Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dwa piękne, potężne bernardyny - to smaczny kąsek dla pseudohodowców bo psy nie są wykastrowane.

Boluś : w schronisku od kilku dni. Mimo swoich ogromnych rozmiarów jest bardzo spokojnym psem. Uwielbia gdy się go czesze. znosi ze spokojem wszystkie zabiegi kosmetyczne. Jest powolnym misiem , którego z pewnością każdy by polubił. Wspaniały pies rodzinny.


Ben : duży bernardyn. Nie wykazuje agresji ale czasami może skubnąć (doświadczyłam na własnej ręce, miałam sińca) z radości na widok ludzi . ok. 2 lat. Pies raczej nie dla małych dzieci.

  • Replies 54
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Nikt nie szuka bernardyna do adopcji?

Boję się, że ktoś je adoptouje na gospodarstwo i resztę życia spędzą w kojcu albo na łańcuchu, albo weźmie je jakiś rozmnazacz i skończą jeszcze gozej :shake:

Posted

Psy zostały znalezione/złapane na ulicy. Schronisko nie przyjmuje psów od właścicieli więc nie można psa tam oddać.

A dlaczego nie kastruje to tego nie wiem, ale zapewne ze względów finansowych :shake:

Posted

rozmawialam dzisiaj ze szefowa org.bernardiner in not,jest ona weterynarka.Oznajmila mnie ,ze jest w Obornikach hodowca ,ktory ratuje bernardyny:crazyeye: podala nazwisko.Moze warto ta informacje sprawdzic naocznie .pozniej pieski koniecznie wykastrowac ,i moze zwrocic sie do tego pana ,ktory wspolpracuje z niem.org.Ale kontrola jest koniecznoscia!!!

Posted

moj kuzyn szuka bernardyna (mlodego i lagodnego bo ma dwojke dzieci). Mieszka kolo Lodzi w domku jednorodzinnym, ma duzy ogrod i las za plotem ... oczywiscie nie musze wspominac ze zpewnoscia bym go kontrolowala :eviltong:

Posted

Boluś został już adoptowany.

A co do Bena to nie wiem czy ma tatuaż i pewnie nikt tego nie sprawdzał, bo on strasznie lubi łapać zębami. Ale podpowiem to wolontariuszką ze schroniska.

  • 1 month later...
Posted

Ben nadal czeka w schronisku.
Znalazła się jego prawdziwa właścicielka. Dzwoniła do schroniska i powiedziała, że przyjedzie za tydzień, nie przyjechała, zadzwoniła, że jednak jej coś wypadnie i że przyjedzie znowu za tydzień... ale do dzisiaj jej nie widzieliśmy. Byli nim też zainteresowani jedni państwo, ale z racji, że jego właścicielka powiedziała, że przyjedzie to kazali im się wstrzymać, no i nie wiadomo czy oni go w końcu wezmą czy nie.

Ben jest trudnym psem. Ciągnie na smyczy, i trzeba uważać żeby nie chwycił zębami. On nie robi tego z agresji ale dla zabawy :crazyeye:widocznie tak został nauczony, że gryzienie to fajna zabawa. No i strasznie ślini :lol:

Posted

slina to jeszcze nie targedia ....a jak gryzie dla zabawy to mozna mu znaleśc inna zabawe jakąs piłke itd itd



berni szoruj do domku


a ta włascicielka to npaewno pewniak nie jakas tam pseudo....

Posted

Sorry ale to jakaś idiotka!!!!! Nie dość, że nie chce jej się przyjkechać po własnego psa i skazuje go na cierpienie z własnej glupoty i lenistwa, to jeszcze zamyka mu drogę do nowego domu!!
Ta baba nie powinna mieć już żadnych praw do tego psa!!!

Posted

No i właśnie o to chodzi. Przyjechali państwo, byli 100% zdecydowani na Benia, ale z racji, że to babsko powiedziało, że przyjedzie to go nie zabrali. Zapisali się do zeszytu i mieli poczekać tydzień. Ale wydaje mi się, że tydzień już minął :shake:, może zdążyli już kupić szczeniaka na giełdzie :-(.

A co do samego Benia, to to jego kłapanie nie jest jakieś straszne, radzą sobie z nim nastoletnie wolontariuszki, które często go czeszą. Jednak musza to robić w 2 - 3 osoby bo Benio jest silny. Na spacer jak z nim szły to też w 2 na dwóch smyczach ;) żeby ich nie porwał.

Posted

to uroki benia mam ten sam problem sama na spacer ....odpada ....nie daje rady ...a tak pozatym chodzimy z nim o 22 jak ludzie wdomach siedza bo jest agresywny na placu to nie przeszkadza ........ale jest taki kochany :multi:

Posted

Paulinka18 napisał(a):
No i właśnie o to chodzi. Przyjechali państwo, byli 100% zdecydowani na Benia, ale z racji, że to babsko powiedziało, że przyjedzie to go nie zabrali. Zapisali się do zeszytu i mieli poczekać tydzień. Ale wydaje mi się, że tydzień już minął :shake:, może zdążyli już kupić szczeniaka na giełdzie :-(.

A co do samego Benia, to to jego kłapanie nie jest jakieś straszne, radzą sobie z nim nastoletnie wolontariuszki, które często go czeszą. Jednak musza to robić w 2 - 3 osoby bo Benio jest silny. Na spacer jak z nim szły to też w 2 na dwóch smyczach ;) żeby ich nie porwał.




i co ztym beniem ...jesli dalej aktualny bez domku proponuje zamknac ten watek i załozyc nowy beniowi jego historie + foty


podac namiary do MARKA na strone adopcyjna berni moZna mu wystawic allegro licze na wiecej informacji moge sie tym zajć ..tzn allegro

  • 1 month later...
Posted

Tengusia napisał(a):
moj kuzyn szuka bernardyna (mlodego i lagodnego bo ma dwojke dzieci). Mieszka kolo Lodzi w domku jednorodzinnym, ma duzy ogrod i las za plotem ... oczywiscie nie musze wspominac ze zpewnoscia bym go kontrolowala :eviltong:



Tengusia w łodzkim schronie jest piękny, młody benek:cool3:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...