Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

aha, mam jeszcze jedna wiadomosc
wraca z adopcji krowek Preston

jego opiekunowie wyjezdzaja do wloch do pracy, oddaja go z powrotem

dzisiaj go oddali

Preston wydawal sie chudszy, a opiekunowie powiedzieli ze 2dni temu nic nie jadl
po odebraniu pojechal wiec od razu do weta
ma stan podgoraczkowy i glosniejszy ciut oddech
dostal convenie

Posted

ja mam podgrzewacz, chętnie przekażę
on jest taki starego typu, mało która butelka tam wchodzi, ale w przypadku opieki nad kociętami, mleko nie musi być w butelce. Sprawdzę potem -dzisiaj,czy jest sprawny

DZIAŁA :) Mogłabym wysłać w środę. Także jesli to aktualne poproszę o adres na PW

Posted

jo_joanna napisał(a):
ja mam podgrzewacz, chętnie przekażę
on jest taki starego typu, mało która butelka tam wchodzi, ale w przypadku opieki nad kociętami, mleko nie musi być w butelce. Sprawdzę potem -dzisiaj,czy jest sprawny

DZIAŁA :) Mogłabym wysłać w środę. Także jesli to aktualne poproszę o adres na PW


super :)
dziekuje
zaraz wysle pw

maluszki wydaja sie ok
ten ktorego ratowalam tez
one sa prawie identyczne, nie wiele sie roznia w umaszczeniu, jak sie kreca to z trudem je rozrozniam
ratowany maluszek poczatkowo byl drobniejszy, teraz ta roznica sie zatarla

jestem dobrej mysli

Posted

oto kocia rodzinka

najwiecej mam zdjec maluszka, ktore robilam gdy byl pod moja osobista opieka

zdjeia rodzinki nie wyszly wyraznie, mama jest czarna, wraz z malymi w transporterku
wiec slabo je widac
ale bede polowala na lepsze ujecia


maluszkowi zaczelam robic zdjecia jak stawal sie lepszy, nie mam tych pierwszych gdy zostal znaleziony, ja po prostu nie wierzylam ze sobie poradzi i nie chcialam go fotografowac by w przyszlosci nie ogladac tych zdjec
pozniej maluszkowi robilam zdjecia co kilka godzin, wiec z kazda kolejna fotka, wyglada coraz lepiej

poczatkowo bardzo slaby, wyschnieta koncowka jezyczka, oddychal ciezko przez pyszczek...












cdn

Posted

czekam na karmicielke, ktora przyjedzie do mnie i pomoze przeniesc kotke do wiekszego transportera
kotka mnie nie ufa
wczoraj maluszka, ktorego ratowalam podkladam przy jej pomocy
bo do karmicielki kotka ma zaufanie, lasila sie o jej rece

kotka jest przerazona sytuacja w jakiej sie znalazla
ma ok 4 lat, do tej pory zyla w centrum Bielska, w okolicy budowy centrum handlowego
jak sie dowiedzialam - pierwsze proby zlapania byly we wrzesniu ub. roku
kotka byla w ciazy - wtedy sie nie udalo
uciekla i po paru dniach pojawila sie bez brzucha
jej kocieta nigdy sie nie pojawily....

teraz w koncu
i to beda jej ostatnie maluszki

Posted

Blood napisał(a):
Cudo;) Super ze sie uratowal;) Mnie chodzilo na pw o kotki z tego watku 2 post na poczatku ;)ogolnie czarne kotki;)


w drugim poscie sa kotki ktore znalazly domki
w trzecim sa dwa czarnulki, ale to post z 2007 roku

wtedy te kociaki pojechaly do Krakowa, cala 13stka
kilka nie przezylo...

****

kotki ktore aktualnie mamy pod opieka sa w poscie pierwszym

Posted

ja dzisiaj po raz peirwszy zestawilam maluszki obok siebie
ten ratowany osesek jest ciut mniejszy od dwoch pozostalych

przyjechala jej karmicielka - kotka wyszla do niej i gdy podjadala miesko, to ja w tym czasie
zmienialam trasnporterek i poslanka

mam duzo zdjec
mysle o zalozeniu kociakom osobnego watku

Posted

w ogole to przykro mi ogromnie :placz:
niestety nie udalo sie, maluszek umarl :placz:
kolo poludnia bylam u nich i jeszcze zyl, dwie godziny pozniej lezal z boku, odsunela go
wyjelam go, nie oddychal, probowalam jeszcze go ratowac
nie zyje
nie wiem co moglam jeszcze zrobic
bardzo mi przykro

spij malenki [']

Posted

odszukalam watek Sniezki i jej maluszka http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=74523
w ostatnich tygodniach jej temat powracal, apropo's kotki Uszko, ktora ratowana bylo z podobnej opresji (komplikacje przy porodzie i martwe plody..)

dzisiaj dokladnie mijaja dwa lata jak zmarl ten maluszek - koteczka
byla starsza - miala 2tygodnie... wtedy to bylo nagle, nic nie wskazywalo by na cos chorowala, jednego wieczoru wszystko sie wydarzylo

dzisiejsza data nalezy do dwoch kocich aniolkow - beda miec groby obok siebie, w moim ogrodzie

:(

Posted

Myślę, że ten maluszek od początku musiał być słabiutki, może miał jakąś wadę i kotka zaraz go odrzuciła. Nic więcej nie dało się zrobić :-(
Tę białą koteczkę pamiętam :-(
Śpijcie spokojnie oba maleństwa
[*]
[*]
[*]

Posted

Jola_K napisał(a):
w ogole to przykro mi ogromnie :placz:
niestety nie udalo sie, maluszek umarl :placz:
kolo poludnia bylam u nich i jeszcze zyl, dwie godziny pozniej lezal z boku, odsunela go
wyjelam go, nie oddychal, probowalam jeszcze go ratowac
nie zyje
nie wiem co moglam jeszcze zrobic
bardzo mi przykro

spij malenki [']





strasznie mi przykro...kochane malenstwo..:-(

Posted

Isabel napisał(a):
Myślę, że ten maluszek od początku musiał być słabiutki, może miał jakąś wadę i kotka zaraz go odrzuciła. Nic więcej nie dało się zrobić :-(
Tę białą koteczkę pamiętam :-(
Śpijcie spokojnie oba maleństwa





  • mnie udalo sie podmienic transporter na wiekszy
    kotka jadla miesko i szynke i wtedy zamienilam transportery, dalam nowe poslanko, bo chociaz zmienialam wczoraj to juz byly plamy
    jak przekladalam male po raz kolejny zauwazylam wyrazna roznice w ich rozmiarze, tej trzeci byl mniejszy od rodzenstwa
    od samego poczatku co bylo nie tak

    jedno mi sie nie podoba, ona czasami przy mnie sie na nich kladzie.... moze tamtego przygniotla?
    ja juz nie wiem
    ciagle o tym rozmyslam, co byloby gdyby...
    chcialam zalozyc im watek, mam mnostwo zdjec rodziny, ale nie mam na to sil


    a jeszcze mam prace - ide wieszac wyprane poslanka, reczniki, podklady.....

    Posted

    maluszek dzisiaj zostal pochowany, wczoraj lalo i nie mialam sil na kopanie
    czekal w pudeleczku...

    reszta maluszkow rosnie, sa pulchne
    dzisiaj widzialam jak jeden przebieral lapkami pijac :iloveyou:
    pewnie niedlugo zaczna terkotac

    ***

    dzisiaj mialam akcje masowego szczepienia w domu
    przyjechal do mnie weterynarz i zaszczepil mi 13 kotow :)
    wynegocjowalam dobra cene za calosc (wraz z podaniem i dojazdem) - 390zl
    suma ogromna wiec dodatkowo zostala mi rozratowana

    ciesze sie bardzo, bo po pierwsze nie musialam na kilka razy wozic kotow, obylo sie bez stresu w podrozy
    i za jednym zamachem zrobilam wszystkie ktore mialy szczepienia przypominajace, Celinka miala pierwsze szczepienie
    ze wzgledu na ilosc szczepien i brak jednego rodzaju szczepionki w takiej ilosci, uzylismy 3 rodzaje szczepionek, Purevax, Fel-O-Vax IV oraz Nobivac ForCat

    oto pozostalosci po akcji

    Posted

    malicja napisał(a):
    Jolu, pozwolilam sobie przeslac 15 EUR na kociaki :-)

    pozdrawiam serdecznie!


    malicja dziekuje po raz kolejny za pomoc!! :Rose:

    pozdrawiam rowniez :)

    Posted

    jo_joanna napisał(a):
    ja mam podgrzewacz, chętnie przekażę
    on jest taki starego typu, mało która butelka tam wchodzi, ale w przypadku opieki nad kociętami, mleko nie musi być w butelce. Sprawdzę potem -dzisiaj,czy jest sprawny

    DZIAŁA :) Mogłabym wysłać w środę. Także jesli to aktualne poproszę o adres na PW


    Joasiu, podgrzewacz dotarl dzisiaj :)
    dziekuje!

    jest slodki, kolorowy, w ciuffcie :loveu:

    to duze ulatwienie, dzieki!

    ********

    maluszki rosna, to takie czarno biale serdelki :iloveyou:
    kocia mama, nazwana Myszka, nadal stara sie byc na dystans
    czasami pogada ze mna, ale zaraz syknie..
    najbardziej otwiera sie przy misce z pachnaca mokra karma
    wtedy gada i barankuje transporter, podejdzie, zamiauczy, syknie i ucieknie
    i tak to wyglada, chcialaby a boi sie
    pewnie przebyte doswiadczenia nauczyly ja takiej ostroznosci
    jest u mnie krociutko, moze potrzeba wiecej czasu

    oto zdjecia
    jeszcze jak rodzina byla w komplecie










    cdn

    Posted

    i sprzed wczoraj, gdy przeprowadzalam je do wiekszego transportera
    kolejna przeprowadzka bedzie juz do duzego wygodnego legowiska (karton po bananach :roll: )

    serdelki





    Posted

    Jola_K napisał(a):
    Joasiu, podgrzewacz dotarl dzisiaj :)
    dziekuje!

    jest slodki, kolorowy, w ciuffcie :loveu:

    to duze ulatwienie, dzieki!


    jestem pod wrażeniem, ze tak błyskawicznie :)
    cieszę się, że się podoba :)
    Oby był uzywany jak najrzadziej

    Rodzinka jest śliczniusia :loveu:
    Co będzie z ich mamusią jak odchowa maluchy? Bo maluszki domki znajdą, a ona biedaczka...

    Posted

    jo_joanna napisał(a):


    Rodzinka jest śliczniusia :loveu:
    Co będzie z ich mamusią jak odchowa maluchy? Bo maluszki domki znajdą, a ona biedaczka...


    ja juz mam u siebie taka dzikuske, kotke Salme
    siedzi i czeka na kogos kto sie nad nia zlituje
    przy czym Salma, oprocz tego ze jest niedotykalska, w przeciwienstwie do Myszki nie jest agresywna
    jak miala male - bo zabralam ja z 8 oseskami ze schronu - to pozwolala mi je przekladac, dotykac, mialy kk wiec oczka im ropialy, to mylam bez jej sprzeciwu
    jak przyszla to nawet kleszcza znad oka pozwolila sobie wyjac...

    na moim terenie nie mam jej gdzie wypuscic, nie ma takiego miejsca gdzie bylaby bezpieczna
    koty pod moja opieka nigdy nie wracaja do schroniska
    czeka wiec u mnie, wkrotce minie drugi rok

    w zasadzie to dwa rozne przypadki, bo Myszka ostatecznie daje sie dotknac, Salma nie

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

    ×
    ×
    • Create New...