madziorna Posted September 26, 2007 Posted September 26, 2007 Co tam słychać u Dyzia? Przyzwyczaił się już do nowego domku?... Jak Kicuś? Są jakieś perspektywy przygarnięcia go?... Dajcie znać... Quote
Ania_i_Kropka Posted September 26, 2007 Author Posted September 26, 2007 amnestria Bardzo Ci dziękuję, że zaopiekowałaś się Dyziem. Dzięki Tobie i Twojej rodzinie nareszcie może poczuć się kochany i ma szanse wyzdrowieć. Dziękuję Ci za wszystko co dla niego zrobiłaś. Rozmawiałam z Panią Doktor, mówiła, że nosek Dyzia nie był niczym smarowany. Kicuś dzisiaj znalazł nowy dom. Mieszka w Olsztynie. Quote
amnestria Posted September 26, 2007 Posted September 26, 2007 Dyzio już ma się dobrze. Pasożyta już najprawdopodobniej nie ma, ale kwarantanna wciąż obowiązuje (na wszelki wypadek) W piątek jesteśmy umówieni na korekcję zębów. Poza tym króliczek jest niesamowicie ciekawskim zwierzątkiem. Śmiejemy się, że ma ADHD bo rzeczywiście w porównaniu do Duffy'ego ma nadmiar energii:evil_lol: Bardzo go kochamy:loveu: Quote
madziorna Posted September 27, 2007 Posted September 27, 2007 Bardzo się cieszę, że króliczki znalazły już nowe domki! Quote
amnestria Posted October 6, 2007 Posted October 6, 2007 Proszę Państwa oto Dyź:loveu::multi: (nosek już tak nie wygląda, tu jeszcze był w trakcie leczenia) A kuku! Wszystko trzeba dokładnie sprawdzić... Czasem bywam zły I z czerwonym okiem :watpliwy: Właśnie jestem na etapie zaprzyjaźniania Dyzia z Duffym i nie chę zapeszać, ale póki co nieźle mi idzie :p Quote
kate89 Posted October 6, 2007 Posted October 6, 2007 ciesze sie ze Dyzio trafił pod twoje skrzydła :loveu: widac ze juz mu sie siersc poprawia bo chyba miał przesuszona,no i z noskiem coraz lepiej :p a siersc juz mu odrosła po moim nazwijmy to ,,umiejetnym wycinaniu" kołtunów z nad ogonka?? :lol: Quote
amnestria Posted October 6, 2007 Posted October 6, 2007 Sierść na kuperku jeszcze mu nie odrosła, myślę że to trochę potrwa, bo angora potrzebuje dużo energii na "wytworzenie włosa", a on na razie musi zwiększyć masę ciała. W ogóle to ja też się pobawiłam we fryzjera:eviltong:, bo rzeczywiście ten sierściuch taki nie miły był. A teraz dodatkowo dodaję mu siemię lniane, różnicy jeszcze nie ma, ale powinna być gdzieś za dwa tygodnie. A co do noska, to jest już całkowicie wyleczony i nie wygląda tak jak na zdjęciach - wszystko się elegancko zagoiło. Quote
amnestria Posted March 9, 2008 Posted March 9, 2008 Sporo czasu upłynęło odkąd przygarnęłam Dyziaczka i w międzyczasie sporo przeszliśmy. Póki co możemy odetchnąć od stałych wizyt u weta. Dyzio przez ostatnie miesiące praktycznie nie wychodził z lecznicy (był świerzb, kilka korekcji zębów, wreszcie ekstrakcja zębów, zagrożenie powstania ropnia, potem kastracja; Dyzio ma problem z przyswajaniem wapnia, w związku z czym jego ząbki się kruszą, do tego jest troszkę niedorozwinięty) Ale wierzę mocno, że wreszcie wyjdziemy na prostą. Dyzio z Duffym się nie lubią, choć ciągle podejmuję próby zaprzyjaźnienia (choć w związku z licznymi chorobami Dyzia niewiele ich było). A dzisiaj jakoś tak mnie naszło, żeby się przypomnieć i podziękować tym, którzy zajęli się Dyziem jak był w schronisku. Tymbardziej, że Dyź odbył pierwszy w swoim życiu spacer na dworze :multi: Pozdrawiamy ;) Quote
kate89 Posted March 9, 2008 Posted March 9, 2008 UUu kogo ja tu widze :) Widac ze Dyzia zdrowie miało sie gorzej niz wyglądało... ciesze sie bardzo,że trafił na takich ludzi jak wy,którzy chcieli sie nim zając i leczyć mimo wszystko. Piękny kawaler sie z niego zrobił i sierść juz wygląda zupełnie inaczej, o nosku nie wpominajac ;) Oby to najgorsze było juz za wami,tego bardzo wam życze,no i przede wszystkich duzo zdrowia dla Dyzia. Pozdrawiam i mam nadzieje na wasze częstsze wizyty. ;) Quote
amnestria Posted January 3, 2009 Posted January 3, 2009 Nie wiem czy ktoś nas jeszcze pamięta, ale i tak się "wkleimy":eviltong: Mija 1,5 roku odkąd Dyzio przeniósł się z Olsztyna do Warszawy. Królas jest całkowicie zdrowy (zostały już nam tylko krzywe siekacze, ale skracaniem to juz ja się zajmuję) więc weta widujemy tylko na szczepieniu. Żałuję strasznie, że nie przyzwyczajałam uszu do mrozów, ale nie sądziłam, że spadnie śnieg. Zresztą przy tych temperaturach to bym się bała zaryzykować. i z największym wrogiem :razz: Pozdrawiamy! ;) Quote
kate89 Posted January 3, 2009 Posted January 3, 2009 Czy ten kawaler na zdjęcia to Dyzio ?? :crazyeye: jaka piękna kuleczka sie z niego zrobiła ,no zupełnie inny królas niż ten którego pamiętam ze schrona :cool3: Pięknią ma sierść,zadbaną i błyszczącą i jaką długaśną i nosek jaki ma teraz ładny,bez tych strupków. Nigdy bym nie pomyslała że Dyzio będzie kiedys tak ładnie sie prezentował. Dziękujemy za podarowanie nowego,lepszego życia Dyziowi :multi: Quote
amnestria Posted January 3, 2009 Posted January 3, 2009 Kawał przystojniaka z Dyzia, że tak nieskromnie powiem :diabloti: :loveu: A futerko to on ma krótkie jak na siebie, bo niedawno mu przycinałam. Jak na typową angorkę przystało: kupa futra i oczy :lol: Osobiście zamiast wersji "mop" wolę cięcie na "świnkę morską" Tak się cieszę, że maluch trafił do mnie :loveu: I choć chłopcy się nie polubili (Dyziaczek mimo kastracji nadal jest agresywny - co jest związane z tym, że nadnercza produkują za dużo męskich hormonów, są nadaktywne niestety) i mam dwa razy więcej kłopotu... to nie żałuję :loveu: Wszystkim życzę takich kłopotów :multi: A transporterek, który dostaliśmy w schronisku jest ulubionym miejscem do dumania i podziwiania widoków za oknem. A że dzisiaj spadł śnieg to efekt był o taki: Quote
kate89 Posted January 4, 2009 Posted January 4, 2009 Dyzio-mysliciel ci sie trafił ,w dodatku agresywny...:cool3: i bardzo przypomina świnke z tą przyciętą futerką,co dodaje mu tylko uroku :loveu: Ma szczęście że trafił do was i jest doceniany takim jakim jest. Duzo szczęścia i radości na ten nowy rok wam życze. Quote
Evra Posted January 4, 2009 Posted January 4, 2009 Śliczniutki ! Myślałam, że to świnka morska. :loveu: Quote
amnestria Posted January 4, 2009 Posted January 4, 2009 Hihi na króliczym forum tez tak wszyscy mówią :lol: Może coś w tym jest...:hmmmm: To skoro moja druga para uszu się podoba, to jeszcze wrzucę takie dwa: Wyginam śmiało ciało :p Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.