Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Lemo, mam nadzieję, ze Diuk znajdzie w swoim czasie dobry dom. Zostanie u mnie tyle ile trzeba, nie ma sensu ogłupiać go dodatkowo przenosinami. Podobno idiotycznie wyglądam z psem na smyczy, zwykle ludzie kojarzą mnie z kocim kontenerem w łapie, :evil_lol:. Na spacerze sprzątam po nim materie fekalne bo załatwia się na deptaku, u nas nie ma za bardzo miejsca na spacery a jeszcze do parku nie doszliśmy.
Diuczek jest kapitalny, nie zjada kup na spacerze, nie opróżnia ze smakiem kociej kuwety, pięknie zachowuje czystość i jest posłuszny jak na swój mlody wiek.
Z dobrych kocich wieści: udało mi się ostatnio na zaprzyjaźnionym osiedlu złapać dwie kocice, w tym jedna główną kocicę matkę. Czepiła mnie pazurem przez klatke ale warto było. :lol:

  • 2 weeks later...
Posted

To się stało przedwczoraj, nie pisałam bo czekałam na wiadomośc od Państwa czy wszystko w porządku. Państwo wypatrzyli go na Allegro, był podobny do ich poprzedniego pieska. W/g mnie miał podobne tylko uszy ale to szczegół. Spodobali mu się od pierwszego wejrzenia, przyjechała go obejrzeć cała rodzina ale tak ich urzekł...że go zabrali.Przyjadą do G. pod koniec lutego na wyjęcie gwoździa i kastrowanko. Tak się cieszę! :lol:
Jesteśmy już w dziale w Już nowym domu. Na razie robię sobie przerwę z kocimi tymczasami, muszę odetchnąć :oops:

Posted

Agnie , pomożesz mi wybrać numery w totolotka ? czy twoja magia działa TYLKO na domki?
Diukowi gratuluję , a podobieństwo tkwi zapewne w tzw. pokroju ogólnym , ważne że się spodobał....:multi: Diukowe ogłoszenie widziałam na deptaku w sklepie zoo. wyróżniało się :cool3: , fajnie ,że już nieaktualne...

Posted

Haniu, dzięki za miłe słowa ale to nie magia jeno przypadek. Państwo zwrócili uwagę na zdjęcie w ramkach, które jest w poście wyżej, po prostu łut szczęścia. Wzięliby inna bidę gdyby nie Diuk.
Napisze Wam jeszcze, ze Diuk jak był u mnie znalazł w małpim gaju worek. Stał przy nim spokojnie póki nie podeszłam, widoczne były na nim ślady krwi. Stałam nad tym workiem i patrzyłam czy się rusza.... Dopiero kilka dni później poszłyśmy tam z przyjaciółką, z nożem, w rękawiczkach. Ostatecznie, wychowałyśmy się na kryminałach. Ale ja nie mogłam się przełamać, Ania okazała się odważniejsza. W worku, razem z obierkami i innymi śmieciami był średniej wielkości piesek z rozwaloną głową.....
Będę musiała tam chodzić późną wiosną, to właśnie tam ktoś w czerwcu zeszłego roku wyrzucił cały miot kociąt /wszystkie w domach, oczywiście/. Możliwe, że to ten sam drań....

Posted

Na Bałtyckiej po lewej stronie, za rzeczką. Na rogu jest taki stary domek.... Jest gaik, potem taka łączka niby. Dróżka przy tym gaju prowadzi na prywatną posesję. Już pewnie wiesz gdzie to jest.....

  • 1 month later...
Posted

[quote name='Lemoniada']Agnie, co tam u Was?

Pod płaszczykiem tego pytania pozwolę sobie poagitować:cool3: Czy wszyscy z tego wątku oddali już w Krakvecie głos naJędrzejów!!??

głosowałam


jejku tez się boję tej wiosny, nie wiem co się może na kopalnię przypałętać z wiochy naokoło...

Posted

Dziękujemy! Każdy głos na wagę złota!:loveu:

Agnie Koty napisał(a):
U nasz nic. Łapię. Wszystkie dziewczęta były w ciąży. Tak czy siak czeka nas niezły wykot. Dobra, zagłosuję.:evil_lol:

Czeka was wykot? Dlaczego? :( Przecież non stop coś łapiecie i ciachacie...

Posted

i ja zagłosowałam.
Lemo, to i tak kropla w morzu z tymi sterylkami. A pewnie i tak ludzie będą dzwonić, że znaleźli kociaki, że ktoś podrzucił, etc. Tym bardziej, że juz wiedzą gdzie dzwonić, :evil_lol:.
A to pingwinka, która znalazła dom w Skierniewicach. Państwo zabrali ją w grudniu, była nieufna i miała za sobą nieudaną adopcję.... Oczywiście katar też miała za sobą.... Kilka dni temu dostałam foto.:lol:

  • 2 weeks later...
Posted



Dzisiaj koleżanki ze Straży przywiozły mi 3 kociaczki podrzucone w Milanówku do przedszkola. Jeden kotek, ten co łepek ma opuszczony, jest w kiepskim stanie. Pogryziony i słabszy niż pozostałe. Są malutkie i chude, brzuszki wzdęte klasycznie. Przykryłam je polarowym kocykiem i śpią jak zabite. ... Nie zakładam im nowego wątku, nawet nie ma co ich ogłaszać, muszą wyjść na prostą......

Posted

Ten jeden maluszek to ma niewielkie szanse, nie oszukujmy się. Może nie przeżyc do rana. Ja generalnie nie dramatyzuję ale myśli mam paskudne. Leki dostał ale.... Marnie to widzę....

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...