AneQ Posted September 28, 2007 Posted September 28, 2007 t_kasiek napisał(a):Co dolegało Berkowi....hmmm - tego tak naprawdę nie wiem. Jakoś pod koniec wakacji zauważyliśmy, że pod ogonem Berka zrobił się dziwny guz. Zanim jednak zdążyliśmy pójść do lekarze (zawsze jeździliśmy z nim do Krakowa) z tego guzka zaczęły odpadać takie jakby coś w postaci jajeczek...no i to na jakiś tydzień znikło. Potem jednak znowu się pojawiło :( Wtedy mój przyszły teść wziął takie jedno, co wypadło, i przeciął - wyglądało to jak jakiś tłuszczak (i prawdopodobnie tym było). Wtedy to Beruś został zabrany na "zabieg" do owego człowieka !!!!! Ja chciałam go zawieść do Krakowa, jednak pojawił się problem, gdyż Bery nie bardzo chciał wsiadać do samochodu....ja bym to jakoś inaczej załatwiła, ale teściowie postanowili, że pójdą z nim do najbliższego lekarza !!!! Ten ani nie dał Berkowi narkozy ani nawet nie zabrał go do siebie do gabinetu (nie wiem czy wogóle takowy posiada, gdyż nie było mnie wtedy z nimi :( :( :( niestety). Wykonał zabieg, jak się potem dowiedziałam, przy użyciu miejscowej narkozy, nie wygolił futra z miejsca, w którym była narośl tylko wyciął trochę nożyczkami, no i zabieg wykonywał na ziemi, na swoim podwórku !!!!! Było to jak dla mnie wykonane w barbarzyński sposób !!!!!!! Po powrocie do domu (już wtedy przyjechałam tam) okazało się, że Berkowi cały czas leje się krew z tej rany....była prawdopodobnie źle zaszyta !!! Robiliśmy wszystko, żeby zatamować krwawienie....przepraszam :( skończę później....nie umiem spokojnie o tym pisać :( :( :( Niektórzy tacy są:angryy: "Weterynarze" :angryy: Przykro Quote
ANETTTA Posted September 28, 2007 Posted September 28, 2007 ja juz to kiedys pisałam ale sie powtórze ........słów brak :placz::placz::placz::placz::placz::placz: poczytaj tu czesc histori mojego dragonka skończyła sie ok dla nas i dla niego ale słów weta nie zapomne nigdy ..z tego psa juz nic nie bedzie trzeba go uspic ...... http://forum.dogs.pl/viewthread.php?tid=14838 Quote
ANETTTA Posted September 28, 2007 Posted September 28, 2007 a tak wygladam a to najnardziej lubi DRAGON a przy tym słuchajcie chrapie jak ......nie mozna sie skupic Quote
supergoga Posted September 28, 2007 Posted September 28, 2007 Ja dopiero teraz tu zajrzałam. Oj ja ja Ciebie rozumiem. PO stracie Maxi, też przez weta (o ile można ich tak nazwać) 5 lat temu dotąd nie mogę o niej mysleć bez łez. Jest ze mną Laguna, kocham ją, ale zupełnie inaczej - bo i ona jest inna. Nie daje z siebie tyle ile Maxi, nie jest tym czy była taamta sunia. I nigdy nie będzie. ['] ['] ['] Berusiu - dla Ciebie od cioteczki Quote
t_kasiek Posted September 29, 2007 Author Posted September 29, 2007 to dziś....cięzko mi sie było nawet wstać z łóżka :( Beruś odszedł koło godziny 15-stej :( nic więcej już nie powiem....bo zacznę płakać..... Quote
t_kasiek Posted September 29, 2007 Author Posted September 29, 2007 nie mogę sobie dzs znaleść miejsca....najchętniej schowałabym się pod kołdrę i zasnęła, żeby przespac ten dzien...choc jak sobie przypomnę dzień po śmierci Berka był chyba jeszcze gorszy....obudziłam się, podeszłam do okna - była tylko pusta buda....pusty kojec....nikt nie czekał na sniadanko....nikt nie czekał na spacerek :( Teraz jest tam Adunia....kocham ja ale nie moge przestac kochać Berka....i tak bardzo za nim tęsknię.......... :( Quote
asiol Posted September 29, 2007 Posted September 29, 2007 Bardzo mi przykro :( Trzymaj się, przytul się do Adki :) Quote
t_kasiek Posted November 1, 2007 Author Posted November 1, 2007 Berusiu cały czas pamiętam :( :( :( :( :( Quote
t_kasiek Posted November 25, 2007 Author Posted November 25, 2007 BERUŚ :placz::placz::placz: NIE MOGE ZAPOMNIEĆ :placz::placz::placz: Quote
wtatara Posted November 25, 2007 Posted November 25, 2007 Kasiu pomyśl ze biega szczęśliwy z innymi psiakami. Adunia daje Ci teraz szczęście Quote
t_kasiek Posted November 25, 2007 Author Posted November 25, 2007 wtatara napisał(a):Adunia daje Ci teraz szczęście wiem....ale i tak czesto o nim mysle :( Quote
goldenka245 Posted November 25, 2007 Posted November 25, 2007 Ojej, jak to przeczytałam to aż łzy miałam w oczach:-( Trzymaj się kochana:-( Quote
t_kasiek Posted December 12, 2007 Author Posted December 12, 2007 dawno tutaj nic nie pisalam....ale teraz wszystko do mnie wrocilo....w piatek moja kotka ma miec zabieg usuniecia guzkow na sutku !!!! Berus tez mial raka :( Klara ma zdiagnozowane guzki w prawym przednim sutku - miala robione RTG (nie wykazalo zadnych przezutow) i biochemie....bedzie usuniety cala prawa strona - od razu sterylka i usuniecie malutkiej przepukliny, ktora ma odkad jest u nas....tak duzo tego naraz !!!! okropnie sie o nia boje..... :( ....wiem, ze zabieg dopiero w piatek, ale dzis po poludniu jak sobie o tym pomyslalam, to sie cala w pracy roztrzesla i rece do tej pory mi sie trzesa.....jestem przerazona - a Klarcia...niczego nieswiadoma sobie spi !!! ja nie wiem jak ja przezyje ten jutrzejszy dzien....a o piatku to nawet myslec nie chce - nie wiem jak ja wysiedze w pracy do popoludnia, kiedy bede miala jechac po kicie !!! bede siedziec jak na szpilkach i pewnie wyniki w pracy nie beda zbyt efektywne....niestety nie moge jeszcze wziac sobie wolnego bo pracuje dopiero trzeci tydzien :( Co do wynikow badac - mama juz pisala - Klara miala robiona tylko biochemie bo to bylo wazniejsze a na morfologie zabraklo krwi (bardzo ciezko bylo jej pobrac cokolwiek), na RTG nie ma guzkow ktore dawalyby jakis obraz na zdjeciu, ale p.wet powiedziala, ze to dobry znak, ale nie znaczy, ze nie ma jakis guzkow ktorych nie widac na przeswietleniu (i tego bardzo sie boje, zeby nie wyszlo cos w trakcie operacji, a mnie przy kici przeciez nie bedzie !!!)..........placze jak wam o tym wszystkim pisze....ja jestem taka panikara odkad moj pierwszy pies zostal uspiony w klinice po tym jak wpadl pod samochod....mialam wtedy 10lat i bardziej boje sie weterynarzy niz dentystow i innych lekrzy razem wzietych..... przepraszam, ze wam tak nudze, ale musialam to z siebie wyrzucuc...... :( :( :( Quote
Anusia&Saba Posted December 12, 2007 Posted December 12, 2007 Kasiu wiem ja księ czujesz, czmaj się... Quote
Avaloth Posted January 13, 2008 Posted January 13, 2008 biedny Bernuś :( :-( [*] trzymam kciuki za Klarcię ;* i wytul Ade ode mnie :) Quote
wtatara Posted January 13, 2008 Posted January 13, 2008 Klarcia czuje się swietnie- jutro kolejna kontrolna wizyta Quote
t_kasiek Posted January 18, 2008 Author Posted January 18, 2008 przepraszam, ze tutaj zadno zagladam, ale jakos to mnie kosztuje bardzo duzo.....z Klarcia juz dobrze, ma apetyt, futerko ladnie odrasta, szwy sciagniete zaraz po swietach - ladnie sie wszystko goi....no i widac ze dobrze sie czuje bo biega za papierowymi kuleczkami niczym kilku miesieczny kociak.....a nie jak 8 letnie kotka !!!!! :) Quote
t_kasiek Posted March 10, 2008 Author Posted March 10, 2008 Berusiu....ile razy jestem u rodziców Łukasza....tyle razy mysle o tobie....zreszta nie tylko wtedy.....nie wybacze sobie tego nigdy !!!!! :( Quote
malgooska Posted June 11, 2008 Posted June 11, 2008 Kasiu przeczytałam cały ten wątek... Było mi bardzo ciężko dotrzeć do końca więc mogę sobie tylko wyobrazić jak Tobie jest ciężko :-( Beruś był cudownym psem, który przez człowieka który ośmiela się nazywać weterynarzem musiał odejść :angryy: Jednak jestem pewna, że teraz beniu patrzy na Ciebie i jest prze szczęśliwy, że potrafiliście dać domek kolejnemu psiakowi tym bardziej już dorosłej suczce ze schroniska!! Podziwiam Was za to i wiem, że byliście najlepszymi opiekunami jacy mogli się Beremu trafić!! Nie obwiniaj się o jego śmierć bo nie byłaś w stanie być w dwóch miejscach na raz a Bery nie chciałby, żebyś się smuciła... Trzymaj się Kasiu! A ja patrząc na moją Baryłkę pomyślę o Twoim wspaniałym psiaku! Quote
t_kasiek Posted June 11, 2008 Author Posted June 11, 2008 dziekuje małgosiu :) Ada jest cudowna suczka i pewnie gdyby została w schronie juz by mogla niezyc....miała depresje.....a teraz juz prawie 1,5 roku ma wspaniały dom :) przynajmniej wiem, ze Berry dał jej miejsce w domu !!!! w jego domu !!!!! Quote
malgooska Posted June 11, 2008 Posted June 11, 2008 Kasiu ja tylko mówię tak jak jest ;) Berry jest z Ciebie niesamowicie dumny ponieważ uratowałaś innego psiaka!! Ada na pewno jest Ci bardzo wdzięczna ponieważ na lepszych i bardziej kochających ludzi nie mogła trafić :multi: ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.