mawin Posted August 4, 2007 Posted August 4, 2007 Jak się cieszę,że wszystko się udało :-) Teraz tylko wyrozumiały domek jest potrzebny... Oby się znalazł jak najszybciej. Quote
_bubu_ Posted August 4, 2007 Author Posted August 4, 2007 Niestety kotek jest tak zestresowany że nie chce nawet jeść :placz: siedzi tylko w kącie klatki i patrzy w ściane albo podłoge. Pilnie potrzebny tymczas na oswajanie u osoby która mogłaby mu poświęcić czas. Musi jak najszybciej zacząć jeść :( Quote
michaśka Posted August 5, 2007 Posted August 5, 2007 dobrze, że chociaż operacja się udała.... a teraz potebny domek. Quote
_bubu_ Posted August 5, 2007 Author Posted August 5, 2007 jak zobaczyłam jak dzisiaj berni negocjuje z koteczkiem przy pomocy kurczaka to jakoś optymistycznie zaczęłam o nim myśleć. Żeby tylko znalazł się jak naszybciej dobry tymczas do oswajania. Wieczorem koteczek nadal miał pełne miseczki. Próbowałam go karmić ale mi nie szło Berni zdecydowanie ma dużo lepszą rękę do kotków Jutro kotkowi ściągną kołnierz do jedzenia. Może będzie mu łatwiej i w końcu się skusi.. tylko potem będzie znowu stres z zakładaniem.. Quote
mawin Posted August 6, 2007 Posted August 6, 2007 A jak dzisiaj czuje się kociaczek? Zjadł coś? Quote
_bubu_ Posted August 7, 2007 Author Posted August 7, 2007 Niestety stan kotka się bardzo pogorszył wczoraj wieczorem , myślano że nie przeżyje nocy :( Na szczęście żyje. Dostał kroplówki wczoraj, dzisiaj będą kolejne. Jest strasznie słaby, nadal nie je :( byćmoże to jakiś kolejny skutek wypadku - jakiś dodatkowy uraz wewnętrzny ? A to że nie je tylko pogarsza jego stan. Dzisiaj próbował wstać i się przewrócił :placz: kupiłam mu kociego royala dla rekonwalescentów. Może coś dziubnie jakimś cudem.. Quote
mawin Posted August 7, 2007 Posted August 7, 2007 o matko, tylko nie to.:-( Koteczku trzymaj się, nie poddawaj się i zacznij jeść, bardzo cię o to proszę. Przeżyj.i wyzdrowiej.... Próbowałyście go karmić choć troszeczkę, strzykawką? Może choć troszkę by się dało go nakarmić :-( Quote
_bubu_ Posted August 7, 2007 Author Posted August 7, 2007 nie chce w ogóle otwierać pyszczka, a na siłe się nie da bo się boi i od razu gryzie :( spróbuje jeszcze wieczorem. Może będzie jakaś poprawa.. Quote
_bubu_ Posted August 7, 2007 Author Posted August 7, 2007 właśnie wróciłam od koteczka. Na szczęście czuje sie troche lepiej. Ale nadal słabiutki. wygłaskałam go i dałam kociego mleczka - wypił ze smakiem :) Quote
_bubu_ Posted August 7, 2007 Author Posted August 7, 2007 A no i nowe zdjecie koteczka, tutaj próbuje mnie odstraszyć swoją groźną miną :) jak widać ściągnięto mu kołnierz aby łatwiej się jadło, to na pewno poprawiło też jego samopoczucie.. Quote
mawin Posted August 8, 2007 Posted August 8, 2007 bałam się tu zajrzeć a tu taka niespodzianka :-) mina rewlacja, "jestem groźny jak tygrys". bardz się cieszę, że jest lepiej :-) Quote
Jowita Poznań Posted August 8, 2007 Posted August 8, 2007 sliczny jest- a z ta mina przezabawny. trzymam kciuki za rekonwalescencje! Quote
_bubu_ Posted August 8, 2007 Author Posted August 8, 2007 kotek dziś czuje się lepiej nabrał troche sił. Ale oczywiście żeby nie było za wesoło.. przepuklina się odnowiła i czeka go kolejna operacja :placz: niestety to bardzo ciężki przypadek i trudno go pozszywać bo przepuklina była bardzo rozległa :( Jeśli kotek jutro będzie na tyle silny to odbędzie się zabieg. NIestety najbliższe 2 tygodnie będą nadal niepewne dla życia kotka.. a raczej kotki bo okazało się że to dziewczynka i nazywa się Lala :) Quote
mawin Posted August 8, 2007 Posted August 8, 2007 musi być dobrze. biedna Lala, tyle przeszła i to jeszcze nie koniec :-( a czy Lala jest dzika? Quote
_bubu_ Posted August 8, 2007 Author Posted August 8, 2007 lala niestety jest dzika ale myśle ze wszystko przed nią, berni oceniła ze ma szanse na oswojenie. teraz pozwala się juz głaskać. Tylko ktos musi dac jej szanse i poświecic czas na cierpliwe oswajanie. Quote
_bubu_ Posted August 9, 2007 Author Posted August 9, 2007 Narazie zabieg Laluni wstrzymany bo jest za słaba i ma za niską temperature. Na szczęście dzisiaj troszke zjadła. A jutro dostanie w nagrode myszke do zabawy :) Quote
mawin Posted August 9, 2007 Posted August 9, 2007 to dobre wieści. jak zjadła to znaczy że lepiej się czuje. wygłąskajcie ode mnie koteczkę :-) Quote
berni Posted August 9, 2007 Posted August 9, 2007 Lala jest fajowa, niby taka dzikadzika, ale jest w takim wieku że napewno się oswoi...czy w stopniu nakolankowo- samoprzychodząco mrucząco wystwiająco brzusio do miziania, trudno powiedzieć. Ale według mnie napewno nie bedzie starsznym dzikuskiem, nie nadającym się do zycia z człowiekiem. Już syczy tylko raz na samym początku, wetka też powiedziała że się Lala socjalizuje , bo już nie gryzie ręki przy zastrzkach :) Quote
_bubu_ Posted August 10, 2007 Author Posted August 10, 2007 wojowniczka Lala miała dziś drugą operacje, własnie wybudza się z narkozy. Mam nadzieję że to już ostatni zabieg i teraz będzie już tylko lepiej... wczorajsze foteczki: Quote
mawin Posted August 10, 2007 Posted August 10, 2007 Lala jest boska :-) miny ma po prostu czadowe :-) teraz to już musi byc tylko lepiej. jakie postępy w socjalizacji ;-) syczy tylko raz, to już całkiem nieźle Quote
berni Posted August 10, 2007 Posted August 10, 2007 ależ spojrzenie strach się bać :evil_lol: Lalunia zdrowiej nam tu raz raz Quote
AśkaK Posted August 10, 2007 Posted August 10, 2007 Ale cudna, groźna kicia!:lol: Trzymam kciuki, oby wreszcie doszła do siebie.:oops: Quote
Jowita Poznań Posted August 10, 2007 Posted August 10, 2007 oj to bedzie psotnica- tak czuje ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.