Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[FONT=arial]Mam problem i sama już nie wiem, co o tym sądzić i jak zaradzić...
Mój 6-letni pies w typie wyżła niemieckiego od jakiegoś czasu kuleje na przednią prawą łapę. Do tej pory zdarzało się to bardzo sporadycznie, natomiast ostatnimi czasy nasiliło do tego stopnia, że po konsultacji z naszym miejscowym wetem pojechaliśmy na badania do Wrocławia do lecznicy dra Niedzielskiego.
Wstępnie chcieliśmy zrobić RTG (nasz wet podejrzewał, że być może pojawiły się zmiany zwyrodnieniowe, o czy mogłyby świadczyć objawy towarzyszące kulawiźnie, np. taki, że Sajan kuleje najbardziej po wypoczynku zanim rozchodzi łapę, potem jest już lepiej). Jednak po palpacyjnym badaniu dr Hebel stwierdził, że lepszy i dokładniejszy będzie rezonans magnetyczny.
Poniżej wrzucam opis wyników:

[/FONT][FONT=times new roman][FONT=arial]"[/FONT][FONT=arial]Tomografia komputerowa stawów ramiennych i łokciowych: Badanie wykonano warstwami grubości 1 mm. Data badania: 03.07.2014. OPIS BADANIA Staw ramienny prawy: drobny osteofit, do 1,5 mm wysokości w dolnej części bruzdy międzyguzkowej – zmiana może być wyrazem przebytego zapalenia kaletki ścięgna mięśnia dwugłowego. Poza tym układ kostny stawu prawidłowy. Staw ramienny lewy o prawidłowym obrazie, w strukturach układu kostnego zmian nie stwierdzono. W stawach łokciowych nieprawidłowości nie stwierdzono. Stawy zgodne o prawidłowym obrazie struktur kostnych.

Jedynym zaleceniem jest ograniczenie spacerów (długi ma trwać max. 1,5h), co przy naszym trybie życia może być ciężkie, zwłaszcza dla mnie, ale mogłabym się z tym zgodzić, gdyby przynosiło to jakikolwiek skutek... Dzisiaj spacer trwał 1godz 45min z zegarkiem w ręku, z czego 15 min to było aportowanie z wody, reszta to luźny spacer (już nawet piłek boję się rzucać...). Raz czy dwa razy w ciągu spaceru psy pobiegły na pole za tropem bażanta i to tyle. Wróciłam do domu i pies kuleje... Może nie jakoś mocno, ale kuleje.
Nie wiem już, co mam robić i do kogo się zwrócić. Spacery powoli przestają być przyjemnością, bo strasznie stresuję się, czy akurat Sajan nie będzie znowu kulał.

Dodam jeszcze, że przyjął 3 opakowania Canivitonu, po pierwszym było widać poprawę, ale kolejne już nie przyniosły żadnych skutków...

Ktoś ma jakiś pomysł?

[/FONT]
[/FONT]

[FONT=times new roman]

[/FONT]
[FONT=times new roman][/FONT]

Posted

[quote name='gryf80']lekarze wspominali o leczeniu dorażnym nlpz'tami?może ogranicz tez ten aport z wody?[/QUOTE]

NLPZ to raczej leczenie doraźne, nie wyobrażam sobie faszerować psa lekami do końca życia jak tylko zacznie kuleć, w końcu wątrobę ma tylko jedną ;).
Wykorzystaliśmy już również tą opcję, NLPZ-y pomagają chwilowo, a jeśli kulenie powtarza się raz czy 2 razy w tygodniu to tyle zastrzyków jest dla mnie lekką przeginką, bo za chwilę będę musiała zacząć podawać coś osłonowego na wątrobę i koło się zamyka...
Co do aportu masz rację - zastąpimy pływaniem w stylu wolnym, bo to dobre ćwiczenie w odciążeniu.

Posted

Spróbuj Traumeelu. Zawsze byłam przeciwniczką homeopatii, ale dwa razy pomógł mojemu psu, po kulawiźnie która pozostała po drobnych urazach. Pies trenuje agi jest dość mocno użytkowany i odpukać dolegliwości calkiem minęły. To lek dla ludzi, sportowcy też go sobie chwalą. Poprawa powinna nastąpić już po 2-3 zastrzyku.

Posted

[quote name='gryf80']hmmm,jest jeszcze mozliwość zabiegu operacyjnego....[/QUOTE]

Tak tylko pytanie: co mam operować? Skoro lekarze nie stwierdzają oprócz osteofitu nic konkretnego?
Żeby psa poddać operacji muszę mieć konkretną diagnozę...

Posted

..."zeszlifować"ten wyrostek kostny,zabiegi operacyjne raczej stosowane sa przy zaawansowanej chorobie,większośc wetów przy drobnych osteofitach leczy nlpz'tami...

Posted

[quote name='gryf80']..."zeszlifować"ten wyrostek kostny,zabiegi operacyjne raczej stosowane sa przy zaawansowanej chorobie,większośc wetów przy drobnych osteofitach leczy nlpz'tami...[/QUOTE]

Wczoraj byłam u zoofizjoterapeutki, która m.in. stwierdziła, że ponieważ Sajan ma budowę sportowca, jest szczupły i ma tylko mięśnie to jego stawy są również niezbyt duże, w związku z czym ten osteofit, który na pierwszy rzut oka mógłby wydawać się drobny, u niego wcale taki nie jest.
Najgorsze jest to, że żaden z wetów, którzy go oglądali do tej pory, nie zalecił nic innego prócz "ograniczenia" spacerów. Tylko co z tego, skoro takie postępowanie nie daje efektów...
NLPZy Sajan dostaje od naszego weta jeśli kuleje, ale tak jak pisałam, nie chcę go do końca życia szprycować zastrzykami, bo to jest rozwiązanie na krótki czas.

Czekam na opis wczorajszej wizyty u w/w zoofizjoterapeutki. Zobaczymy jakie będą zalecenia. Póki co w niej jest ostatnia nadzieja.

Posted

Asiu w konczynach czesto lepsi sa specjalisci od koni.
Ostatnio u nas jeden z psow sportowych okulal, zastosowano Onsior 40.
Efekty byly juz po 5 dniach, a kombinacje u roznych wetow trwaly pol roku i pies ciagle mial problemy.
A ty jezdzisz konno, moze w stajni ci jakiegos poleca.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...