Figa Bez Maku Posted December 20, 2007 Posted December 20, 2007 Agnie karpia i śledziki też "pod koty" kupujesz?:diabloti:..ja co prawda słyszałam o kocie który uwielbiał gotowane grzyby.....ale uszek na wszelki wypadek zrób mniej :evil_lol: Quote
Agnie Koty Posted December 21, 2007 Author Posted December 21, 2007 Dzięki, Lemoniadko! Lemuś pojechał do Twojego szefa. Rzeczywiście miły człowiek i wygląda na odpowiedzialnego. Umowa podpisana, instrukcje dane. Mam nadzieję, ze wszystko się dobrze ułoży w nowym domu! :lol: Quote
Lemoniada Posted December 25, 2007 Posted December 25, 2007 Agnie Koty napisał(a):Dzięki, Lemoniadko! Lemuś pojechał do Twojego szefa. Rzeczywiście miły człowiek i wygląda na odpowiedzialnego. Umowa podpisana, instrukcje dane. Mam nadzieję, ze wszystko się dobrze ułoży w nowym domu! :lol: On wygląda, ale na patyczaka:lol: Takiej chudziny jak mój szef to ja chyba w życiu nie widziałam. W piątek jestem w pracy więc dowiem się jak się miewa Lemuś w nowym domu. Aga, jesteś boska:loveu: Wesołych Świąt kochana dla Ciebie, Twojej rodziny i wszystkich czterołapków! Quote
Agnie Koty Posted January 9, 2008 Author Posted January 9, 2008 Uff, tuńczyk zrobił swoje. Wielkie biało szare złapało się przy bramie gdzie są diabełki. Jutro ciach. Quote
Lemoniada Posted January 9, 2008 Posted January 9, 2008 Gratuluję udanego połowu;) Widziałam któregoś razu biało-szare i zastanawiałam się co to za jedno i skąd sie tam, u licha wzięło. To chyba kocur, co? Lemuś pozdrawia, czuje się świetnie, teraz ma na imię Józek:lol: Quote
Agnie Koty Posted January 9, 2008 Author Posted January 9, 2008 Tak, to chyba kocur, w sumie wygląda na zadbanego. Jak go targałam to się zdyszałam. Mam tylko nadzieję, że mnie jutro nie użre....:evil_lol: Józio, to fajnie. Udało się chłopakowi!:lol: Quote
Agnie Koty Posted January 10, 2008 Author Posted January 10, 2008 Kocur już jest bezjajeczny, obyło się bez rozlewu mojej krwi. Zaczęłam go dociskać w klatce drewnianą częścią domku po szczurze, vetka zrobiła zastrzyk przez kratkę i było naprawdę sprawnie. V nacięte, wkrótce wróci na swój teren. Lemoniadko, podobno troche kotów poznikało z terenu Polfy, miedzy innymi czarne kocice z białymi gwiazdkami /ale nie diabełki/. Ponoć i z terenu straży pożarnej zniknęła część kotów..... Nie wiem co o tym myśleć, jak zwykle myślę o najgorszym czyli o otruciu....:-( Quote
Lemoniada Posted January 10, 2008 Posted January 10, 2008 Sama zauważyłam, że jakoś mniej jest kotów... Casanova dawno mi się w oczy nie rzucił. A pani Heleny to już parę miesięcy nie widziałam! A zawsze rano się mijałyśmy gdy szłam do pracy. Wszystko w porządku, nie wiesz? Może kotuszki się gdzieś zabunkrowały bo zimno i dlatego niechętnie wychodzą... Wolę nie myśleć o innych opcjach bo aż mi się słabo robi:( Aha, Aguś, rzuć tutaj okiem: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=70684&highlight= Quote
Agnie Koty Posted January 11, 2008 Author Posted January 11, 2008 Kocur zjadł u mnie solidne śniadanie a potem został wypuszczony. Pomknął jak strzała, :evil_lol:. Przy zarządzie widział dwa czarne z białymi znaczeniami., jeden to na pewno kocur. Lemo, pani Helena to już przed piątą jest przy Polfie.Nie może spać to raz, a dwa, to z tego domu na przeciwko /zakiciaj to przybiegną cztery ciemne podrostki i dwa czarno białe maluchy/ przychodzą te wygłodniałe kociaki. Po piątej jest tam duży ruch i Helenka się boi że powpadają pod samochody bo lecą do niej na oślep. Jacyś debile tam mieszkają a one się mnożą....Nie przychodzi też na karmienie wielki żółty pies.... Quote
Jowita Poznań Posted January 11, 2008 Posted January 11, 2008 to ja w takim razie Agusia tu zapraszam : http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=70117 - bo na dogo rzadko juz bywam ;) Quote
Agnie Koty Posted January 16, 2008 Author Posted January 16, 2008 Straż dla Zwierząt przywiozła mi kociczkę z Milanówka, ci ze Straży Miejskiej mieli propozycję żeby ją zawieźć do ...Krzyczek. Jest boska! Ma ok.roku, czarną lśniąca sierść, lekko puchatą. Miała biała obrożę przeciwpchelną. Szukamy właścicieli. A może nowych opiekunów. Quote
Agnie Koty Posted January 16, 2008 Author Posted January 16, 2008 jest miziasta i przekochana! Domu, przybywaj! W tej chwili mam totalne zakocenie.:oops: Quote
Lemoniada Posted January 16, 2008 Posted January 16, 2008 Skoro miała obrózkę to chyba warto poszukać właścicieli? Rozwiesić ogłoszenia w Milanówku? Skąd Straż ją w ogóle wytrzasnęła? Quote
Agnie Koty Posted January 16, 2008 Author Posted January 16, 2008 ogłoszenia w Milanówku już wiszą tj. dziewczyny miały rozwiesić je wczoraj. Też się zdziwiłam dlaczego mają tę kotkę... Otóż ona przyplątała się do jakiegos faceta...Facet zgłosił się do Straży Miejskiej w Milanówku, Straż Miejskla wezwała grodziską Straż dla Zwierząt. Ci z Milanówka pewnie w dobrej wierze chcieli umieścić ją w Krzyczkach. Ale skoro miała obróżkę to dziewczyny zadzwoniły do mnie żebym ja przetrzymała /khe, khe/ aż do momentu znalezienia właściciela. Quote
Lemoniada Posted January 16, 2008 Posted January 16, 2008 Żeby się to przetrzymanie nie zakończyło piątym kotem w domu/ khe, khe / ;) Czarnulka rzeczywiście piękna jak grzech. Szkoda, że nie znam nikogo z Milanówka, ale może warto zapytać na miau? Aga, Ty to jesteś... no brak mi słów:lol: Quote
Agnie Koty Posted January 16, 2008 Author Posted January 16, 2008 Lemo, w początkowej fazie myślano że Gretchen ma obrożę z numerem telefonu ale był to numer firmy produkującej obroże.Notabene niemieckiej, stąd jej wymyślne imię.... Dzwoniłam do lecznic w Milanówku, wsadziłam ją w net ale wątpię żeby się znalazł. Quote
Lemoniada Posted January 16, 2008 Posted January 16, 2008 A ta firma to dobra jakaś? Jeśli tak, to właściciel pewnie o kicię dbał, a skoro dbał, to i pewnie szuka. Mam nadzieję, że się nie mylę:oops: I nie wątp w potęgę informacji. Internet cuda może zdziałać, sama się niedawno przekonałam:lol: Quote
Agnie Koty Posted January 16, 2008 Author Posted January 16, 2008 Mnie już po prostu porąbało. Mam tez na przetrzymaniu osiedlową kocicę z forum Miau. Poznałam kociarkę z miau, okazało się, ze mieszka niedaleko mnie.:evil_lol:. Kocica jest po sterylce, czeka na transport do domu tymczasowego, też jej porobiłam ogłoszenia. Gretchen siedzi w klatce, pożyczyłam od vetki, to był mój bunt. Napisałam na Miau do ludzi z Milanówka żeby się rozglądali za ogłoszeniami. Quote
Lemoniada Posted January 16, 2008 Posted January 16, 2008 Agnie Koty napisał(a):Mnie już po prostu porąbało. Mam tez na przetrzymaniu osiedlową kocicę z forum Miau. Poznałam kociarkę z miau, okazało się, ze mieszka niedaleko mnie.:evil_lol:. Kocica jest po sterylce, czeka na transport do domu tymczasowego, też jej porobiłam ogłoszenia. Gretchen siedzi w klatce, pożyczyłam od vetki, to był mój bunt. Napisałam na Miau do ludzi z Milanówka żeby się rozglądali za ogłoszeniami. Co Ty powiesz? A jak ją poznałaś?:evil_lol: Aga, wiem, że Pruszków to nie Milanówek, ale kto tam te koty wie... Znalezione przez google: "zagineła kotka Data zaginięcia: 27.12.2007 Miejsce zaginięcia: Pruszków 27.12 w Pruszkowie - Żbików zaginęła kilkumiesięczna kotka, czarna, ładna, zadbana. Znalazcę lub osobę, która mogła ją widzieć w ty, dniu lub później prosze o kontakt, Małgosia, adres mailowy: [email protected] Kontakt: [email protected] Data ogłoszenia: 01.01.2008" Quote
Agnie Koty Posted January 16, 2008 Author Posted January 16, 2008 Ale nic nie wspominają o obroży! Ale wyślę im Gretchen... Jowita Poznań podesłała mi tu link z miau, okazało się że dziewczyna dokarmia koty na osiedlu obok. No i japę musiałam otworzyć, :evil_lol:.Bardzo sympatyczna i wartościowa osóbka. Swiat jest mały.... Quote
Lemoniada Posted January 16, 2008 Posted January 16, 2008 Agnie Koty napisał(a):Ale nic nie wspominają o obroży! Ale wyślę im Gretchen... Jowita Poznań podesłała mi tu link z miau, okazało się że dziewczyna dokarmia koty na osiedlu obok. No i japę musiałam otworzyć, :evil_lol:.Bardzo sympatyczna i wartościowa osóbka. Swiat jest mały.... To nie Jowita tylko ja! Zasługi mi tu odbierać!:mad: Nie pojęłaś subtelnej aluzji w moich pytaniach:lol: Dobra, to ja przetrząsam dalej net w poszukiwaniu zaginionych czarnych kotek. Quote
Agnie Koty Posted January 17, 2008 Author Posted January 17, 2008 Na koci ogon, właśnie, właśnie, ta Twoja subtelna aluzja, coś mi nie grało ale nie mogłam tego dopasować. Wczoraj miałam paskudny migrenowy ból głowy i padło mi na mózg. Oczywiście, to dzięki Tobie Lemoniadko poznałam Anię Rylską. Jowita podesłała mi inny link, :oops:. Zaraz wkleję fotę mojej drugiej tymczasowiczki, Szylkreci. Ona jest zagubiona, nieśmiała ale będą z niej koty. Też domu szuka! Niedługo ja zacznę szukać domu.... Quote
Lemoniada Posted January 17, 2008 Posted January 17, 2008 Czy to ta, co ja Ania złapała? Jej szczęście, że ma chodliwe umaszczenia, powinna szybko pójść w dobre ręce. Jestem pełna podziwu, a jak małż to znosi?;) Quote
Agnie Koty Posted January 17, 2008 Author Posted January 17, 2008 Wiesz, mojemu mężowi generalnie nic nie przeszkadza. Gretchen nocuje w klatce, nie wiem co z nią, wszyscy milczą jak zaklęci. Zrobiłam jej ogłoszenia. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.