Jump to content
Dogomania

Wwa, Tobi- owczarkowaty, wychudzony- zostaje na stałe w DT:)))


Recommended Posts

Posted

Żyrardów, ok. Warszawy

Namiary na mnie 505 216 181

Koleżanka niedaleko swojej działki, w Żyrardowie, znalazła psa. Duży, wychudzony - owczarkowaty. Podobno ładny. Kuleje na tylną łapę. Zabierze go do Warszawy, ale nie wiem jak z przetrzymaniem, ma kota, psa i ''nieugodowych'' pod tym względem rodziców.

Szukamy tymczasu (czyli liczymy na cud).

Edit:
Pies jest u 'koleżanki koleżanki'. Jest bardzo spokojny i grzeczny, mieszka z dwoma kotami- spoko. Odpchlony i odrobaczony, co do łapy trzeba zrobić badania. Miejsce niby ma, ale jest prawie cały dzień sam- jeździ do niego właśnie koleżanka, wyprowadzić, ale tak to cały czas w domu.

A tu zdjęcia:








Posted

pidzej napisał(a):
wątpie, by to była zguba, to wiejskie tereny, pewnie po prostu bezdomny...

Jak wiejskie tereny, to pewnie niczyj. Albo kiedyś był czyjś, ale zaczął przeszkadzać - to go przegonili:shake:

Do mojego dziadka (także wiejskie tereny) też się niedawno przybłąkał taki typowy wiejski kundelek - mały, z uszkami jak nietoperz:evil_lol: i, niestety bez ogonka:-( Bo psu się na wsi ogon ucina, żeby nie gonił:shake::shake::shake: No, ale został u dziadka.

Może i ta bida też w końcu znajdzie swojego człowieka?

A ma już jakieś imię?

Posted

Własnie takie duże onkowate kundle kocham najbardziej. Same spójrzcie - jaki on podobny do mojego Mocusia!:placz:



Mocuś ma tylko nieco jaśniejsze umaszczenie...
Przepiękny pies... i w dodatku z Żyrardowa, a więc prawie-sąsiad.Co tu zrobić? Będę kombinować, Tobiaszku trzymaj się!

Posted

pidzej napisał(a):
Podniosę.... ogłoszeń jeszcze nie ma, ale jutro juz na pewno zrobię.. a tymczasem może ktos się zakocha?

Moze sie zakochac, ale w pierwszej kolejnosci daj namiary na kolezanke bo moze byc szukany:roll: .

Posted

Przepraszam, nie miałam wieści od koleżanki

teraz mogę napisać dobrą wiadomość, Tobi zostaje na stałe u koleżanki :)
trochę to skomplikowane, bo koleżanka dużo pracuje, ale kolega z klatki obok go wyprowadza, biegają po parku niedaleko, koleżanka koleżanki też ;) Tobi zakochał się w kotach ze wzajemnością.
Przytył, nic mu nie dolega, przestał kuleć. Nawet uszy mu stanęły :cool3:
Słowem, miał chłopak szczęście:)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...