Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

W piątek Aga ta i chyba :evil_lol: Karusiap przewiozły ze schroniska do hotelu staruszka ledwie trzymającego się na łapkach - Zeusa. :-( Miał być uśpiony bo już nie wstawał. Pies jest niewidomy, chory, bardzo słaby. W schronisku rozpoczęto leczenie. Dziś byłyśmy we trzy w hoteliku zrobić mu zdjęcia. Prześlę je zaraz do Karusiap. Udało mi się uprosić Małgosię (Kakulę) by od jutra zamieszkał w jej gabinecie. Ona zajmie się stawianiem go na łapy, a ja karmieniem i wyprowadzaniem. Niestety od czwartku Małgosia ma zabiegi, będzie desynfekowac salę itd... więc od czwartku nie może mieszkać w gabinecie. Najlepszy byłby tymczas, by mozna było go wozić do naszych wetów. Byłam błagać moją mamę, ale nie zgodziła się.. jutro napisze tekst na plakacik. trzeba się spieszyć...stan psa jest kiepski, no ale pocieszam się myślą, że mój Kasanowa byl w podobnym gdy go adoptowałam a żyje już u mnie półtora roku...:lol:

  • Replies 95
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

jej to chyba duzy piesek co?
Ja jestem z Krakowa... ale gnije w malym mieszkaniu z wredną sasiądką ktorej tupot malutkiego pieska PRZESZKADZA;///////////
powodzenia!!! trzymam kciuki!

Posted

Dominiqa napisał(a):
jej to chyba duzy piesek co?
Ja jestem z Krakowa... ale gnije w malym mieszkaniu z wredną sasiądką ktorej tupot malutkiego pieska PRZESZKADZA;///////////
powodzenia!!! trzymam kciuki!

on nie tupie, on głównie śpi :eviltong:

Posted

Zeus już w gabinecie Kaluli od rana. Został wyczesany, zbadany. czekam na wyniki krwi ze schronu, żeby nie dublować. resztą zajmie się Kochana Małgosia. Jest chudy makabrycznie ale na szczescie je jak smok. przed chwilą wsunął puszkę rekonwalescenta, wieczorem mu zaniosę kuraczka z ryżem. Acha koce potrzebne, bo ja wziełam kasanowy a on ich potrzebuje często kilnaście dziennie - Sikuś mój kochany. :evil_lol: Piesek zachowuje czystość, jest przekochany i bardzo lagodniuyki. Kocha noszenie na rękach. :razz: Wazy zaledwie 10 kilo może. ma niedowagę. trzweba go podtuczyć, bo przez to tez jest taki słaby.

Posted

Zeusek od rana jest pod wspaniala opieka Malgosi i AgaG:loveu: Serduszko pracuje mu tak jak trzeba, dostal antybiotyk, choc dzis juz bylo troche lepiej, bo nie strzela smarkami po scianach:cool1: apetyt ma, wiec Malgosia dogadza mu Royalem (mokrym i suchym). Zeby chlopak wygladal piekniej wyczesalysmy z niego siateczke martwych wlosow. Pod lepsza opieke Zeusek nie mogl trafic i szkoda by bylo, zeby w czwartek musial wrocic do hotelu...

Posted

Beatka!
Dziękuję ci serdecznie, jesteś złota, kochana i będę Cię wielbić do końca życia za to co robisz i jak.
A dla wszystkich innych informacja.
Beatka załatwiła dla Zeuska pokoik u Pani Bożenki (prowadzi hotelik w Niepołomicach). Ale on będzie w domu a nie w kojcu.
Dzięki, dzieki serdeczne!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Już nie będę beczeć.
Dziękuję Wam serdecznie.

Posted

Pani Beata ma siłę przebicia i kocha zwierzaki, to podstawa :)
chyba pójdzie z butami do nieba :)
tylko ja podziwiam jej męża, jak Pani Beata non stop poza domem....tez musi to być złoty człowiek :)

Posted

Zeus jest cały czas w intensywnym leczeniu pod okiem Małgosi. Dostał mnóstwo nowych leków. gdyby ktoś miał dostęp do leków po cenach hurtowych to potrzebujemy: Nivalin 2, 5 mg/ml, carboxylasa, wit. b12 - wszystko w zastrzykach po 5 ampułek.Potrzebny jest też caniviton 400 g. w proszku.
Dziś wykąpałyśmy go z Jagienką :loveu: :Rose: :iloveyou: Stan sierści dramat istny, Jedno g. pozlepiane z martwą siersicią, a pod tym strupy od pogryzień ze schronika. Pies nie pójdzie do żadnego hotelu, bo wymaga wyjatkowo wiele troski i jest bardzo słaby, bardzo chudy, ledwie człapiący. Na szczeście ma apetyt i załatwia się normalnie, a wyniki krwi są ok. Od jutra ma tymczas chwilowy u moich sąsiadów blisko gabinetu, a od niedzieli weźmie go kochana Ela na tymczas.jego ogłoszenie powinno ukazać się w piatek w Dz. a piątek. Trzymajcie kcieuki, Acha wszystkim, którzy maja wątpliwości co do kapieli tego psa w stanie, w którym jest informuje że nikt nikt nie wytrzymałaby tego nieprawsopodobnego fetoru, jaki wydziela. Miałam wiele psów bezdomnych ze schroniska ale ten pobił rekord. Jagienka świadkiem. :roll: został jednak wysuszony suszarką, a po wyczesaniu w kocyku zaniesiony do gabinetu.

Posted

[quote name='AgaG'] gdyby ktoś miał dostęp do leków po cenach hurtowych to potrzebujemy: Nivalin 2, 5 mg/ml, carboxylasa, wit. b12 - wszystko w zastrzykach po 5 ampułek.Potrzebny jest też caniviton 400 g. w proszku.
Aga, jest apteka na Retoryka, już bliżej zwierzynieckiej, to apteka hurtownia, nawet kilkanaście zł różnicy (rekord był kiedy między jedna apteką a druga było 30 zeta róznicy :o)
Tam jest zawsze duża kolejka, ale naprawde warto, cent naprawde hurtowe, nie tylko z nazwy

Posted

Taaak, Zeusek strasznie.... powiem tak: przebywanie z nim w jednym pomieszczeniu wiązało się z dużym dyskomfortem :evil_lol:
A strupów ma sporo i co najgorsze są po bardzo głebokich ranach :-(

Posted

Małgosia mu ten strup ogładała i mówi, że tam za jkis czas dziura taka wypadnie i skóra będzie się musiała goić. jak niosłam Zeuska do sąsiadów to mi buziaki dawał. czekało już łóżeczko i gar ryżu z mięskiem. Zeus to przeuroczy, cudowny pies.
Małgosia gdzieś te leki załatwiła i kuracja na łapy też trwa. :p

Posted

Aga bardzo dziekuje ,że zaopiekowałaś się Zeuskiem .Małgosi podziekowałam przez jej mame ,która była u mnie wczoraj w pracy .Dzisiaj tez jej mama do mnie zadzwoniła i to w momencie kiedy czytałam watek Zeusa i jeszcze raz prosiłam o gorące podziękowania dla niej.

Posted

W sobotę Zeus mial kryzys wysunęła mu się i nie mogła wejść z powrotem część prącia. Małgosia sobie z tym poradziła, obeszło się bez zabiegu chirurgicznego. Piesek jest słaby bardzo. Dziś z Wellington zawiozłysmy go do Eli na tymczasik. Elu całusy wielkie:loveu: :loveu: :loveu: Piesek od razu sie tam ułożył do spania. ma sporo leków od Małgosi. Jutro jedziemy rano jesszcze na badania specjalistyczne na Piłsudskiego. rankiem. Po ogłoszeniu w Dz., efekt zerowy... ojej

Posted

Zeusik był przed północą na spacerku i nawet na własnych łapkach!!!:p Oczywiście po schodach znosiłam go na rękach. Zrobił siku i teraz już smacznie śpi na swojej kołderce,trochę posparkując. Jedzeniem nie był zainteresowany ale lekarstwo w paszteciku połknął. Może jutrzejszy dzień przyniesie poprawę.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...