Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

JUż znaleziony!!!

Szukamy domu dla rasowego amstaffa, który cudem uniknął przejechania na drodze miedzy Kielcami a Częstochowa, piesek błąkał sie po drodze w lesie, praktycznie niewidoczny dla nadjeżdżających samochodów. Bez oporów wsiadł do samochodu, jest najwyraźniej przyzwyczajony do jazdy. Jest też bardzo ufny i przyjacielski. Problem w tym, ze nie toleruje innych psów i warczy na naszego, przez co musimy oddać go jak najszybciej. Pies ma około roku, ciemne umaszczenie w prążki. Widocznie był przez kogoś uczony ponieważ chodzi przy nodze, siada i podaje łapę.Bardzo proszę, pomóżcie znaleźć mu jakieś dobre miejsce, nie mogę pozwolić sobie na przetrzymywanie go w domu a nie chce oddawać do kieleckiego schroniska...

Posted

ze rasowy, to "na oko" oceniała znajoma, która swojego amstaffa wystawia, wiec jej uwierzyłam, ale oczywiście głowy nie dam.zdjęcia mam ale nie potrafię wkleić, powiedzcie jak to zrobić, to moje pierwsze spotkanie z tym forum i poruszanie sie na nim sprawia mi sporą trudność. Gdzie szukać tatułażu lub czipa? to mój debiut w znajdowaniu psów...

Posted












dzięki, udało mi sie przy pomocy przyjaciela:)
tak właśnie wygląda ten psiak
sprawdziłam uszy i pachwiny, (przy okazji wyjęłam kleszcza)nie ma tam nic
trochę sie już zaadoptował i biega po domu z plastikową butelka, to totalne szczenie jeszcze, mimo poważnego wyglądu
o jakiej stronie pisałaś? jak można sprawdzić czy są tam jakieś odpowiedzi?

Posted

chciałabym, żeby imię wymyślił mu nowy właściciel, na razie mówię do niego Joker - przez ten charakterystyczny amstaffi "uśmiech"
Właściwie to ja nawet nieszczególnie lubię amstaffy,moje psy są "owczarkowate" ale ten ma wyjątkowo miłe usposobienie i jest bardzo grzeczny:)

Posted

Dzięki za podniesienie, zaczynam sie załamywać, pytałam w pracy, a pracuję w dużym ośrodku i wszyscy jak słyszą "amstaff" to myślą agresor i sie boja, odmawiają i radą, żebym dała spokój i oddała do schroniska, zanim mi coś zrobi...A to bzdura kompletna, on zupełnie nie jest agresywny, ślicznie sie dziś bawił z bokserką sąsiada, śpi na kanapie i na prawdę nie wyobrażam sobie, że mógłby trafić do klatki na goły beton....Pomóżcie, co jeszcze mogę zrobić, gdzie szukać dla niego domu?

Posted

wiesz z adopcją bywa różnie czasami pies znajduje dom po kilku dniach a czasami się to ciągnie tygodniami albo nawet miesiącami...myślę że dobrze by było ogłaszać dalej psiaka zmień tytuł wątku na jakiś bardziej dramatyczny żeby przyciągał oko,napisz w tytule że potrzebne jest allegro i inne ogłoszenia,może wydrukuj ogłoszenia i porozklejaj w swojej okolicy itp można zrobić dla psiaka bannerki( ja niestety nie umiem:oops:)ale wiem że dziewczyny na offtopic się ogłaszały można je poprosić i wkleić do podpisu...może skontaktuj się z doddy albo andzią69 one siedzą w bullach i może coś ci jeszcze doradzą...no i wątek trzeba podnosić żeby nie spadł bo tu jest masa wątków i nawet się nie obejrzysz a będzie na 50 stronie a kto tam zagląda...

Posted

Boże, tragedia, nigdy nie myślałam, że jest aż tak strasznie, pod moim szpitalem stale błąkają się bezpańskie psy, czasem udaje sie jakiemuś znaleźć dom, sama mam już druga sunie ze schroniska, ale tak na prawdę jak to wygląda dowiedziałam sie dopiero z tego forum.
Pies jest już na allegro, w anonsach, opisie gg, nie wiem co jeszcze najgorsze, ze czas nas goni, moja Luna musi niedługo wrócić od mojej mamy, wtedy Joker musi ustąpić jej miejsca, nie wyobrażam sobie tego...

Posted

zmień tytuł wątku na coś w stylu -"Piękny łagodny młody ast kolejna ofiara wakacji" czy co tam wymyślisz-to już zostawiam twojej inwencji;) im bardziej dramatyczny tym więcej osób tu "wpadnie" postaram się wymodzić jakiś mały banerek albo poproszę dziewczyny żeby zrobiły i poogłaszam go jeszcze gdzieś...i poproś o allegro w tytule albo sama zrób jeśli masz konto i potrafisz;)

Posted

Powiem tak" pies mial szczęście ,ze do was trafił" natomiast na chetny domek zbyt szybko nie liczcie.
Mamy dookola pełno astów do wydania i niestety brak chętnych.
Chyba ze akurat komus wyjatkowo wpadnie w oko;)

Posted

piesek na wstępie nie polubił się z psem mojej mamy, a nasza sunia zwyczajnie sie go bała (jak wszystkiego co odstaje od ziemi na więcej niż 10 cm)więc, żeby w ogóle móc wziąć gdzieś Jokera moją Żabę wywieźliśmy do mojej mamy a Jokera wzięliśmy do domu i teraz jest kłopot - nasza musi wrócić do nas, a to oznacza konieczność zwolnienia miejsca przez Jokera, nawet sobie nie wyobrażacie jakie to okropne, nie móc pogodzić tych dwóch rzeczy...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...