zaba14 Posted March 4, 2004 Posted March 4, 2004 No właśnie, gdy ktoś dzwoni do drzwi to Mikuś podnosi taki alarm że szok szczeka, jakby ktoś go ze skóry obdzierał...a gdy ta osoba wchodzi do mieszkania to musi ją obszczekac z 30 sekund.. potem już jest spokój, przylepia się i chce być głaskany. Jednak to strasznie wkurzające, gdy np. rozmawiam przez telefon, oglądam film.. itp. co z tym fantem zrobic? Mikuś z reguły jest psem łagodnym, nie jest agresywny, fakt nie pozwala sobie podskakiwać.. ale często nie reaguje na inne czworonogi. Gdy suczki z naszego bloku dostają cieczke, Rudy staje sie agresywny w stosunku do psów, które przesiadują przed klatką... co robić w takiej sytuacji, gdy rudy wygląda jakby dostał wścieklizny... :evil: mówienie, uspokój się spokój.. nie dają rezultatu... :-? Quote
Madziorek Posted March 4, 2004 Posted March 4, 2004 Aniu zupełnie jakbyś opowiadała o mojej Ziucie chodzi mi o szczekanie oczywiście bo na panienki to ona się nie ogląda :wink:. Na szczęście już od jakiegoś czasu obserwuję u Ziuty poprawę tzn. szczeka oczywiście jak ktoś się kręci po klatce, ale wystarczy, że ją do siebie zawołam i pochwalę za czujność to się uspokaja i jest cicho. Poprawa nastąpiła odkąd eksperymentuje na Ziucie z metodami opisanymi w książce "Zapomniany język psów". W skrócie chodzi o to, żeby w oczach psa stać się przewodnikiem stada, Ziuta jako członek stada alarmuje o niebezpieczeństwie, a do mnie należy decyzja co dalej. Wołając psa do siebie i chwaląc go za czujność pokazuję mu, że kontroluję sytuację i wszystko jest w porządku. Tak samo jest w przypadku gości kiedyś musiałam Ziutę zamykać w pokoju bo strasznie skakała i była strasznie natrętna, a nie każdemu to się podoba. Teraz już nie muszę tego robić wystarczy, że odeślę ją na posłanie. Pozdrawiam :hand: Quote
chip Posted March 4, 2004 Posted March 4, 2004 Dopóki mieszkalismy w bloku Chip achowywał sie tak jak Ziuta czyli szczekał aby poinformować, ze coś się dzieje co go niepokoi ale do nas należała reakcja, czyli sprawdzenie i ewentualne "pogonienie kota". Chip był przywoływany, pochwalony nagrodzony za ostrzeżenie i już zamykał pyszczydło. Sytuacja zmieniła się odkąd przeprowadziliśmy się do domku z ogódkiem - teraz Chip stał się psem pracującym i sam przyjął rolę dozorcy. Na początku szczekał na wszystko nowe, żadne przywoływania nie pomagały, brak reakcji też nie skutkował. Obecnie jest trochę lepiej - nie szczeka już na sąsiadów, na osiedlowe samochody, zna listonoszkę więc na jej wizyty też nie reaguje. Na odwiedzających nas obcych reaguje róznie - czasem szczeka tylko na początku i kiedy widzi, jak my się witamy to się uspokaja a nawet zaczyna się do nich łasić, ale czasami mu ktoś nie odpowiada i nie ma żadnej siły na to aby przestał szczekać (trzeba go zamykać w innym pomieszczeniu :evil: ). Do szału go doprowadzją szczekające inne psy (u sąsiadów lub w pobliskiej wsi), obcy ludzie i psy łażący pod płotem lub w pobliskim lasku. Przywoływanie wtedy skutkuje na chwilę - przychodzi, dostaje komendę "siad" lub "waruj" - wykonuje, dostaje pochwałę i/lub nagrodę, po czym wraca do przerwanego szczekania. W dzień jesteśmy to w stanie jeszcze wytrzymać i powtarzać odwracanie uwagi przez przwoływanie, ale w nocy to ja chcę spać :evil: i czasami nie mam siły po raz kolejny wstawać, przywoływać Chipa i sprawdzać kto łazi za płotem albo dlaczego pies sąsiadów zaczął szczekać (a mój za nim :evilbat: ). Mam podejrzenia, że takie zachowanie Chipa jest spowodowane tym, że kiedy wychodzimy do pracy i on zostaje sam - to wtedy wg niego musi instensywnie pracować i pilnować obejścia, bo państwo wyszli i cały dom na jego głowie. Przeniosi to zachowanie także na czas kiedy już wracamy i nie bardzo wiem jak go tego oduczyć :-? (chodzi o szczekanie, a nie o pilnowanie ) Quote
zaba14 Posted March 4, 2004 Author Posted March 4, 2004 Mikuś gdy ktoś kręci się ze sąsiadów, nie reaguje nawet nie warczy... a gdy ktoś obcy (jacyś goście) to wtedy chodzi najezony i na sztywnych łapach i powarkuje ale nie szczeka.. a jak już ktoś zadzwoni to tragedia... i nie wiem co mam robić... :cry: Quote
Evelina Posted March 5, 2004 Posted March 5, 2004 zaba14, nie bede sie powtarzac, zapoznaj sie z moja propozycja kilka topikow nizej "Jak oduczyc psa szczekania na gosci". :D Naprawde warto sprobowac. :D Quote
aga1215 Posted March 5, 2004 Posted March 5, 2004 , zna listonoszkę więc na jej wizyty też nie reaguje. Chip - pierwszy raz słyszę o psie, który nie reaguje na listonosza - może dlatego, że to kobieta??? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.