Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witam! Z żalem muszę rozstać się ze śliczną i kochaną sunią. Uratowałam ją od uśpienia i bardzo się do niej przywiązałam, lecz niestety nie mam warunków,aby móc z nią dalej żyć (jestem studentką).
Sunia ma 22 miesiące,jest bardzo łagodna i przyjacielska,kocha dzieci i wszystkie żywe stworzenia.Taka fajna, towarzyska przylepa:) Jest energiczna,lubi się bawić,ale nie psoci i niczego nie gryzie.Przyzwyczajona (niestety) do długiego przebywania w samotności (nie wyje). Nie brudzi w domu, jest czyściutka, zdrowa, zaszczepiona. Nie została wysterylizowana, ale jeśli jest potrzeba, to poddam ją zabiegowi.
Średniej wielkości, nadaje się do bloku, cieszyłaby się jednak bardziej z większej przestrzeni. Taki z niej trochę typ myśliwski, jest mieszańcem wyżła i karelczyka.
Obecnie przebywamy we Wrocławiu.

Posted

Dodam jeszcze, że bardzo dużo z nią podróżuję i znosi to bezproblemowo. Tak jak wszelkie zabiegi higieniczne :) Jest dużym łasuchem, więc łatwo ją przekonać do wielu rzeczy. W ten sposób nauczyłam ja wykonywania podstawowych psich komend ;)

Tutaj jedna z nich:



i jeszcze raz jej mordka:

Posted

Piękna jest! Koniecznie wysterylizuj, to podstawa w adopcji, żeby komuś nie zachciało się "dla zdrowia" albo bo "taka ładna" rozmnozyć:shake: daj namiary- ogłoszę ją w necie- czy już to robiłaś? ma allegro?

Posted

Oczywiście, jak pisałam, sunia zostanie poddana zabiegowi.

A co do tego, czy jest hałaśliwa... Jak również pisałam w pierwszym poście, często przebywa sama i nie ujada, nie szczeka tez w domu nie mając ku temu powodów. Jak każdy młody psiak jest bardzo czujna, ale daje znać szczeknięciem tylko wtedy, gdy coś ją zaniepokoi lub gdy jakiś kolega podwórkowy nawołuje :D

Taki normalny psiak z niej :) I taki wyjątkowy jednocześnie...

Posted

Ile czasu jest u Ciebie?

Maumau, piszę na wszelkie wypadek: jeśli nie jesteś doświadczona w psich adopcjach, przejrzyj proszę Vademecum adopcyjne- http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=25135

Podstawą adopcji jest umowa adopcyjna (najważniejsze punkty to możliwość wizyt poadopcyjnych, sprawdzenia warunków, w przypadku gdy nowi właściciele z jakiegoś powodu nie mogą dalej opiekować sie psem, dają znać Tobie a nie wywożą do schroniska czy na wieś np.)

Jeśli będzie odzew z ogłoszeń, pytaj o wszystko. Co z psem w czasie urlopu, ile czasu dziennie sam, czy są małe dzieci, możliwość 'wywiadu' przedadopcyjnego.

To ja ją tu ogłosiłam na razie:

http://www.gieldaogloszen.pl/ogloszenie.php?oid=6382

http://ale.gratka.pl/ogloszenie/585826_niezwyklej_urody_mloda_zoja_spojrz.html

http://www.eoferty.com.pl/id37736.html

http://www.neeon.pl/ogloszenie.php?id=7597

http://kupiepsa.pl/detail.php?siteid=13660

http://www.4lapy.pl/ogloszenia/pokaz.php?id_ogl=27993&id_kat=12

http://www.tablica.pl/item,3553,Niezwykłej%20urody%20młoda%20Zoja,%20spójrz%20koniecznie!.html

www.yellowpages.pl

www.ojej.pl

www.pajeczyna.pl

Może dopisz w tytule, że Allegro potrzebne, ja mam zablokowane konto.

Posted

Jesteś kochana :)

Zojkę mam ponad rok, mieszkałam z nią na stancji z innymi lokatorami i właściwie każdego z nich traktowała prawie jak członka swojej psiej rodziny. Łatwo zaskarbić sobie przez to jej sympatię, bo otoczona była wieloma ludźmi i właściwie czasem mam wrażenie, że na spacerze woli właścicieli od ich pupilków ;)
Ale oczywiście ja jestem najważniejsza i jest mi posłuszna :) , tylko piszę to, żeby pokazać, jak łatwo może się zaadaptować w nowym domku, w otoczeniu nowych ludzi.

Co do umowy adopcyjnej, to biorę się za lekturę. Dziękuję z całego serduszka za pomoc!!

Posted

Jej tragedią jest to, że nie ma w jej życiu tragedii chyba....

Ale też potrzebuje spokojnego domku, a nie życia w ciągłej tułaczce. Tak jak inne potrzebuje opieki i zainteresowania, zamiast samotności....

Ten kochany psiak przede wszystkim szuka miejsca na zawsze, którego ja niestety nie mogę mu teraz zapewnić.
Ciągle szuka..

Posted

Podnosimy Zojeczkę, bo szuka, szuka i szuka wciąż!!!! Czasu coraz mniej, za tydzień muszę się wyprowadzić z dotychczasowej stancji i.... :-(

Posted

Podnosimy Zojeczkę, bo szuka, szuka i szuka wciąż!!!! Czasu coraz mniej, za tydzień muszę się wyprowadzić z dotychczasowej stancji i.... :-(

iiiiiiiiiiiiiiiiiiii?

Posted

To "i" z kropkami to właściwie wielka niewiadoma- obecnie nie mogę znaleźć stancji, na której mogłabym zamieszkać z sunią. Wszyscy boją się obecności psa!!! Szaleństwo... Zapewniam jednak, że w życiu nie oddam Zojeczki do schroniska, jeśli o tym pomyślałaś, nie poddam się i znajdę dom- dla niej samej lub dla nas razem. Los pokaże.

Posted

Najlepiej żebyście ten domek znalazły razem. To bardzo przykre dla zwierzaka jak musi się rozstac ze swoim opiekunem. Ja co prawda mam tylko koty, ale moja Sońka którą mam od małego ( niedługo skończy 6 lat) nikogo innego nie akceptuje. Mogę głaskać tylko ja, przytula się tylko do mnie, tam gdzie ja w domu tam ona.Kocur ( 8 lat) ze schroniska jest bardziej towarzyski. Wszystkich wita, każdemu da się pogłaskać.A ona nawet nie wyjdzie jak wyjadę i przychodzi moja mama lub siostrzenica napełniac miski i czyśćić kuwetę! W ogóle się nie pokazuje! Czeka! Może tylko ona tak ma? Ale myślę, że powinnaś "stanąć"na głowie i zostać razem z Zojką. A ludzie są głupi i tyle!

Posted

Najlepiej żebyście ten domek znalazły razem. To bardzo przykre dla zwierzaka jak musi się rozstac ze swoim opiekunem. Ja co prawda mam tylko koty, ale moja Sońka którą mam od małego ( niedługo skończy 6 lat) nikogo innego nie akceptuje. Mogę głaskać tylko ja, przytula się tylko do mnie, tam gdzie ja w domu tam ona.Kocur ( 8 lat) ze schroniska jest bardziej towarzyski. Wszystkich wita, każdemu da się pogłaskać.A ona nawet nie wyjdzie jak wyjadę i przychodzi moja mama lub bratanica napełniac miski i czyśćić kuwetę! W ogóle się nie pokazuje! Czeka! Może tylko ona tak ma? Ale myślę, że powinnaś "stanąć"na głowie i zostać razem z Zojką. A ludzie są głupi i tyle!

Posted

Dokładnie. Zojka całymi dniami siedzi sama w pokoju i czeka na mój powrót. Takie są też niestety moje studenckie warunki, że nie może nawet swobodnie poruszać się po mieszkaniu, tylko ma do dyspozycji jeden mały pokój. Dlatego pragnę dla niej normalnego życia, bo póki co ja jej takiego nie zapewnię- nawet, jak znajdę dla nas miejsce, to będzie dalej tak samo.
Szkoda mi jej po prostu, bo wiem, że mogłaby mieć fajne, normalne psie warunki, więcej spacerów i zabawy przede wszystkim.
Taka jest kochana, ale coraz bardziej smutna...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...