Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

mamy na jakieś 10 kotów, ale pewna lecznica ma jeszcze fundusze i tam się ewentualnie udamy. Dowiedziałam się też dziś wieczorem, że może uda się odzyskać kasę od pewnego pana o którym Ci mówiłam, khe, khe.

  • Replies 1.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Agnie Koty']mamy na jakieś 10 kotów, ale pewna lecznica ma jeszcze fundusze i tam się ewentualnie udamy. Dowiedziałam się też dziś wieczorem, że może uda się odzyskać kasę od pewnego pana o którym Ci mówiłam, khe, khe.[/quote]
Khe, khe... Dobrze nam tak:evil_lol: W weekend poszlajam się po miejscowych marketach i zobaczę gdzie tuńczyk najtanszy. A za jutrzejsze ranne łowy - trzymam kciuki! Mam nadzieję że ostatni diabełek zostanie pozbawiony atrybutów. O której się zasadzasz?

Posted

postaram się tam być 0 6.30. Nie wiem jeszcze jak to zrobię....:-( Mam niedosyt snu.
Kciuki i pozytywne myśli jak najbardziej wskazane. Wyjeżdżam z soboty na niedzielę i dlatego tam mi pilno. Nie chcę rodzinie zostawiać na głowie krwiożerczego dzikusa ....

Posted

nie, to nie tak Puchatku. Mogłam się dziś zasadzić na szylkrecię ale wybrałam diabełka....Za duży ruch był, dotarłam tam na 7 rano , już często jeździły samochody, ludzie się kręcili.... Jutro zasadzam się na grubego zwierza czyli albo szylkrecię albo czarną ciężarną. Też dziś była.To jest przy zarządzie.
Diabełki sztuk trzy, zrobione.Dzisiaj wysterylizowana została pannica, w sobotę pewnie zostanie wypuszczona, jej bracia dzisiaj.

Posted

Agnieszka, Dominika twierdzi, że te trzy diabełki to były całe czarne od stóp do głów. A złapany wczoraj diaboł miał białe dodatki, więc chyba został się jeszcze jeden diabełek do złapania. Widziałam dziś tego maluszka czarnego z białym i z drugiej strony tą zaciążoną czarnulkę. Faktycznie trzeba się brać ostro za te dorosłe koty, ale początek, uważam, zrobiliśmy świetny:)
Tak nawiasem mówiąc - czy pozbawienie atrybutów w tak młodym wieku wpływa jakoś później na rozwój kotów? Ciekawa jestem.

Posted

Lemo,to są diabełki ktore widywałam! Wszystkie trzy mają białe znaczenia, Sylwek miał najwięcej! Przyznam Ci się, ze one też wydawały mi się całe czarne ale to chyba te!
Kiedy je wypuściłam to były bardzo zadowolone, Sylwester szczególnie, khe, khe.
Myślę, że one świetnie dadzą sobie radę, nie ma co dramatyzować.

Posted

[quote name='Lemoniada']Agnieszka, Dominika twierdzi, że te trzy diabełki to były całe czarne od stóp do głów. A złapany wczoraj diaboł miał białe dodatki, więc chyba został się jeszcze jeden diaboł[/quote]

pani Helena mówiła, ze były cztery diabełki, jeden został zabity na drodze. Te dwa diabełki mają tylko niewielkie gwiazdki na piersi, Sylwester strzałkę na pysiu. To są te kotki! Nie ma innych diabłów! Dominice się ciemno robiło od nich przed oczami po prostu, :evil_lol:

Posted

zaraz idziemy do wetki. chyba nie ma co czekać z zabiegiem bo ona jest wygłodzona jak diabli.
w zasadzie to był łut szczęścia. Kiedy zajęta byłam odciąganiem "kotka spod choinki" od łapki /strasznie chciał tam wejść,:evil_lol:/, czarna kocica weszła i zatrzasnęła się miło.
A teraz wiadomość mniej miła żeby nam się z radości w głowach nie poprzewracało. Trikolorka wyprowadziła dzisiaj kociaki, białego i czarnego bodajże. Biały też mi wchodził do klatki. Mają po 2.5 miesiące najmarniej.
Nie wiem co z nimi, cholera.....

Posted

w poniedziałek rano zaczynam znowu, musze teraz tricolorkę złapać. maluszki też złapię. to wszystko dzieje się bladymn świtem , one wtedy wychodzą.
Czarna kocica wymsknęła mi się i nieco zdemolowała gabinet. idę po nią o 12 tej. Kurcze, szkoda że w gabinecie nie ma klatki ściskowej.....
Ale mnie nie ugryzła na szczęście....

Posted

kocica już wybudziła się całkowicie. Nie jest zadowolona, oj nie jest. Obok siedzi w klatce kicia/diabełek, też wkurzona. Musze jakiś fotoreportaż przygotować bo jeszcze pomyślicie, ze to wszystko dzieje się w mojej chorej wyobraźni,:evil_lol:

Posted

Aga, brawo!:klacz: Spędzała mi sen z powiek ta czarnulka.

Ja dziś widziałam tą trikolorkę i jakiegoś kotka, białego w pręgowanym kubraczku. Właściwie to widziałam samą pupę, bo przód tkwił pod tą imitacją budki (tj. blachą opartą o bramę) i konsumował to, co było tam pozostawione:evil_lol: Stałam tuż nad nim i kiciałam - albo głuchy, albo oswojony, nie wiem bo nie chciałam ryzykować i go dotykać. Kociąt nie widziałam, ale myślę, że skoro są malutkie warto je złapać. Tylko skąd wziać dobre domki?:oops:

Posted

kocice obrażone, nadęte siedzą w klatkach. To rzeczywiście prawda, dzikie koty nie interesują się szwami. Nie zauważyłam cienia zainteresowania.
A jak wspomnę domowe kocice, które przewinęły sie przez ten dom po sterylkach....
Nie wiem czy dziś się jeszcze pojawię. Jeżeli nie to... do przeczytania w poniedziałek!:evil_lol:

Posted

A to Aga sobie jakieś wakacje w Białowieży zrobiła?:) Liczę, że żubry, w imię ograniczenia populacji bezdomnych kotów, poskromią jakoś swe apetyty i nie schrupią nam naszej Siostry Kastratorki:evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...