Jump to content
Dogomania

może ktoś mi powie - zatrucie..


WamP8
 Share

Recommended Posts

Miałam psiaka owczarka środkowoazjatyckiego miał półtora miesiąca. Niedawno siedziałam na schodach i zaczął przeraźliwie wyć, myślałam że ma zły sen, więc poszłam go pogłaskać i obudzić.Niestety nie przestał krzyczeć, nie wiedziałam czy on śpi tak mocno, że nie mogę go obudzić czy co?Chłopak go wyniósł na trawę, on nie reagował..Moja mama wyleciała ze stajni, gdyż mieszkam na wsi, cuciła go wodą myślałam ze może moje niedopatrzenie i zjadł kość i myślałam ze jak mu ręką wleje trochę to przejdzie, ale nie. Zanim dowiozłam go do weterynarza, umarł mi na rękach.To były ułamki sekundy. Lekarz powiedział że i tak by się nie dało nic zrobić, choć ja w to nie wierzę czekałam na niego 20 minut pod lecznicą.Może mój piesek by żył, gdybym pojechała do innego który był 13 km dalej, miałam nadzieje, że on żyje ale chyba umarł gdy jechaliśmy, ale ja wciąż wierzę,że mogłam coś zrobić.Winie siebie za to, mogłam może go bardziej pilnować.Lekarz powiedział, że to było zatrucie, bo miał powiększoną wątrobę albo mógł zjeść jakąś kość, albo skręt kiszek, a może zawał serca. Proszę jeśli ktoś spotkał się z takim przypadkiem mógłby coś mi napisać o tym, gdyż nie chciałam robić mu sekcji.Jestem podłamana od 2 dni i nie mogę sobie dać rady, jestem nieobecna i nie daje mi spokoju to, że nie wiem dlaczego on już nie żyje, zadaję sobie to pytanie i nie znajduje odpowiedzi.

Link to comment
Share on other sites

Bardzo mi przykro z powodu Twojego pieska :placz: 1,5 miesiąca to przecież maleństwo...:shake:
Nigdy nie słyszałam podobnej historii. Nie wiem co to mogło być, ale może faktycznie skręt żołądka :shake: Są choroby, którym nie można zapobiec i to jest chyba w tym wszystkim najgorsze...
Nie obwiniaj się. Najważniejsze, że zrobiłaś wszystko, co w Twojej mocy, żeby wyzdrowiał. Twój piesek doskonale o tym wie. Na pewno biega po Tęczowych Łąkach i martwi się, że płaczesz. Nie obwiniaj się, naprawdę, trzymaj się cieplutko :calus: :glaszcze:

Link to comment
Share on other sites

chyba czegoś nie rozumiesz pierwszy raz spotkałam się z takim przypadkiem nie jestem specjalistą od psów, bardzo je lubię i interesuje się tym co powinno się robić,a czego nie.Ale nie uczono mnie co robić gdy pies krzyczy i nie wiadomo co się dzieje, poza tym to mój tata poprosił żebym przyniosła mu wodę i wlałam troche, może Ty sądzisz że wlałam mu całe wiadro? Mimo ze starasz się być niemiła/y i jesteś chyba trochę zbyt pewna/y siebie nie życzę Ci , żebyś musiał/a przeżyć to samo co ja.Patrzeć jak maleństwo,nad którym czuwałaś/eś i byłaś z nim prawie 24 godziny na dobę zmarło Ci na rękach..poza tym gdy czujesz że pies umiera i weterynaria nie jest naprzeciwko Twojego domu to nie myślisz o niczym innym tylko o tym żeby żył..

Link to comment
Share on other sites

[quote name='WamP8']chyba czegoś nie rozumiesz pierwszy raz spotkałam się z takim przypadkiem nie jestem specjalistą od psów, bardzo je lubię i interesuje się tym co powinno się robić,a czego nie.Ale nie uczono mnie co robić gdy pies krzyczy i nie wiadomo co się dzieje, poza tym to mój tata poprosił żebym przyniosła mu wodę i wlałam jej, może Ty sądzisz że wlałam mu całe wiadro? Mimo ze starasz się być niemiła i jesteś chyba trochę zbyt pewna siebie nie życzę Ci , żebyś musiała przeżyć to samo co ja.Patrzeć jak maleństwo,nad którym czuwałaś i byłaś z nim prawie 24 godziny na dobę zmarło Ci na rękach..[/quote]

Wiesz mi, że przeżyłam śmierć i cierpienie wielu psów. Jednego całkiem niedawno. Tydzień temu.

W twoim przypadku to najlepiej byłoby zrobić sekcję zwłok, ale teraz to już pewnie za późno.

Link to comment
Share on other sites

mogłam zrobić, fakt ale nie chciałam. Poza tym w ogóle nie wiedziałam co ja mam ze sobą zrobić.Chodziłam po domu,3 dni nie jadłam.Nie chciało mi się żyć. To też nie jest mój pierwszy raz kiedy zmarł mi pies, wcześniej miałam pięknego leonbergera żył 8 miesięcy chorował na chromosomową chorobę naczyń limfatycznych (coś takiego), zmarł po 2 miesiącach walki o jego życie.Wcześniej miałam bernardyna dostał w głowę bejsbolem, bo był na podwórku którejś nocy i przez to miał drgawki wyglądało na padaczkę i byłam przy każdym jego napadzie. Miałam boksera, któremu psy poodgryzały nogi, i owczarka podhalańskiego, którego mi sąsiad podtruł. Nie chce tutaj pokazywać Ci, że Twoje cierpienie po stracie Twoich psów się nie liczy w porównaniu z moimi. Tylko ja tez dużo przeżyłam, ale to najbardziej..pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...