Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

WEZYR


Nasz piękny chłopiec został nam "podarowany" w Dniu Kobiet. Smutny i przestraszony "prezent" przywiązany do schroniskowego płotu znalazła rano p. Krysia...
Wezyrek ma ok. 5 lat.
W kojcu niechętnie wchodzi do budy, dlatego też jego piękne niegdyś futro z dnia na dzień wygląda coraz gorzej :(
Gdy wyprowadziliśmy go do zdjęć - psiak wyglądał na mocno zdezorientowanego. Nie wiedział czy z naszej strony coś mu nie grozi, uchylał głowę obawiając się dotyku ludzkiej dłoni :(

Wyobraźcie sobie, że wystarczyło raptem pięć minut spokojnego przekonywania go, że nic mu nie grozi, by Wezyr cudownie rozkwitł :)
Zaczął z ochotą i zainteresowaniem przyglądać się otoczeniu, przybierając oczywiście wspaniałą owczarkową pozycję wystawową :D Już bez nerwów mógł swobodnie cieszyć się ze spacerku.

Nie myślcie jednak, że to otoczenie i ciekawe zapachy zabrały całą psią uwagę - oj nie! :) To my - ludzie - staliśmy się najbardziej pożądanym towarzystwem :D Z pełnym zaangażowaniem tulił się do nas, wpychał głowę pod rękę, stał napierając intensywnie boczkiem i nosem zachęcając ludzkie ręce do głaskania :) Po chwili dłonie stały się jego obiektem westchnień ;) - zaczął delikatnie łapać rękę, podszczypywać, a pychol nie przestawał się uśmiechać...


Nie wierzę, że ktoś mógł takie cudo tak po prostu porzucić... :(

Kochani - szukamy więc pilnie Wezyrkowi cudownego domu, w którym nie tylko zyska na nowo piekną szatę, ale i miłość oraz ludzkie zainteresowanie.


Zaznaczam, że nie wydamy Wezyra do celów hodowlanych - nie jest psem z potwierdzonym pochodzeniem, nie może być rozmnażany!


















Posted

*Gajowa* napisał(a):
Wezyr jest przepiekny ! Trochę reklamy i domek szubko się znajdzie.

No tak. Czyli gajowe serce nie zdobyte na tyle by w realu wieluniaka tulić :shake: A taką miałam nadzieję...

Cóż, dalej będę próbować ;)

Posted

Toż to cuuuuuuuuudny DON:loveu: ...i od Święta Kobiet domku nie znalazł????????:-o Po takiego spokojnego, przytulastego, nieagresywnego i oczywiście BARDZO URODZIWEGO psiaka kolejki powinny się ustawiać!!!!!!!!:lol:

WEZYR SZUKA MĄDREGO CZŁOWIEKA, KTÓRY NIE WYRZUCI GO, JAK FUTRO NIE BĘDZIE SIĘ JUŻ NA STAROŚĆ TAK UKŁADAĆ I BŁYSZCZEĆ!!! Bo teraz jest piękny- wystarczy szczotka i dużo cierpliwośći- zarówno nowego pańcia, jak i psiaka:cool3:

Posted

makulka napisał(a):
Wezyrku tyle wyswietlen na allegro tak w krótkom czasie to normalnie szok,zeby tylko znalazł się odpowiedni człowiek dla Ciebbie:loveu:

No właśnie zainteresowanie potężne :lol: Jednak już musiałam jednemu panu zdecydowanie odmówić, parę osób kolejnego maila nie napisały po tym jak zapytałam czy są świadome ewentualnych problemów z psem (każdym psem) - i je "lekko" przybliżyłam :razz:

Ale... trzymajcie mocno kciuki. Coś się być może krystalizuje, sądzę, że po weekendzie będziemy wiedzieć co i jak. Czyli - kciuki! Moooocne!

Posted

"MałGośka" napisał(a):
Nasz piękny chłopiec został nam "podarowany" w Dniu Kobiet.

Człowiek to jednak niemądre stworzenie - i wyciąga pochopne wnioski ;) Owszem, Wezyrek był prezentem na Dzień Kobiet - ale nie dla nas... Dla innych pań :loveu:

Ale po kolei :)

Intensywne poszukiwania wezyrkowego domu dały efekt prawie natychmiastowy - zgłosiło się do mnie sporo osób, chętnych do adopcji naszego kudłacza. Jednak miałam wątpliwości - bo albo dopytywano się czy na pewno jest "tak stary", albo traktowano go jak przedmiot, albo ważne było, że za darmo, albo też po prostu kontakt zamierał... I nagle - tadam! Po wstępnym zapoznaniu dostałam obszerny mail od Basi z Oświęcimia. Do listu doszła rozmowa via telefon z p. Elą - mamą Basi. I wiecie - jakoś tym razem nie miałam wątpliwości :o :p
Oczywiście - jak to ja ;) - wciąż martwię się czy dziewczyny sobie poradzą, czy Wezyrek czegoś nie wymyśli. Ale już w trakcie rozmowy z p. Elą byłam pewna swej decyzji :loveu:

Skoro decyzja już była - pozostało dograć szczegóły. Spodziewałam się, że wielki dzień nastąpi najwcześniej w weekend, a tu niespodzianka: Basia momentalnie zorganizowała transport i ruszyła w drogę :o
P. Krysia więc z radością mimo późnej pory czekała na tę wizytę, a Wezyr ze zdziwieniem opuścił kojec by przygotowywać się powolutku do... pewnie nie miał pojęcia do czego ;)
A może miał? Ponoć z ufnością przytulił się do Basi, wsiadł do autka, a całą podróż zachowywał się jak psi ideał :)

W domu p. Ela czekała już na córę z nowym psim przyjacielem - i obie już zabrały się za małą "przepierkę" kudełków naszego wieluniaka. Tu też Wezyr podobno sprawił się idealnie :)

Czy wciąż będzie psim dżentelmenem - trudno powiedzieć... Czeka go niełatwe zadanie zaadaptowania się w nowym stadzie, i to sporawym :) "Na stanie" poza dziewczynami jest jeszcze Misiaczek - ukochany pies przygarnięty z ulicy, oraz również tak uratowane koty. Trzy koty kochani :razz:

Wcześniej, w 2003 roku, Basia z Mamą dały dom Cezaremu - ok. 10-letniemu owczarkowi ze schroniska w Oświęcimiu, psu po strasznych przejściach. To jak o nim opowiadały chyba przeważyło szalę - i to dlatego nie miałam wyjścia ;)

Tak oto wieluński Wezyrek okazał się być prezentem dla dwóch wspaniałych kobietek, aż z Oświęcimia :loveu:

Posted

Nie ma wątpliwości, że to wspaniały dom. Bardzo się cieszę i wiesz MałGośka Wezyr tak bardzo mi się podobał... ale nie mogę mysleć o
drugim psie... teraz mam Afrę - wspaniałą staruszkę z nowotworem płuc
i bedzie ze mną do końca ...

Posted

Gajowa - przepraszam, nie miałam pojęcia :shake: Idź wycałuj Afrowy nosek w przeprosinach od niedobrej wieluńskiej ciotki :buzi:


A o tym co u Wezyrka słychać możecie czytać na bieżąco TUTAJ, może i foty się niedługo pojawią? :razz:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...