Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

amnestria Bardzo Ci dziękuję, że zaopiekowałaś się Dyziem. Dzięki Tobie i Twojej rodzinie nareszcie może poczuć się kochany i ma szanse wyzdrowieć. Dziękuję Ci za wszystko co dla niego zrobiłaś. Rozmawiałam z Panią Doktor, mówiła, że nosek Dyzia nie był niczym smarowany.

Kicuś dzisiaj znalazł nowy dom. Mieszka w Olsztynie.

Posted

Dyzio już ma się dobrze. Pasożyta już najprawdopodobniej nie ma, ale kwarantanna wciąż obowiązuje (na wszelki wypadek)
W piątek jesteśmy umówieni na korekcję zębów.

Poza tym króliczek jest niesamowicie ciekawskim zwierzątkiem. Śmiejemy się, że ma ADHD bo rzeczywiście w porównaniu do Duffy'ego ma nadmiar energii:evil_lol:

Bardzo go kochamy:loveu:

  • 2 weeks later...
Posted

Proszę Państwa oto Dyź:loveu::multi:

(nosek już tak nie wygląda, tu jeszcze był w trakcie leczenia)


A kuku!


Wszystko trzeba dokładnie sprawdzić...




Czasem bywam zły


I z czerwonym okiem :watpliwy:


Właśnie jestem na etapie zaprzyjaźniania Dyzia z Duffym i nie chę zapeszać, ale póki co nieźle mi idzie :p

Posted

ciesze sie ze Dyzio trafił pod twoje skrzydła :loveu: widac ze juz mu sie siersc poprawia bo chyba miał przesuszona,no i z noskiem coraz lepiej :p
a siersc juz mu odrosła po moim nazwijmy to ,,umiejetnym wycinaniu" kołtunów z nad ogonka?? :lol:

Posted

Sierść na kuperku jeszcze mu nie odrosła, myślę że to trochę potrwa, bo angora potrzebuje dużo energii na "wytworzenie włosa", a on na razie musi zwiększyć masę ciała.

W ogóle to ja też się pobawiłam we fryzjera:eviltong:, bo rzeczywiście ten sierściuch taki nie miły był. A teraz dodatkowo dodaję mu siemię lniane, różnicy jeszcze nie ma, ale powinna być gdzieś za dwa tygodnie.

A co do noska, to jest już całkowicie wyleczony i nie wygląda tak jak na zdjęciach - wszystko się elegancko zagoiło.

  • 5 months later...
Posted

Sporo czasu upłynęło odkąd przygarnęłam Dyziaczka i w międzyczasie sporo przeszliśmy.
Póki co możemy odetchnąć od stałych wizyt u weta. Dyzio przez ostatnie miesiące praktycznie nie wychodził z lecznicy (był świerzb, kilka korekcji zębów, wreszcie ekstrakcja zębów, zagrożenie powstania ropnia, potem kastracja; Dyzio ma problem z przyswajaniem wapnia, w związku z czym jego ząbki się kruszą, do tego jest troszkę niedorozwinięty) Ale wierzę mocno, że wreszcie wyjdziemy na prostą.

Dyzio z Duffym się nie lubią, choć ciągle podejmuję próby zaprzyjaźnienia (choć w związku z licznymi chorobami Dyzia niewiele ich było).

A dzisiaj jakoś tak mnie naszło, żeby się przypomnieć i podziękować tym, którzy zajęli się Dyziem jak był w schronisku. Tymbardziej, że Dyź odbył pierwszy w swoim życiu spacer na dworze :multi:











Pozdrawiamy ;)

Posted

UUu kogo ja tu widze :)
Widac ze Dyzia zdrowie miało sie gorzej niz wyglądało...
ciesze sie bardzo,że trafił na takich ludzi jak wy,którzy chcieli sie nim zając i leczyć mimo wszystko.
Piękny kawaler sie z niego zrobił i sierść juz wygląda zupełnie inaczej, o nosku nie wpominajac ;)
Oby to najgorsze było juz za wami,tego bardzo wam życze,no i przede wszystkich duzo zdrowia dla Dyzia.
Pozdrawiam i mam nadzieje na wasze częstsze wizyty. ;)

  • 9 months later...
Posted

Nie wiem czy ktoś nas jeszcze pamięta, ale i tak się "wkleimy":eviltong:

Mija 1,5 roku odkąd Dyzio przeniósł się z Olsztyna do Warszawy. Królas jest całkowicie zdrowy (zostały już nam tylko krzywe siekacze, ale skracaniem to juz ja się zajmuję) więc weta widujemy tylko na szczepieniu.
Żałuję strasznie, że nie przyzwyczajałam uszu do mrozów, ale nie sądziłam, że spadnie śnieg. Zresztą przy tych temperaturach to bym się bała zaryzykować.








i z największym wrogiem :razz:



Pozdrawiamy! ;)

Posted


Czy ten kawaler na zdjęcia to Dyzio ?? :crazyeye: jaka piękna kuleczka sie z niego zrobiła ,no zupełnie inny królas niż ten którego pamiętam ze schrona :cool3:
Pięknią ma sierść,zadbaną i błyszczącą i jaką długaśną i nosek jaki ma teraz ładny,bez tych strupków.
Nigdy bym nie pomyslała że Dyzio będzie kiedys tak ładnie sie prezentował.
Dziękujemy za podarowanie nowego,lepszego życia Dyziowi :multi:

Posted

Kawał przystojniaka z Dyzia, że tak nieskromnie powiem :diabloti: :loveu:
A futerko to on ma krótkie jak na siebie, bo niedawno mu przycinałam. Jak na typową angorkę przystało: kupa futra i oczy :lol:
Osobiście zamiast wersji "mop" wolę cięcie na "świnkę morską"

Tak się cieszę, że maluch trafił do mnie :loveu: I choć chłopcy się nie polubili (Dyziaczek mimo kastracji nadal jest agresywny - co jest związane z tym, że nadnercza produkują za dużo męskich hormonów, są nadaktywne niestety) i mam dwa razy więcej kłopotu... to nie żałuję :loveu:

Wszystkim życzę takich kłopotów :multi:

A transporterek, który dostaliśmy w schronisku jest ulubionym miejscem do dumania i podziwiania widoków za oknem. A że dzisiaj spadł śnieg to efekt był o taki:



Posted

Dyzio-mysliciel ci sie trafił ,w dodatku agresywny...:cool3:
i bardzo przypomina świnke z tą przyciętą futerką,co dodaje mu tylko uroku :loveu:
Ma szczęście że trafił do was i jest doceniany takim jakim jest.
Duzo szczęścia i radości na ten nowy rok wam życze.

Posted

Hihi na króliczym forum tez tak wszyscy mówią :lol: Może coś w tym jest...:hmmmm:

To skoro moja druga para uszu się podoba, to jeszcze wrzucę takie dwa:


Wyginam śmiało ciało :p

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...