Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witam wszystkich, nareszcie dotarłam. Napiszę tylko, że były dwa tel. w sprawie Froda, ale niestety nic z tego nie wynikło i już chyba nie wyniknie :( Napiszę więcej co i jak gdy nie będę zasypiać nad klawiaturą@

 

Pozytywne jest to, że udało się zapłacić hotelik za pobyt Froda od 24.07 do 23.08. Więc na razie nie ma długów, choć już teraz zaczynam się martwić skąd wziąć środki na opłacenie hoteliku pod koniec miesiąca :( I o tym też będę musiała pomyśleć. Zwłaszcza, że dochodzi jeszcze koszt szczepienia. 

 

Pozdrowienia od Froda. Dobranoc :)

Posted

Otóż w poniedziałek dostałam info od p. Artura, że jest domek mocno zainteresowany Frodem, z okolic Wrocławia, miałam jeszcze tylko zadzwonić do pana, żeby z nim porozmawiać. Pan Artur poinformował zainteresowanego o historii Frodo i o tym, że nie lubi być dotykany w okolicach ogona bo może pokazać zęby, żeby był w schronisku, gdzie chciano go uśpić, ale został przeze mnie zabrany, że poza tym to fajny pro-ludzki pies, nadaje się do starszych dzieci (w miarę rozsądnych). W domu dziecko 12 lat, ogród, pies mógłby być na dworze lub w domu, gdzie by się lepiej zaaklimatyzował. Zadzwoniłam więc we wtorek, bo w pon. wróciłam późno, a pan do mnie, że myślał, że zadzwonię wcześniej i że w sumie to oni się jeszcze nie zdecydowali, że rozważają kilka psów, a jeszcze poprzedniego dnia pan był gotów przyjechać po Froda z Wrocławia do hoteliku w Młynku (tj. woj. świętokrzyskie), tak bardzo przypadł mu do serca Frodo. No cóż, chwilę porozmawialiśmy i wydawało mi się, że pan działał chyba pod wpływem chwili bo jak się okazało to w sobotę stracili psa a w niedzielę już szukali następnego, który by choć trochę przypominał ich pupila (psa mieli ponoć długo, odszedł z powodu nowotworu). Sam pan mi się przyznał, że już 'dzisiaj czuje się trochę lepiej', po stracie psa, i tak mi się wydawało, że ochłonął i zaczął myśleć trzeźwo, choć ogólnie to co mówił odnośnie warunków i podejścia do psów brzmiało sensownie. Powiedziałam, że jeśli się zdecyduje to niech da mi znać a ja zorganizuję wizytę pa. Na razie cisza. Podejrzewam, że już nie zadzwoni. 

Chociaż nie wiem co o tym sądzić, tj. o tak szybkim szukaniu nowego psa po stracie poprzedniego.......No nic, i tak z tego nic nie wyjdzie, choć jestem ciekawa Waszych opinii, bo kto wie czy taka sytuacja się nie powtórzy?

 

Dostałam też wiadomość na gumtree w sprawie Froda, czy toleruje koty i czy przegania kury. Cóż, nie potrafiłam jednoznacznie odpowiedzieć :( 

 

No i była jeszcze wiadomość z olx od pani, potem dzwoniła do hoteliku, a potem jak do niej oddzwoniłam, tego samego dnia wieczorem. W tle słyszę płacz niemowlęcia i pani mówi, że już nieaktualne, że wzięli psa ze schroniska. Dość szybko (może i kłamała). Tak czy inaczej, trzymam mocno kciuki za tego psiaka.  

Guest Elżbieta481
Posted

Co do I ew.domu to możliwe,że masz rację iż psa szukali w emocjach-dobrze to znam.Muszą dojść do siebie po śmierci pupila..Bo to jest tak-w domu jest pusto,stoi sobie miska i smycz wisi,i chce się wyjść,a nie ma z kim.Myśmy adoptowali Rufusa w kilkanaście dni po odejściu Gucia..

A prawie rok trwało zanim zrozumiałam,że Gucia w Rufusie nie znajdę,każdy pies jest inny.Ci ludzie muszą przeżyć żałobę,bo po śmierci psa jest czas żałoby i bólu.Może jak już przeżyją,wypłaczą swoje łzy to może poszukają następnego psa?

A co do drugiego domu ze wspomnianym niemowlęciem w tle płaczącym-lepiej niech nie dzwonią,bo wiemy,że Frodo nie jest do domu w,którym jest małe dziecko.Nawet gdyby tam trafił a zdarzyłoby się tak,że dziecko wsadzi palec psu do oka Frodo nie da sobie w kaszę dmuchać i co?Pies znowu wyleciałby z kolejną łatką psa grożnego..Frodo-wg mnie-to pies dla osoby z dorosłymi dziećmi ew.osoby samotnej ew z 1 dorosłym dzieckiem-a więc potrzebuje domu z człowiekiem,który nie wepchnie mu palca do oka,nie będzie próbował ukręcić ogona ani ujeżdżać psa,ani nie będzie chciał urwać uszu,a jak mówi mój kolega z jednej z organizacji,,w konflikcie pies-dziecko rodzice zawsze są po stronie dziecka choćby nie wiadomo jak znęcało się nad psem-a więc nie ryzykujmy....I dobrze-bardzo dobrze,że jesteś tego świadoma-Jesteś mądrą kobietą.

Nie piszę tego aby zacząć dyskusję o domach z małymi dziećmi-niech nie dzwonią.

Czas pobytu Frodusia w hotelu się wydłuża.Ciężko o finanse-chcę coś zasugerować więc spytam-może trzeba pomyśleć o zmianie na tańszy?To tylko pytanie..

E/W/R

Posted

Co do I ew.domu to możliwe,że masz rację iż psa szukali w emocjach-dobrze to znam.Muszą dojść do siebie po śmierci pupila..Bo to jest tak-w domu jest pusto,stoi sobie miska i smycz wisi,i chce się wyjść,a nie ma z kim.Myśmy adoptowali Rufusa w kilkanaście dni po odejściu Gucia..

A prawie rok trwało zanim zrozumiałam,że Gucia w Rufusie nie znajdę,każdy pies jest inny.Ci ludzie muszą przeżyć żałobę,bo po śmierci psa jest czas żałoby i bólu.Może jak już przeżyją,wypłaczą swoje łzy to może poszukają następnego psa?

A co do drugiego domu ze wspomnianym niemowlęciem w tle płaczącym-lepiej niech nie dzwonią,bo wiemy,że Frodo nie jest do domu w,którym jest małe dziecko.Nawet gdyby tam trafił a zdarzyłoby się tak,że dziecko wsadzi palec psu do oka Frodo nie da sobie w kaszę dmuchać i co?Pies znowu wyleciałby z kolejną łatką psa grożnego..Frodo-wg mnie-to pies dla osoby z dorosłymi dziećmi ew.osoby samotnej ew z 1 dorosłym dzieckiem-a więc potrzebuje domu z człowiekiem,który nie wepchnie mu palca do oka,nie będzie próbował ukręcić ogona ani ujeżdżać psa,ani nie będzie chciał urwać uszu,a jak mówi mój kolega z jednej z organizacji,,w konflikcie pies-dziecko rodzice zawsze są po stronie dziecka choćby nie wiadomo jak znęcało się nad psem-a więc nie ryzykujmy....I dobrze-bardzo dobrze,że jesteś tego świadoma-Jesteś mądrą kobietą.

Nie piszę tego aby zacząć dyskusję o domach z małymi dziećmi-niech nie dzwonią.

Czas pobytu Frodusia w hotelu się wydłuża.Ciężko o finanse-chcę coś zasugerować więc spytam-może trzeba pomyśleć o zmianie na tańszy?To tylko pytanie..

E/W/R

Elu, ja też mam podobne zdanie do domów z dziećmi, niestety, jak też pokazała historia Leo. No może takim zwierzolubom jak my można by w tej kwestii zaufać, że jedno nie wyklucza drugiego, ale ludzie na ogół jeśli pojawiają się jakieś problemy to nie mają dylematów co do tego jak postąpić i wiadomo że to pies zostaje pokrzywdzony. 

 

Co do bólu po stracie psiaka, to mimo wszystko, minął jakiś tam czas zanim adoptowaliście Rufusa, a tutaj było tak, że już następnego dnia szukali następcy ich pupila. Jak dla mnie to jest dziwne, bo ja następnego dnia po takiej stracie nie potrafiłabym myśleć o niczym innym jak właśnie o psiaku który odszedł. No i masz rację i o tym też temu panu wspomniałam, że musi wiedzieć, że kolejny pies, choć wizualnie może być podobny do ich psa, może być zupełnie inny pod względem charakteru i że to też trzeba przemyśleć i zaakceptować ten stan. 

 

Jeśli chodzi o hotelik, to mogę się mylić, ale to raczej standardowa cena za miesięczny pobyt psiaka w hoteliku, zresztą gdzie znaleźć tańsze sprawdzone miejsce, może jakiś PDT? Tylko gdzie i u kogo, to musiałby być ktoś zaufany. I jeszcze jedna sprawa, kto w takim PDT zagwarantuje, że pies może tam być do czasu znalezienia DS? A wiele dużo zmian miejsca i opiekunów to dla psa też niezbyt dobrze, zwłaszcza, że na początku Frodo takich zmian właśnie doświadczył. Ale jeśli Elu masz jakieś pomysły to pisz do mnie PW, wszelkie sugestie są mile widziane. Dzięki :)

Guest Elżbieta481
Posted

Chciałabym bardzo mieć jakieś pomysły,bo wg mnie Frodo potrzebuje zmiany nie dlatego,że hotel w którym przebywa jest zły.Ja nie mogę stwierdzić,że jest zły,bo ja nie wiem o jaki chodzi.Sądzę jednak,że pies powinien jakoś bardziej aktywnie żyć,bo ja mam wrażenie najpewniej subiektywne,że z siedzenia w hotelu dla siedzenia nic nie wyniknie.Chciałabym bardzo aby nabywał obycia,żeby uczył się,żeby poznawał wiele nowych rzeczy.Myślę,że jemu potrzebny byłby hotel był przez szkoleniowca znawcy psich zachowań.Postanowiłam więc się rozejrzeć jak wyglądają hotele właśnie prowadzone przez specjalistów.I jak kształtują się ceny w takich hotelach.Chcę aby przez swoje umiejętności stał się psem wyjątkowym.Czytałam o takich hotelach i muszę poczytać,poszukać-muszę mu pomóc.I jasne jest i to,że taki hotel ktoś w okolicach byłby proszony żeby się przeszedł i obejrzał z bliska,bo nikt nie chciałby żeby wyszło jak zwykle czyli żle.Ja myślałam o hotelu Armaka,Prowadzony był?jest przez hodowców Owczarków Niemieckich,ale coś się strona nie otwiera.Będę patrzeć dalej porównywać ceny i czytać rekomendacje tych,którzy powierzali psy.

---------------------------------

Tak to właśnie bywa,że jak człowiek pyta to się dopyta...Niestety..Froduś-ja będę się dalej pytać,czytać i porównywać,ale po pierwszych sprawdzeniach to ceny są obłąkane.Tak dla mnie i nie zamierzam z ew.czytającymi ten wątek ani się kłócić w temacie cen ani nic.

Trzymaj się piesku.

Elżbieta

  • Upvote 1
Posted

Chciałabym bardzo mieć jakieś pomysły,bo wg mnie Frodo potrzebuje zmiany nie dlatego,że hotel w którym przebywa jest zły.Ja nie mogę stwierdzić,że jest zły,bo ja nie wiem o jaki chodzi.Sądzę jednak,że pies powinien jakoś bardziej aktywnie żyć,bo ja mam wrażenie najpewniej subiektywne,że z siedzenia w hotelu dla siedzenia nic nie wyniknie.Chciałabym bardzo aby nabywał obycia,żeby uczył się,żeby poznawał wiele nowych rzeczy.Myślę,że jemu potrzebny byłby hotel był przez szkoleniowca znawcy psich zachowań.Postanowiłam więc się rozejrzeć jak wyglądają hotele właśnie prowadzone przez specjalistów.I jak kształtują się ceny w takich hotelach.Chcę aby przez swoje umiejętności stał się psem wyjątkowym.Czytałam o takich hotelach i muszę poczytać,poszukać-muszę mu pomóc.I jasne jest i to,że taki hotel ktoś w okolicach byłby proszony żeby się przeszedł i obejrzał z bliska,bo nikt nie chciałby żeby wyszło jak zwykle czyli żle.Ja myślałam o hotelu Armaka,Prowadzony był?jest przez hodowców Owczarków Niemieckich,ale coś się strona nie otwiera.Będę patrzeć dalej porównywać ceny i czytać rekomendacje tych,którzy powierzali psy.

---------------------------------

Tak to właśnie bywa,że jak człowiek pyta to się dopyta...Niestety..Froduś-ja będę się dalej pytać,czytać i porównywać,ale po pierwszych sprawdzeniach to ceny są obłąkane.Tak dla mnie i nie zamierzam z ew.czytającymi ten wątek ani się kłócić w temacie cen ani nic.

Trzymaj się piesku.

Elżbieta

 

Dzięki Elu za zaangażowanie. Właśnie jak zawsze, wszystko rozbija się o pieniądze. Wiadomo, że zawsze fajnie gdy pies jest od razu szkolony, to duży atut podczas adopcji, ale niestety ceny robią swoje. Wiem, że Frodo ma się dobrze w hoteliku gdzie teraz przebywa, ma dobrą opiekę, mam zaufanie do opiekunów. Myślę, że póki co nawet ze względu na to, że nie ma mnie na miejscu trudno byłoby zorganizować ew. przenosiny. Chyba trzeba po prostu czekać na cud w postaci domu. Jak zawsze w weekend odświeżyłam ogłoszenia, zrobiłam trochę nowych, w tym z tym nowym tekstem zamieszczonym powyżej i czekam z nadzieją na jakiś odzew. 

Posted

Rozmawiałam w niedzielę z Agnieszką, która odwiedza hotelik i robi ładne zdjęcia. Obiecała, że podczas następnej wizyty zrobi Frodo nowe fotki. Myślę, że bez nowych zdjęć ogłoszenia nie będą przyciągały uwagi a Frodo 'wisi' już na różnych portalach tak długo, że stare zdjęcia już się opatrzyły. Bardzo, bardzo potrzebne są nowe zdjęcia. 

Posted

No i mam zdjęcia :) Muszę zgrać na imgura i przerzucić na na forum. Dzisiaj rano odświeżyłam/ wyróżniłam stare ogłoszenia. Jeśli mi się uda to jutro zrobię też z nowymi zdjęciami. 

Posted

Dzięki :) wrzuciłam tylko kilka, jeszcze jest parę fajnych. Do ogłoszeń zrobiłam ramki i coś dodałam gdzie się dało. Też mam nadzieję, że w końcu coś się ruszy, choć wrzuciłam też ogłoszenie z tym tekstem, który zamieściłam powyżej i boję się trochę czy ludzie się jednak nie wystraszą. Myślę, że problem leży nie tyle w wyglądzie Frodo, choć ponoć te czarne podpalane mają najtrudniej, ale chodzi o historię Froda a jeśli ktoś dzwoni i o niego pyta to nie ukrywamy jak było, bo chyba nie można inaczej? 

Guest Elżbieta481
Posted

Nie można inaczej,bo jeśli coś wyjdzie nie tak to ludzie mogliby mieć pretensje.Tak jest uczciwie...Zdjęcia są bardzo udane i może pomogą?

A ta łapina w górze?Super.Tak wygląda ta łapka jakby Frduś machał i wołał,,hej-tu jestem ślepoto jedna..Dlaczego mnie nie widzisz?,,

E/W/R

  • Upvote 1
Posted

Nie można inaczej,bo jeśli coś wyjdzie nie tak to ludzie mogliby mieć pretensje.Tak jest uczciwie...Zdjęcia są bardzo udane i może pomogą?

A ta łapina w górze?Super.Tak wygląda ta łapka jakby Frduś machał i wołał,,hej-tu jestem ślepoto jedna..Dlaczego mnie nie widzisz?,,

E/W/R

Masz Elu rację, wiem, że tak musi być a jednak w głębi boję się, że nikt nie zechce dać Frodowi szansy :( 

 

Łapkę podaje Frodo wzorowo, zwłaszcza gdy chce uzyskać jakiś smakołyk :)

Guest Elżbieta481
Posted

To jest nas dwie,bo ja się też boję o niego...Mam taką nadzieję,że będzie dobrze,że ktoś się odważy.Ten psiak nie jest psem grożnym tylko szczęścia nie ma.A jakie ma bystre oczka...

Jest jeszcze jeden pies który też siedzi już ponad rok w hotelu-Agat..To jest dopiero piękność..A też jedna kobita zrobiła z Agata agresora.I tak siedzą moi dwaj ulubieńcy...I myślę,a raczej jestem pewna,że za tymi dwoma psami idzie,,ogon,,..

E/W/R

  • Upvote 1
Posted

Frodzik potrzebuje kogoś kto nie odda go za chwilę bo coś będzie nie tak - dlatego uważam, że trzeba uczciwie pisać o jego historii. Jego po prostu musi wypatrzeć jego człowiek a to czasami trwa niestety ...... ale wierzę, że w końcu się odnajdą ;)

  • Upvote 1
Posted

To jest nas dwie,bo ja się też boję o niego...Mam taką nadzieję,że będzie dobrze,że ktoś się odważy.Ten psiak nie jest psem grożnym tylko szczęścia nie ma.A jakie ma bystre oczka...

Jest jeszcze jeden pies który też siedzi już ponad rok w hotelu-Agat..To jest dopiero piękność..A też jedna kobita zrobiła z Agata agresora.I tak siedzą moi dwaj ulubieńcy...I myślę,a raczej jestem pewna,że za tymi dwoma psami idzie,,ogon,,..

E/W/R

Frodo nie jest absolutnie psem groźnym, nie przejawia agresji. Chodzi po prostu o to, że czasem jeśli dotyka się w określonym miejscu czy w określony sposób to pokazuje, że mu się to nie podoba i wtedy może warczeć czy pokazać zęby, ale to na pewno nie jest agresja i nie powinno go to dyskwalifikować. On potrzebuje pana -przywódcy stada, kogoś, kto wyznaczy granice. Ja wiele razy powtarzam, że Frodo to nie jest kanapowiec ani pies-maskotka dla dzieciaków. On lubi żyć swoim życiem, lubi przestrzeń, może mieszkać na zewnątrz i biegać po podwórku pilnując obejścia. Czy chcę dla niego za dużo? A psiaków, które siedzą w hotelikach rok i dłużej jest niestety cała masa :( 

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...