Tiger Posted June 29, 2007 Posted June 29, 2007 nie wiem co to będzie................. NIE WIEM ................ W poniedziałek schron , a ona właśnie dostała cieczki ............:placz: dlaczego to tak jest , że jak jest źle , to musi być jeszcze gorzej ?!:( Quote
Tiger Posted June 29, 2007 Posted June 29, 2007 POMOCY !!!!!! ZA dwa dni sunia trafi do schroniska !!!!! Może chociaż DT ? Błagam ! Quote
Tiger Posted June 29, 2007 Posted June 29, 2007 hotelik w Lublinie to tylko klatki w klinice na Stefczyka... Boję się , że na wakacje wszystkie klatki porezerwowane ... - tak było w tamtym roku ..... Koszt - 430 zł miesięcznie .... Biedna niunia ....... Quote
gamoń Posted June 30, 2007 Posted June 30, 2007 Dostałam priva od pidzej o przetrzymanie suni.W chwlii obecnej do 10 .07. nie ma mojej córki i ja zajmuje sie 4 psami i sunia -moje kochane psiury.Suni z cieczka nie mogłabym wziac bo moje 4 psiaki by sie wsciekły.A nie można dac jej zastrzyku ? Quote
asiuniap Posted June 30, 2007 Posted June 30, 2007 A jakby dostała zastrzyk to byłaby szansa u Ciebie? Quote
pidzej Posted July 1, 2007 Posted July 1, 2007 Dzięki... Gamoń nie może jej wziąć, przez ta pechową cieczkę... Quote
gamoń Posted July 1, 2007 Posted July 1, 2007 Kto moze odpowiedziec na pytanie czy sunia jest czysta i nie brudzi w mieszkaniu.?Rozumiem ,ze sporadyczne siusiu moze się zdażyc ;) . Kto podjął by sie wychodzenia z sunią co namniej 3 razy dziennie -rano,popołudniu i wieczorem?.Ja pracuję i ze swoimi 5 psiakami nie dam czasowo rady wychodzic z sunią.Mam pewien pomysł ale musze miec osobę odpowiedzialną ,która zobowiąże sie zając psina(jedzenie i spacery). Bede rozmawiac w sprawie przechowania suni .Ta cieczka bardzo skomplikowała jej sytuacje Quote
pidzej Posted July 1, 2007 Posted July 1, 2007 w pierwszym poście jest napisane, że jest ''czyściutka''. Gamoń , to Mokotów? muszę wiedzieć gdzie mniej więcej, jak daleko od metra. Jestem z Bielan. 3x dziennie byłoby ciężko, ale jak mus to mus. Zabierałabym czasem mojego psa. Proszę w miarę możliwości o szybką decyzję, bo trzeba by było dzis po sunię pojechać, a i załatwić kasę na pkp... a później możnaby dodać w tytule, że dyspozycyjna osoba z Mokotowa potrzebna. Quote
gamoń Posted July 1, 2007 Posted July 1, 2007 Od metra jest 200 m .Poza tym kursują tam tramwaje 17,33,10,16 .Wychodzi sie metro Pole Mokotowskie i idzie się Rakowiecką. Quote
pidzej Posted July 1, 2007 Posted July 1, 2007 mam pod domem 17stkę więc super. musze wyjsc teraz z psem. jeszcze nie kontaktowalam sie z tiger- o 13.15 mialabym pociag, a potem dopiero 15.37. nie wiem czy zdaze na ten 13.15 jesli 15.37 to powrot 21.45 i jeszcze odwiezc na mokotow, czyli ok 22.20 u Ciebie Gamoń, kiedy będzie ostateczna decyzja? zaraz wracam, jakby co dzwon 505 216 181 Quote
pidzej Posted July 1, 2007 Posted July 1, 2007 przepraszam za zamieszanie, odwołane właśnie dzwoniłam do Tiger, nagle dwa domy sie pojawiły i żadna pomoc już nie jest potrzebna Gamoń dziekuje bardzo za chęci... i przepraszam za zawracanie głowy... nie wiedziałam... dzwoniłam ale nie odbierasz i dziękuje jeszcze Asiunip, zawsze pomocna... :) Quote
gamoń Posted July 1, 2007 Posted July 1, 2007 Cieszę sie ,ze suni się udało.Sorry ale byłam na spacerze z psiakami i nie wziełam komóry.Powodzenia suniu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Quote
asiuniap Posted July 1, 2007 Posted July 1, 2007 Kobiety bądźcie poważne :shake: Jeśli szykuje się jakiś dom to napiszcie na forum. Ja wczoraj i dziś ruszałam góry i mury, żeby cokolwiek znaleźć. Niepotrzebne stresy vi nerwy, nie wspominajac o rozmowach tel. na kartę, która zżera kasę jak cholera. Jeszcze wczoraj późnym wieczorem moja kumpela pojechała do teściów, żeby ich urabiać, tyle ludzi zaangażowanych a tu info, że nawet 2 domy się kroją :shake: Nawet nie mam ochoty się cieszyć :roll: Dzięki Gamońku :p Quote
Neris Posted July 1, 2007 Author Posted July 1, 2007 Ale nikt nie wiedział że szykują się dwa domy, Pidzej napisała NATYCHMIAST jak się dowiedziała. Toger dzisiaj od rana była na interwencji, odbierała psychopacie skatowaną dobermankę i teraz jest z nią w klinice. W trakcie tej interwencji zadzwoniono do niej o domu, więc info było właściwie natychmiast po tym jak się domek znalazł. Quote
Tiger Posted July 1, 2007 Posted July 1, 2007 [quote name='asiuniap']Kobiety bądźcie poważne :shake: Jeśli szykuje się jakiś dom to napiszcie na forum. Ja wczoraj i dziś ruszałam góry i mury, żeby cokolwiek znaleźć. Niepotrzebne stresy vi nerwy, nie wspominajac o rozmowach tel. na kartę, która zżera kasę jak cholera. Jeszcze wczoraj późnym wieczorem moja kumpela pojechała do teściów, żeby ich urabiać, tyle ludzi zaangażowanych a tu info, że nawet 2 domy się kroją :shake: Nawet nie mam ochoty się cieszyć :roll: Dzięki Gamońku :p asiuniap, zapewniam Cię , że jestem jak najbardziej poważna ..... Tak jak napisała wyżej Neris , jeszcze wczoraj nie było żadnego domu ....... Ja też poruszałam niebo i ziemię , bo sytuacja zrobiła się dramatyczna i też wykonałam co najmniej kikanaście telefonów w sprawie suni ..... Dziś rano pojechałam na interwencję - odbierać katowaną dobermankę od alkoholika - psychopaty i właśnie w trakcie tej interwencji zadzwoniła koleżanka, u któej sunia przebywa , że jeden z kolegów jej TZ własnie poszukuje młodej , niedużej suni , gdyż odszedł właśnie mu pies ..... Ponieważ od rana nie było mnie w domu , nie miałam jak tego napisać ......Poza tym nawet nie znałam żadnych szczegółów, miałam w tym momencie co innego do na głowie ( dobermanka jest w strasznym stanie , facet się rzucał i odgrażał )..... Przykro mi, asiuniap , że nie masz ochoty się cieszyć z tego ,że sunia jednak znalazła dom.....trochę to mnie jednak dziwi , bo wydaje mi się , że taki był jednak cel ....... Je się cieszę ......:) Chociaż tak naprawdę jeszcze nie wiele wiem o tym domu .....na pewno lepszy niż schronisko w Lublinie ........ Quote
gamoń Posted July 1, 2007 Posted July 1, 2007 Intencje Asi były inne ,moze słowo pisane inaczej jest odbierane niż ktoś mysli.Asia też bardzo sie cieszy ,ze sunia znalazła dom.Wczoraj tez zabierała sunie z interwencji skatowanej badź potraconej przez samochód .Siedziałą w klinice i na razie sie denerwuje ,bo sunia nie wstaje 2 dzień.To tak odemnie aby rozladowac zle fluidy.Trzymamy kciuki za dobermanke i dziekujemy za to co robisz. Całusy Tiger Quote
asiuniap Posted July 1, 2007 Posted July 1, 2007 Zżarło mi dość obszernego posta, w związku z tym napiszę krótko i węzłowato. Tak cieszę się. Z Saszką nie jest dobrze. W ogóle nie sika, albo tak to wygląda. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.