkach bo to co się tam działo było warte mej uwagi :lol:[/QUOTE]
A co sie działo, jestem ciekawa, bo rottki mnie fascynują;-)
[quote name='ariss']jak zaczynałam z Gass to pewna handlerka też tak twierdziła:diabloti: na szczęście spróbowała przed wejściem na ring i oddała mi ją szybciej niż ją dostała:evil_lol:[/QUOTE]
Hahaha, Marcie za to Lotos pięknie w statyce się pokazywał;-) Ja niestety nie umiem tak pięknie psa ustawić, a Gordon zazwyczaj sam się ustawia. Lotos też już pomału łapie, widać to chyba na filmikach:lol:

Posted

[quote name='Doginka']

Napisał Saththa
ja w zeszłym roku pojechałam do lubieszyna popatrzec... ale w sumie skupiłam się na Rotkach bo to co się tam działo było warte mej uwagi :lol:


A co sie działo, jestem ciekawa, bo rottki mnie fascynują;-)


Hmmm w sumie patrzyłam zafascynowana ale nie tyle na psy co na "pomocników" wystawiających :lol: pierwszy raz cos takiego wydziałam, ale już przechodze do rzczy.

Mianowicie to był jedyny ring na którym było tak głośno. "pomocnicy" biegali na około rinku, rzucali piłeczki, piszczeli piszczałkowymi zabawkami i nawoływali psy... chyba coby biegły na około ringu :lol: wygladało to nieziemsko :lol: ja z koleji byłam zdumiona, ze takie cos przechodzi :) do dziś żałuję, ze tego nie nagrałam :)

Posted

[quote name='malawaszka']haha to ja takie cyrki widziałam przy ringach owczarków niemieckich :d i niemal wszyscy wystawiający w dresach :mdleje:[/QUOTE]

Szczerze się przyznam to nie pamiętam za bardzo w cobyli poubierani ale raczej daleko im było nawet do "sportowej elegancji"

Posted

ooo z tymi ON to pamietam ze takie wyglupy byly stosowane juz za moich czasow i rzeczywiscie w dresach hihihi
azem sie usmiala na wspomnienie hihihi
to byly pikne czasy nie wazne bylo jaki byl psychicznie wazne byly inne sprawy

Posted

[quote name='Saththa']Hmmm w sumie patrzyłam zafascynowana ale nie tyle na psy co na "pomocników" wystawiających :lol: pierwszy raz cos takiego wydziałam, ale już przechodze do rzczy.

Mianowicie to był jedyny ring na którym było tak głośno. "pomocnicy" biegali na około rinku, rzucali piłeczki, piszczeli piszczałkowymi zabawkami i nawoływali psy... chyba coby biegły na około ringu :lol: wygladało to nieziemsko :lol: ja z koleji byłam zdumiona, ze takie cos przechodzi :) do dziś żałuję, ze tego nie nagrałam :)
U ONków to jest na porządku dziennym:lol:Dresiarze latają na około ringów:roflt:
[quote name='malawaszka']haha to ja takie cyrki widziałam przy ringach owczarków niemieckich :d i niemal wszyscy wystawiający w dresach :mdleje:
No właśnie napisałam wyżej;-)
A tak w ogóle, to Św. Duch Pana Boga chwali - co się stało, że do mnie zajrzałaś:crazyeye: Witaj:hand:
[quote name='Tekla64']ooo z tymi ON to pamietam ze takie wyglupy byly stosowane juz za moich czasow i rzeczywiscie w dresach hihihi
azem sie usmiala na wspomnienie hihihi
to byly pikne czasy nie wazne bylo jaki byl psychicznie wazne byly inne sprawy
Za dzisiejszych czasów jest tak samo:roflt:


Dziewczyny, zrobiłam sobie dziś na www rodowód Lotosa, ale nie umiem wybrać między tym z czerwonym napisem "Sasquehanna /FCI/ LOTOS", a pomarańczowym:roll: Jak myślicie, który:hmmmm: Mam już opinię Ariss, ale czekam na resztę sugestii;-)

Posted

POMOCY!:nerwy::placz:

Właśnie otworzyłam mojemu psu malutki strupeczek po pogryzieniu - może ze 3 mm strupek. Niestety musiałam to zrobić, bo na kłębie zrobiła mu się gula wielkości piłeczki do golfa - większa od pingpongowej:crazyeye: Z otworzonej ranki początkowo nic nie ciekło, ale jak nacisnęłam to wyciekła najpierw sama ropa - bardzo gęsta, a później ropa z krwią. Rano lecę do veta, ale może mogłabym coś zrobić z tym w tej chwili?:hmmmm: Przemyłam ranę wodą utlenioną, bo nic innego nie mam:sad: Czy do rana nic mu się nie stanie?:nerwy:
Edit: Mam ALUMINIUM SPRAY - aerozol dla zwierząt na rany, czy mogę tego użyć, czy poczekać do rana, co vet zadecyduje:hmmmm:

Posted

Pomarańcz ładniejszy:)

Co do ranki to wiem, że Figa agnieszki32 miala takie coś po pogryzieniu, jak masz czas, tzn jeszcze nie śpisz poszukaj w galerii Mariusi, to Aga pisała co tam robiła. Na pewno wet musi to oczyścić, pewnie trzeba usunąć tą torebkę, która się wytworzyła (ropa wyleciała, a torebka została). Mój proś miał takie coś, miał robiony zabieg pod narkozą... tyle że jemu się to nie otworzyło tylko było zamknięte.

Posted

[quote name='Korenia']Pomarańcz ładniejszy:)

Co do ranki to wiem, że Figa agnieszki32 miala takie coś po pogryzieniu, jak masz czas, tzn jeszcze nie śpisz poszukaj w galerii Mariusi, to Aga pisała co tam robiła. Na pewno wet musi to oczyścić, pewnie trzeba usunąć tą torebkę, która się wytworzyła (ropa wyleciała, a torebka została). Mój proś miał takie coś, miał robiony zabieg pod narkozą... tyle że jemu się to nie otworzyło tylko było zamknięte.[/QUOTE]
Tu nie ma żadnej torebki, w tej chwili to jest wielkości dłoni dziecka. Na kłębie, schodzi na prawą łopatkę:-( Przemyję mu jeszcze ciepłą wodą i jeszcze trochę wycisnę tej ropy, może do rana damy radę, a rano szybko do veta, chociaż i tak pewnie w tym miejscu Gordon będzie łysy:bigcry:

Posted

Witam się .Przepiękne, cudne psiaki.A z tym onkiem to jakaś masakra.Co za dziad jeden.Dziwne, że mu to uchodzi na sucho.Jakby parę osób się skrzyknęło i doniosło na niego, może policja by troszkę poważniej podeszła do sprawy.Czy Wy mieszkacie koło Parku Skaryszewskiego?Ostatnio przy Grenadierów widziałam bardzo podobne psy do Twoich, oczu nie mogłam oderwać takie 3 ślicznoty szły.

Posted

[quote name='Doginka']Tu nie ma żadnej torebki, w tej chwili to jest wielkości dłoni dziecka. Na kłębie, schodzi na prawą łopatkę:-( Przemyję mu jeszcze ciepłą wodą i jeszcze trochę wycisnę tej ropy, może do rana damy radę, a rano szybko do veta, chociaż i tak pewnie w tym miejscu Gordon będzie łysy:bigcry:[/QUOTE]

Torebka w takim sensie, że ropa nie pływa sobie 'ot tak' w psie, tylko robi się pewna 'jama', w której się zbiera i żeby nie robiło się to od nowa trzeba tą wydzieloną przestrzeń zniszczyć, tzn. jej ściany. Przynajmniej ja tak to rozumuję ;)
Do rana wytrzymacie ;) woda ciepła nie zaszkodzi to na pewno. Nie będzie łysy, zobaczysz ;) Maja, sunia od nas ze schro była obgryziona ze skóry, totalny brak skóry na poopie, miała przeszczep i prkatycznie nie było widać, że jest polatana ;) jak ktos mocno się doszukiwał to jakieś malutkie blizny w futerku można było znaleźć.

Uważaj tylko żeby tego nie przebić do środka, bo kiedyś tam słyszałam o przypadku, że ktoś tak zrobił i niestety laseczka zgorzeli gazowej zaatakowała i było po kończynie, bo akurat to było na nodze, ale czy to prada to nie wiem, ale uważaj :)

Posted

jeśli chodzi o rodowód - lepsza wersja pomarańczowa ;)
Ja nie wiem czemu Ty z tą raną od razu nie szłaś do weta .Paskudna ropiejąca zakażona rana po pogryzieniu a pies bez osłony antybiotykowej. Ale to moje zdanie.

Posted

[quote name='WATACHA']Witam się .Przepiękne, cudne psiaki.A z tym onkiem to jakaś masakra.Co za dziad jeden.Dziwne, że mu to uchodzi na sucho.Jakby parę osób się skrzyknęło i doniosło na niego, może policja by troszkę poważniej podeszła do sprawy.Czy Wy mieszkacie koło Parku Skaryszewskiego?Ostatnio przy Grenadierów widziałam bardzo podobne psy do Twoich, oczu nie mogłam oderwać takie 3 ślicznoty szły.[/QUOTE]
TAK, to na pewno my:lol: Codziennie chodzę z nimi do Skaryszaka na spacery;-)
[quote name='Fides79']łoooj biedny Gordon

pisz co wet powiedział i weźcie sie jakoś za tego dziada od ON-ka :mad:[/QUOTE]
raz się mamie udało wezwać SM na czas i dostał mandat - przy nas, ale jak widać to nie pomogło, bo facet ma teraz radochę jak jego pies gryzie mojego:mad:

[quote name='eria']jeśli chodzi o rodowód - lepsza wersja pomarańczowa ;)
Ja nie wiem czemu Ty z tą raną od razu nie szłaś do weta .Paskudna ropiejąca zakażona rana po pogryzieniu a pies bez osłony antybiotykowej. Ale to moje zdanie.[/QUOTE]
Eria, bo najzwyczajniej w świecie rana nie była paskudna i nawet nie można tego było nazwać raną:roll: To była taka maciupieńka dziurka, jak po rozdrapaniu ugryzienia np. komara. Dopiero wczoraj się taki guz zrobił na kłębie i ja żeby zobaczyć, czy z tego coś nie wycieknie zdrapałam malusieńki, pięknie zagojony strupek po ugryzieniu. Nacisnęłam i wtedy się zaczęło... Wyciekało i wyciekało, taka ropa o konsystencji budyniu waniliowego:crazyeye: Dziś ten guz już jest mniejszy, ale cały czas nawraca. Ja to przemywam i wyciskam, ale to nic nie daje. Zaraz idę do veta, bo jestem zapisana na 15:00. Pani doktor będzie to dokładniej czyścić i Gordon niestety musi dostać znowu antybiotyk:roll: Postaramy się obejść na tabletkach, żeby już Gordonka nie kłóć, bo on po igłach niestety ma zawsze jakieś problemy:-( No i Pani Ewa - moja vetka postara się to oczyścić bez golenia, żeby Gordonek mógł się polansować na wystawach, które już są opłacone i których nie chcielibyśmy opuścić;-)


Widzę, że pomarańczowy WSZYSTKIM się bardziej podoba:lol: To wstawię pomarańczowy:lol:

Posted

rodo pomarańczowy - z niebieskim tłem ładnie wygląda

a co do rany to biedny Gordonek
może noście gaz pieprzowy? wtedy jak pies bez smyczy się rzuci to macie pełne prawo prysnąć mu po oczach i wtedy już można sobie SM wzywać, a nie po fakcie, jak własne psy pogryzione...

Posted

Jeżeli to Wy to ja będę tą panią w tramwaju z przyciśniętą twarzą do szyby ;).Strasznie mi się podobają, prawdziwe perełki :)
I co Wet powiedział ?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...