Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Misiek - malutki, ok. 3-letni piesek, który od długiego czasu koczował pod dawnym kinem Romantica w Kielcach. Przez niektórych ludzi był dokarmiany, przez innych przeganiany. W końcu udało się go złapać i umieścić w domu tymczasowym. Teraz szuka domu na stałe. Jest bardzo sympatycznym i przyjaznym psiakiem, choć podczas swojej tułaczki stracił trochę zaufanie do ludzi. Boi się szelek i smyczy, nie umie na niej chodzić. Najlepiej gdyby mógł mieszkać w domu z ogródkiem. Jest zaszczepiony, odrobaczony i odpchlony.





Teraz pies przebywa w DT.

KONTAK DO JEGO OPIEKUNKI 608-177-956

  • Replies 69
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

MIS Może kiedyś miałem dom, może kiedyś miałem swojego właściciela? Mam ok. 3 lat, dokładnej daty nie pamiętam. Jestem małą czarną kruszynką, o dużych bursztynowych oczach. Z natury jestem dość nieśmiały ale życie uczyniło mnie twardym i bardzo doświadczyło. Byłem zmuszony do życia na ulicy! Każdemu dniu towarzyszyła niepewność jutra. Błąkałem się więc po ulicach Kielc i ufnie patrzyłem na ludzi. Najczęściej czekałem na przystanku pełnym ludzi. Czekałem, aż ktoś mnie zabierze do siebie-niestety. Była zima i aż trząsłem się z zimna , był deszcz często mokłem, spałem na schodach lub na betonie. Raz było dobrze, bo udało mi się zdobyć coś do jedzenia. Innym razem głodny i zmarznięty uciekałem przed ludźmi, którzy chcieli zrobić ze mnie sobie worek treningowy lub śmiali się z mojego nieszczęścia. Sam już nie wiem jak oceniać ludzi? Może nie będę ich oceniać tylko podzielę ich na tych dobrych i złych. Tylko, że częściej trafiałem na tych drugich! I pomału przestawałem ufać ludziom. Zaczynałem też tracić nadzieje na lepszy los. Chciałem się poddać. Ale pewnego wieczoru, ktoś mnie złapał. Nie wiedziałem, czy jest dobry czy nie? I co chce ze mną zrobić? Więc na wszelki wypadek broniłem się jak tylko mogłem. Ale tym razem nie udało się uciec. Strasznie się bałem, że zrobi mi krzywdę. Jednak nic takiego się nie stało.Na razie jest mi dobrze powoli przekonuję się, że ja też zasługuje na odrobinę uczucia i zaczynam ufać ludziom.Teraz chce znaleźć kogoś kto pokocha mnie i da mi domek na stałe!
Najlepiej gdyby Miś mógł mieszkać w domu z ogródkiem bo nie umie chodzic na smyczy Jest zdrowy, zaszczepiony, odrobaczony i odpchlony. Jest bardzo czystym pieskiem i nie załatwia się w domu. Nieszczekliwy ale jeśli kogoś nie zna to obszczekuje broniąc swojego terytorium. Bardzo kontaktowy psinka, uwielbia jak się go głaszcze i drapie (wtedy się uśmiecha)-odrobinę jeszcze nieufny ale już coraz mniej. Transport w miarę możliwości. Telefon w sprawie adopcji: 608-177-956, e-mail [email protected]

Posted

Ale Misiu wypiękniał...pamiętam jakim biedaczkiem był, sierść twarda, sucha, szorstka w dotyku, cały brzuch obklejony gumami do zucia... a teraz jaki piękny psiaczek. Miska 79 to wszystko Twoja zasługa. Gdybyś mu nie pomogła pewnie już by nie było Miśka...
Miś zasługuje na najlepszy domek na świecie...

Posted

Fiona dzięki ale Miś nadal jest niewykąpany bo pokazuje zabki jak go tylko chcieć wyczesać lub cos innego zrobić.Oczka nadal załzawione bo nie można mu zakropić-on cały czas się boi ludzi, że zrobia mu krzywdę. Nie będziemy sobie Fiona słodzić nawzajem ale gdybyś Ty nie zrobiła akcji i nie złapała Miska i nie zaniosła do auta to chyba do tej pory łapałabym go. cały czas obawiam się ze Miś nie znajdzie odpowiedniego "własciciela", który będzie cierpliwy i da mu czas na "oswojenie się" i da mu dużo miłości:-(

Posted

wsatwię Misia na psy "krakowskie" do naszego watku zbiorczego :loveu:

Posted

Jesteście naprawdę super.Nie sądziłam, że tak szybko po moim apelu o zaglądanie na wątek Misia pojawią się od razu osoby. Dziekuje wam bardzo za ofertę pomocy.Bardzo się cieszę
Betel Miś ma allegro 6-ste z kolei:-( (zadnego telefonu -nie wiem czemu bo to taki sympatyzny psiak)robione przez Sagę 86.Ja dawałam ogłoszenia tylko juz nie pamiętam czy na 4 lapach ale chyba nie.

Posted

Miska znam osobiście. Jest bardzo fajnym, wesołym i spragnionym kontaktu z człowiekiem psem, ale jeszcze z dużą dozą niufności!:shake:
Bardzo lubi głaskanie i przytulanki, ale tylko do pewnego stopnia niezależności.
Oczywiście od momentu kiedy psiak przybył do Miśki79 jest poprawa w 100%, ale jeszcze do "normalnego" psa mu brakuje. I dlatego jego przyszły właściciel musi wiedzieć, że bedzie go czekało wiele pracy z psem.

Posted

Saga86 w anonsach był w piątek ale 0 odzewu.Boję się, że ludzie z anonsów będą chcieli raczej psa bezproblemowego:-( niż takiego nieufnego.Kika22 dała 2-gie ogłoszenie do anonsów ukaze sie w piątek

Posted

[quote name='Miśka79']Saga86 w anonsach był w piątek ale 0 odzewu.Boję się, że ludzie z anonsów będą chcieli raczej psa bezproblemowego:-( niż takiego nieufnego.Kika22 dała 2-gie ogłoszenie do anonsów ukaze sie w piątek

Pytam o domek dla Misia wszystkich...linki wysyłam....ech zobaczymy...
a ty Misiu wskakuj teraz na pierwsza stronę!!!

Posted

druga wersja textu o Misiu :
[FONT=Times New Roman]MIŚ- czy w końcu dane mu będzie poznać co to szczęście?[/FONT]
[FONT=Times New Roman]Malutki śliczny psinka ma wesołe oczka i tak się cieszy na widok człowieka aż troszkę piszczy. Teraz przebywa w domu tymczasowym i jest wesoły ale nie zawsze tak było. Psiunia koczowała przez zimę naprzeciwko dworca w Kielcach na przystanku pełnym ludzi. Spał na betonie przy tłumie ludzi-nikogo to nie wzruszało, że mały biedny piesek koczuje dzień w dzień na przystanku. Z opowieści wynika że miejscowi pijacy wylewali na niego tanie wino i znęcali się nad nim.. A on nadal był w tym samym miejscu zawsze-prawdopodobnie czekał na swojego „Pana”, który go tam zostawił. Mimo, że wielu osobom tam przeszkadzał to jednak znaleźli się dobrzy ludzie, którzy go dokarmiali i dzięki temu pies przeżył i cieszy się dobrym zdrowiem. Poza tym, trzeba docenić go za przebiegłość-dał się zawsze pogłaskać ale niedługo, gdy wyczuwał, że ktoś ma jakieś złe zamiary od razu uciekał. Jest mądrym pieskiem, bardzo kontaktowanym i pociesznym. Trzeba poświęcić mu trochę uwagi i czasu, ponieważ złe doświadczenia z ludźmi sprawiły, że jest troszkę ostrożny ale szybko się przyzwyczaja do osób i serce rośnie jak widać, że ten tak bardzo kiedyś skrzywdzony psiak „uśmiecha się” jak podrapać go za uszkiem.Psiak ma ok. 3 lat jest mały, czarny podpalany. Widać, że mieszkał w domu bo zachowuje czystość i wskakuje na kanapę.ZASZCZEPIONY I ODROBACZONY. Niektórzy mówią, że psy wyczuwają, że ktoś uratował im życie i potrafią się za to odwdzięczyć miłością i taki przywiązaniem, którego nawet trudno doszukać się u ludzi. Może Ty będziesz ta osobą, która ma wrażliwe serce na psią krzywdę?? transport w miarę możliwości[/FONT]

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...