dariaopole Posted July 11, 2007 Posted July 11, 2007 Bożena : zaglądamy zaglądamy i dołujemy sie że nie mamy jak pomóc :shake: Quote
BożenaG Posted July 11, 2007 Posted July 11, 2007 Musimy wszscy szukać dla luki domku . Dziś zrekompensowałam jej wczorajszy dzień i Luka dostała podwójną dawkę spacerku:lol: Quote
Majaa Posted July 11, 2007 Posted July 11, 2007 Jutro, tzn dzisiaj mają przyjechać ludzie obejrzeć Lukę i Hankę .... Trzymajcie kciuki ! Niby z domkiem wszystko OK , ale jakoś mam mieszane uczucia .... obym się myliła .... desdemona napisał(a):bpze! przeciez to w glowie sie nie miesci. Desdemona Mieści się ! Mnie się kiedyś nie mieściło wiele, wiele rzeczy w głowie, a teraz przynajmniej niektóre z nich uważam wręcz za śmieszne w kontekście tego, co widzę prawie na codzień . Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia! I mimo, że to powiedzenie to sztampa, uważam je za najmądrzejsze z najmądrzejszych .... W ogóle to nie wiem, czy ja już obojętnieje, czy staję się maszyną, czy życie sprzedało mi tyle kopów, że takie informacje, jak ta od Bożeny (znałam ją wcześniej) przestają na mnie robić wrażenie piorunujące .... Bo moje myślenie idzie w następującym kierunku : " Pies jest u Bozeny, ale de facto być go tam nie powinno, więc włącza się kalkulatorek. Gdzie go umieścić ? Samiec? więc tu nie wolno, Mały? Moze wyjdzie tu, ale tam jest do dyspozycji długa smycz i kawałek schronienia + ludzkie serce A jak nie to co ? ITD. ITP . Kiedyś na przykład myślałam, że czasy smalcu z psów mamy w Polsce już dawno za sobą , ale to było dawno .... młoda i naiwna byłam ...... a teraz zastanawiam się, co i jak zrobić z tymi kilkoma psimi smalcowniami, o których wiemy na 100%, że są! Ale jak zrobić to tak, żeby to efekt jakiś przyniosło ! Oto jest pytanie! Quote
BożenaG Posted July 13, 2007 Posted July 13, 2007 Słuchajcie !!! To taki super psiak.Jak ona się cieszy gdy przychodzę ją nakarmić,lub wziążć na spacer.Natomiast jest strasznie smutna gdy ją znów zostawiam w kojcu.Stoi wtedy oparta łapkami o siatkę i patrzy jak odchodzę (chyba ma nadzieję,że jeszcze się po nią wrócę) ,a gdy straci mnie z oczu zaczyna bardzo skomleć:-( .A mnie za każdym razem chce się płakać:-( Quote
dariaopole Posted July 14, 2007 Posted July 14, 2007 Ludzie , pokochajcie taka miła sunię !!! niech ona juz nie cierpi !!! Quote
BożenaG Posted July 15, 2007 Posted July 15, 2007 Luka w takiej pozycji spędza większośc czasu.Oparta o kraty wypatruje kogoś, kto ją pokocha.:-( Quote
BożenaG Posted July 15, 2007 Posted July 15, 2007 Wybiegała się kobitka dzisiaj.Właśnie zaprowadziłam ją do kojca.Jak ona na mnie patrzy ,gdy się oddalam, jak strasznie piszczy.Serce mi pęka.Normalnie płakać mi się chce razem z nią:placz: :placz: :placz: DOMEK DLA LUKI TAK BARDZO POTRZEBNY!!!!! Quote
klusek04 Posted July 19, 2007 Posted July 19, 2007 Może jednak ktoś pokocha tą sunie. Ludzie nie wierzcie w te opowieści o agresywności tej rasy. Tej suńce dobrze z oczu patrzy. Quote
BożenaG Posted July 19, 2007 Posted July 19, 2007 Tak Luka jest niebezpieczna.Potrafi zacałować człowieka na ŚMIERĆ.A tak poważnie nawet pani u której jest sunia w kojcu ,powiedziała,że gdyby nie miała swojego psa to napewno zostawiła by sobie Lukę.bo taki to fajny psiak.Jak najbardziej nadaje sie do domu gdzie są dzieci.Sprawdzone ,bo codziennie biorę ją na spacer i zawsze ma kontakt z dziećmi.Uwielbia się z nimi bawić.Koty są jej obojętne.Luka kochana sunia prosi o domek!!!! Quote
Majaa Posted July 23, 2007 Posted July 23, 2007 [quote name='aGula1810']Jeśli wiesz że są miejsca w których dalej zabija się zwierzaki udaj się z tym do gazety, telewizji... To może wydać się banalne, ale dziś to najskuteczniejszy sposób aby dotrzeć do problemu i go rozwiązać. Kiedy wszystko inne nie przynosi rezultatów. Trzeba mieć zacięcie i dążyć do celu, bo wcale nie jest łatwo sprowokować sytuację i udowodnić winę. Wiem... ale jest taka możliwość trzeba próbować! Ci którzy to robią powinni się bać nagłośnienia sprawy, a media ułatwiają zadanie. AGula1810 masz rację i my mamy pełną świadomość tego. Jest jednak kilka ale : 1. doskonale wiemy jak wygląda kwestia mediów i współpracy z nimi i na przykład wiadomo, że na lokalną prasę nie ma, co się oglądać na wstępie 2. Myślę, że nie masz świadomości skali problemu w województwie świętokrzyskim i południowym mazowieckim.... Mało osób w ogóle ma taką świadomość, nawet z tych, którzy się zwierzętami tu i teraz, nazwijmy to "interesują". Wiesz na przyklad, jaki jest przepis na kiełbasę swojską, tzw. "bodzentyńską"? Ona musi zawierać przynajmniej 30% mięsa z psa ! :crazyeye: Takie są realia świętokrzyskiej wsi i świętokrzyskiego miasta też!! Rozbicie jednej smalcowni nie rozwiąże problemu całego tego regionu ! Niestety! Jakby tak było, to na głowie byśmy stanęli a już by było po sprawie 3. Jest nas w Starachowicach garstka i wiecznie kilkadziesiąt psów do adopcji, opieki nad nimi, sterylizacji itp. ! "W terenie" dosłownie 3-4 osoby , w porywach do pięciu! Trochę więcej w necie A "netowcy" robią wielką robotę i chwała im za to!:loveu: Zapraszam na wątek nasz starachowicki (w moim podpisie) i wątek schronu w Białce http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=68376 ! Realia dobijające ! Quote
klusek04 Posted July 23, 2007 Posted July 23, 2007 A ta sunia przeżyła ten koszmar. Na jej oczach mordowano jej przyjaciół. Zapach śmierci i paraliżujący strach. Musi znależć szybko kochający dom aby o tym zapomnieć. Quote
dariaopole Posted July 23, 2007 Posted July 23, 2007 Dokładnie sunia musi w końcu znaleźć ten najwspanialszy domek bo na to całkowicie zasługuje !!! Quote
BożenaG Posted July 25, 2007 Posted July 25, 2007 Mam prośbę ogromną do dogomaniaków ze Starachowic.Prawdopodobie 1 sierpnia bedę musiała wyjechać na dwa tygodnie ze Starachowic.A problem polega na tym ,że to ja dokarmiam codziennie Lukę i wychodzę z nią na spacery.Jeśli chodzi o dokarmianie to poproszę Majkę i Rajka.Ale na wyprowadzanie jej na spacer to Oni napewno nie znajdą czasu.a sunia nauczona jest ,że jednak codziennie ją gdzieś zabieram.Wiem ,że nie umrze przez ten czas bez spacerków ,ale mnie jest jej bardzo szkoda.Ona tak czeka codziennie na nie.Czasami jak przejeżdzam koło kojca to widzę ją wpatrzoną ,lub stojącą łapkami na siatce:-( Serce mi wtedy pęka.MOŻE KTOŚ MÓGŁBY PRZEZ TEN CZAS JAK MNIE NIE BĘDZIE WYJŚĆ Z NIĄ CHOCIAZ CO DRUGI DZIEŃ NA SPACER.PROSZĘ W IMIENIU LUKI Quote
dariaopole Posted July 25, 2007 Posted July 25, 2007 kto pomoże i podaruje Luce odrobine swojego czasu ??? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.