dariaopole Posted August 1, 2007 Posted August 1, 2007 Julek pragnie do kochającego domku :placz: Quote
dariaopole Posted August 1, 2007 Posted August 1, 2007 tylko czemu żaden domek nie chce Julka .....??? Quote
modliszka84 Posted August 1, 2007 Author Posted August 1, 2007 jest źle! Julek natychmiast potrzebuje domu. Dziś ledwo wyszedł z budy i ledwo trzymał sie na nogach. Nie wiem ile mu jeszcze zycia zostało, ale nie chce zeby zakonczył je w schronisku :placz: Quote
gamoń Posted August 1, 2007 Posted August 1, 2007 Zmień tytuł aby swiadczył o tragicznej sytuacji Julka Quote
modliszka84 Posted August 1, 2007 Author Posted August 1, 2007 tytuł zmieniłam. Dzis w oczach Julka nie było juz tej radości i nadziei... Dziś w jego oczach było jezioro smutku i cierpienia... Ten pies umiera... :placz: Nie dajmy mu umrzeć w betonowym boksie... Dajmy mu nadzieję... [SIZE=2]Gdyby ktos chciał oferowac Julkowi tymczas to dowiozę go, będziemy robic bazarki i wspierac go finansowo... Tylko zeby go wyciągnąć do domowych warunków... Quote
Monia70 Posted August 1, 2007 Posted August 1, 2007 Boże, płakac mi sie chce !!!!!!! Juleczku! A może tymczas u Mosi, ona ma hotelik????? Quote
modliszka84 Posted August 1, 2007 Author Posted August 1, 2007 myslałam juz o tym, Monia. Tylko ze z Mossi nikt nie ma kontaktu, ani internetowo ani telefonicznie. telefon nie odpowiada od miesiaca, od miesiaca tez ponad nie była na dogo. Nie wiadomo jak sie z nia skontaktowac... Quote
gamoń Posted August 1, 2007 Posted August 1, 2007 Modliszko moze sciagnac go do hoteliku w Warszawie .Tam gdzie był Nasz pudelek.Myslę ,ze on jest chory .Moze złąpał babeszioze. Ty znasz psiaka najlepiej to widzisz różnice w zachowaniu Julka:shake: Quote
Monia70 Posted August 1, 2007 Posted August 1, 2007 Po 10 mogłabym dołozyc pare zł. dla JUleczka. Prosze , może rzeczywiście hotel w Warszawie :oops: Quote
modliszka84 Posted August 1, 2007 Author Posted August 1, 2007 nie wiem co tu robić... Ciotka Mrówa tez cos kombinowała, musze do niej napisać... Musimy miec swiadomosc, że ten hotelik mozliwe ze byłby juz do konca jego dni, bo szansa na adopcje jest... znikoma :-( Quote
gamoń Posted August 2, 2007 Posted August 2, 2007 Wiem ,ze nie za bardzo można prywatne wiadomosci przekazywac na forum ale mysle ,ze nie popełniam w tym przypadku gafy. Znam Modliszke84 osobiscie .Razem ratowałysmy pudelka głuchego ze schronu w Pabianicach .Wiem ,ze ona stan zdrowia okresla rzetelnie i dlatego bardzo martwi mnie również opisany przez nia stan zdrowia psiaka.:shake: :shake: On jest staruszkiem, moze na zdjęciach tak wyszedł. W schronisku go ocenili na ok 13-15 lat. Ma bardzo starte zęby, kły własciwie zupełnie starte, szczęka obsunięta, wode pije łypiąc cała paszczą. Nie ma kawałka tej łapy, co na pewno utrudnia mu chodzenie. Mozliwe ze jest przygłuchy, bo dopiero po kilku nawoływaniach wyszedł z budy. Słabo chodzi, mozliwe ze to zmiany takze reumatyczne na pogodę. O jego siersc pewnie ktos kiedys dbał, bo az tak tragiczna nie jest. Kołtuny i dredy pod ogonem, na łapach. Nie wiem czy on jest chory, ja bym powiedziała ze to starośc i bezdomność. Jeszcze kilka dni temu bardzo sie cieszył gdy weszłam do jego boksu, przymilał sie do nogi. Dzis wyszedł zobojętniały z budy. Chciałam go kiedys wyczesac, ale kazdy mocniejszy ruch szczotką powodował ze cały sie chwiał. Słaby jest taki od samego poczatku, mocno wychudzony. Nie wiem co z nim zrobic, to jego spojrzenie mnie po nocach prześladuje :-( Kochani moze wspólnymi silami uratujemy Julka aby do końca swoich dni żyl w spokoju i miłosci. Prosze pomóżcie nam!!!!!!!!!!!!!!! Quote
Kar0la Posted August 2, 2007 Posted August 2, 2007 Modliszko w łódzkim expresie od jakiegos czasu ukazuje się takie ogoszenie: " W kwietniu na Polesiu zaginął 13-letni mieszaniec owczarka niemieckiego, długowłosy, czarny podpalany. Nagroda". Z Polesia do Pabianic nie jest daleko, ale tamten pies jest czarny podpalany, a ten Twój jest chyba cały czarny, no i nie ma nic o braku kawałaka łapy, chyba, że od kwietnia miał wypadek. Czy to mógłby byc ona? Taką miałam nadzieje, ale chyba nie... Quote
gamoń Posted August 2, 2007 Posted August 2, 2007 Nikt w żaden sposób nie moze pomóc potrzebującemu Juleczkowi.:shake: :shake: :shake: Ludzie on umrze!!!!!!!!!!!!!!!!!! Quote
modliszka84 Posted August 2, 2007 Author Posted August 2, 2007 na allegro Julek ma 1 obserwatora. czy to ktos z Was? do mnie niestety nikt nie pisał ani nie dzwonił. mam pomysł, moze powysyłamy hurtowo PW do roznych dogomaniaków z prosbą o tymczas. Byc moze nie wszyscy odnaleźli ten wątek, a moze akurat komus zmięknie serce... :roll: transport w promieniu 200 km to nie problem, dalej byłoby troche gorzej ale cos by sie wymyśliło... Quote
gamoń Posted August 2, 2007 Posted August 2, 2007 Aguś byłaś dzisiaj u Julka ?? Jak sie miewa biedny staruszek??? Aga napisz mi telefon na priv bo juz zasiałam Twój numer;) Mam 2 hotele na oku ale niestety płatne 20 zł doba.:shake: Quote
gamoń Posted August 2, 2007 Posted August 2, 2007 Juleczku nikt do Ciebie nie zaglada.:shake: :shake: :shake: Ty gaśniesz w betonowym boksie.:-( :-( :-( Kto moze pomóc Julkowi-Zgłaszajcie się!!!!!!!!!!!!!!! Quote
modliszka84 Posted August 2, 2007 Author Posted August 2, 2007 dopiero wróciłam... niestety nie dotarłam dzisiaj do schroniska, nie widziałam sie z Julkiem, bede jutro. Beata - zjadło mi ostatnie PW od Ciebie :p otworzyłam, chciałam odpisac, a teraz nie ma. :roll: Nie wiem co tu wykombinować... Quote
Monia70 Posted August 2, 2007 Posted August 2, 2007 Ciotka zagląda i pamięta (jestem teraz w pracy), ale mam bardzo chorego pieska i dziś cały zdień spędziłam w lecznicy:-( Quote
dariaopole Posted August 2, 2007 Posted August 2, 2007 modliszka84 napisał(a):na allegro Julek ma 1 obserwatora. czy to ktos z Was? do mnie niestety nikt nie pisał ani nie dzwonił. mam pomysł, moze powysyłamy hurtowo PW do roznych dogomaniaków z prosbą o tymczas. Byc moze nie wszyscy odnaleźli ten wątek, a moze akurat komus zmięknie serce... :roll: transport w promieniu 200 km to nie problem, dalej byłoby troche gorzej ale cos by sie wymyśliło... właśnie w głowie zaświtał mi ten sam pomysł, tzrrba nagłośnić sprawę, wiadomo ,że nie każdy tu dotrze, !!!!najlepszy byłby tymczas bo w hoteliku tez będzie samotny no ale zawsze to lepsze niz schroni, teraz już ide spać bo juz słabo widzę, rano powysyłam pw do różnych osób !!!! Quote
Ania+Milva i Ulver Posted August 3, 2007 Posted August 3, 2007 Hotelik , to tez niestety boks i buda...choc na pewno lepiej niz schron. Ale dobrze gdyby biedulek trafił do domku...moze jakis dt płatny by szukać???? Może zrobic by w tej sprawie jakies ogłoszenia...sama nie wiem... Quote
gamoń Posted August 3, 2007 Posted August 3, 2007 Rozmawiałam przed chwilka z Modliszka84 .Jest teraz u Juleczka. Niestety psiak ma sie jeszcze gorzej.Jest bardziej słaby.:shake: Dodatkowo ma rany na tym kikucie i to go boli.:shake: Modliszka mówiła ,ze on nawet nie da rady troszke przejsc. W schronie nie robią badań ,wiec nie dowiemy się z jakiego powodu jest taki słaby. Kochani doradźcie co robic ????.Trzeba go zaczac leczyc ,trzeba go zdiagnozowac .Aga jest sama i nie ma kasy na opłacenie hotelu ,bądź domu tymczasowego i zrobienie mu badań. Pomóżcie Juleczkowi!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Jak Aga wróci to napisze więcej. Ja moge próbowac załatwic znizkowe badania ale ja jestem w Warszawie a psiak w Pabianicach. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.