zasadzkas Posted May 14, 2007 Posted May 14, 2007 Nie wiem, czy kojarzycie siedzibę Pana Kleksa? Biały Dworek z kolorowymi pokoikami, PRL i kino dzieciństwa? Dalej, niestety, nie ma nic z bajki :shake: Zaczęło się od przypadkowego spotkania u mojego weta z kustoszami Muzeum w Nieborowie. Przyjechali z potrąconym przez samochód porzuconym pieskiem. Niestety, rtg nie dawało mu nadziei i został uśpiony :-( I tak poznałam p.Anię. Muzeum, czyli tzw. Pałac w Nieborowie znajduje się między Łowiczem a Skierniewicami, przy trasie przelotowej, niestety. Ludzie często porzucają pod nim swoje psy licząc na dobre serce turystów, którzy z kolei liczą na dobre serce "tubylców". Dość, że psy są przywożone i porzucane przez lepsze i gorsze auta. Jaki jest ich los? Dostaną co prawda jeść, bo kustosze to, jak widać, poczciwi ludzie. Prześpią się pod krzakiem. I jeszcze bardzo ruchliwa droga, która jakby okala pałacowy teren. P.Ania opowiadała mi o niejednym psiaku, niektóre znajdowały domy, niektóre wracały z tego domu, żeby siedzieć przy tej posranej drodze czekając na... właściciela (nie jestem pewna, czy to jest to słowo). Słyszałam o Chraciczce, która zginęła, choć auto ledwo ją drasnęło, ale jakoś niefortunnie, umarła na miejscu, na parkingu, gdzie psy koczują. Widziałam rudego, malutkiego pieska, którego uśpiono, bo pogruchotane miał wszystkie kości i kręgosłup :shake: I teraz p.Ania pisze do mnie, że jest kolejny psiak, żeby pomóc w znalezieniu domu, żeby nie zginął. Piesek młody, średniej wielkości, ogromnie ufny i przyjacielski. Lubi się bawić, lubi dzieci. Ostatnio niestety uraził sobie lewą nogę i utyka. Porzucony pod Pałacem z Nieborowie, obok którego przebiegają bardzo ruchliwe drogi szybkiego ruchu. Pies zwyczajnie nie jest bezpieczny. Często zdarzały się tam przypadki porzucenia psów, w nadziei, że "dobrzy turyści" wezmą, a ich koniec był pod kołami samochodów. Pomóżcie znaleźć dla niego dom, psina zasługuje na to. Pracownicy Muzeum w Nieborowie i Arkadii p. Anna 0504741498 Więcej fotek: http://dajmudom.pl/futro.php?id=1221 Quote
Rybc!a Posted May 15, 2007 Posted May 15, 2007 Podnoszę- pomoc pilnie potrzebna. Dodałam małego na: http://kupiepsa.pl/detail.php?siteid=12994 http://ale.gratka.pl/ogloszenie/566141.html http://www.kupsprzedaj.pl/secure/showAdvert.do?rid=1&aid=588836&cid=170 Quote
zasadzkas Posted June 1, 2007 Author Posted June 1, 2007 Kurczę, przecież nie jest taki brzydki, czemu nikomu się nie spodobał? :shake: Quote
Edi100 Posted June 21, 2007 Posted June 21, 2007 Dom dla Chłopaka pilnie! Śliczny, niech Cię szybko ktoś wypatrzy i pokocha! Quote
zasadzkas Posted August 17, 2007 Author Posted August 17, 2007 Jutro napiszę do p.Ani ponownie z zapytaniem. Quote
zasadzkas Posted August 27, 2007 Author Posted August 27, 2007 zapomniałam o nim :oops: już piszę maila, czy nadal jest bezdomny pod Pałacem dzięki za pamięć ;) Quote
olenka_f Posted August 28, 2007 Posted August 28, 2007 mam nadzieję że grzeje doopkę w domku:razz: Quote
zasadzkas Posted August 28, 2007 Author Posted August 28, 2007 nie dostałam jeszcze odpowiedzi, może jakiś urlop czy cuś ;) Quote
zasadzkas Posted August 30, 2007 Author Posted August 30, 2007 Niestety, dostałam smutną odpowiedź: Ogłoszenie, niestety, można zdjąć. Bo pies zginął pod kolami niedaleko muzeum (kolejny pies który ginie tu w ten sposób - niestety ulica przy muzeum jest b. ruchliwa...). Dzwonił jeden pan, ale niestety było to już po tym wypadku. Przepraszam (sama dowiedziałam sie o tym nie tak dawno). Quote
zasadzkas Posted August 30, 2007 Author Posted August 30, 2007 Ja też. I chyba trzeba załatwiać to inaczej. Jutro sprawdzę, jaki to rejon pod względem bezdomnych psów, czy gmina ma umowę. Psy muszą być tam odławiane, ulica jest zbyt ruchliwa, a ciągle nowe porzucane. Żałuję, że nie jest to rejon naszego skierniewickiego schroniska, choć mamy tam przepełnienie, to jednak samochodu nie zabijają psów. Ustalamy z p.Anią nowy plan działania. Quote
malagos Posted August 30, 2007 Posted August 30, 2007 Bardzo mi przykro...:shake: zawsze martwie się, ze pies został potracony, w szoku uciekł i gdzies umiera w rowie czy lesie :-( Czasem myslę "pół biedy, zginął na miejscu" :-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.