Hania:) Posted May 19, 2007 Posted May 19, 2007 *Iza* napisał(a):Haniu ja wiem . Szczególnie że Kuba( 8 letni jamiczek) jest u cioci dlatego że nie mieliśmy wtedy dla niego czasu ( miałam 6 lat , kiedy mi go kupiono).Zresztą tata nie miał pojęcia o jamnikach. O jego wychowaniu,o tym że wymagają dużo ruchu itd. Poprostu spodobał mu się.. Wiem że york wymaga dużo pracy i jego utrzymanie kosztuje.Ale to całe zbieranie dużo daje . Nie chcę kupować teraz psa :shake: muszę się wiele jeszcze nauczyć.Zresztą rodzice nigdy nie pozwlą mi na dwa psy. Ale czekam wytrwale i wierzę ze się to zmieni- za rok , za dwa za trzy lata Właśnie. Byle nic na łapu capu! ;) Quote
*Iza* Posted May 19, 2007 Posted May 19, 2007 Hania:) napisał(a):Właśnie. Byle nic na łapu capu! ;) "Co nagle to po diable" ;) . Moich rodziców odstrasza jeszcze cena utrzymania yorka .Dlatego zbieram te pieniążki aby móc to wszystko zakupić(karmę,szampony itd) Quote
Guest Agata_B Posted May 26, 2007 Posted May 26, 2007 Ja jestem w zupełnie innej sytuacji. Nie mam psa ani nic innego - jestem sama jak palec (chodzi o zwierzęta (rodzeństwo mam)), Miałam kiedyś (4 lata temu) ON'kę i ona kiedyś zkoczyła na mojego brata i zaczęła go gryźc, ale na szczescie nic mu sie nie stało. I od tego czasu moi rodzice zraźili sie do psów :placz: Quote
Guest Agata_B Posted May 27, 2007 Posted May 27, 2007 *Iza* napisał(a):I co stało się z Onką? Wydaliśmy ją panu, króry nie ma dzieci. I teraz rodzice boją sie ze to sie powtórzy :placz: Powiedzieli ze yorka mi nie kupią. :placz: Quote
Guest Agata_B Posted May 27, 2007 Posted May 27, 2007 [quote name='PositiveThought']przecież to wszystko zależy od wychowania :roll: my ją kupiliśmy jak ona miała 4 miesiące i juz taka byla. Cały czas szczekała i warczała. Nie mogliśmy jej wypuszczać z kojca bo skakała na moich braci. Oni wtedy mieli 3 lata :roll: (bliżniacy). Raz skoczyla na jednego z nich i zaczela gryźc. Ja bałam sie z nią wychodzic ba spacery. Kiedyś wzięłam ją na smycz i mnie tak pociągła ze sie przewróciłam i miałam całe łokcie i kolana zdarte. Bojałam się własnego psa, siedziała w kojcu, a ja nie dochodziłam do niej. Na końcu kiedyś ją wypuściliśmy a ona skoczyła na mojego małego brata i rodzice zdecydowali ze ją wydamy. A moja mama zawsze marzyla o ON-ku. Zawsze kochała psy. Od tego czasu nie przepada za psami :placz: . Nie dawno powiedziala mi ze póki ona żyje to w tym domu psa nie będzie. Chociaż bardzo podobają jej się yorki. Rodziców proszę juz 3 lata o yorka i nie chą sie zgodzic. A ja...bez psa życ nie moge.. dosłownie :-( :placz: Quote
*Iza* Posted May 27, 2007 Posted May 27, 2007 [quote name='Agata_B']my ją kupiliśmy jak ona miała 4 miesiące i juz taka byla. Cały czas szczekała i warczała. Nie mogliśmy jej wypuszczać z kojca bo skakała na moich braci. Oni wtedy mieli 3 lata :roll: (bliżniacy). Raz skoczyla na jednego z nich i zaczela gryźc. Ja bałam sie z nią wychodzic ba spacery. Kiedyś wzięłam ją na smycz i mnie tak pociągła ze sie przewróciłam i miałam całe łokcie i kolana zdarte. Bojałam się własnego psa, siedziała w kojcu, a ja nie dochodziłam do niej. Na końcu kiedyś ją wypuściliśmy a ona skoczyła na mojego małego brata i rodzice zdecydowali ze ją wydamy. A moja mama zawsze marzyla o ON-ku. Zawsze kochała psy. Od tego czasu nie przepada za psami :placz: . Nie dawno powiedziala mi ze póki ona żyje to w tym domu psa nie będzie. Chociaż bardzo podobają jej się yorki. Rodziców proszę juz 3 lata o yorka i nie chą sie zgodzic. A ja...bez psa życ nie moge.. dosłownie :-( :placz: :glaszcze: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.