kikou Posted January 5, 2014 Posted January 5, 2014 Bruńcio ma się marnie, juz tylko leży, nawet do jedzonka i picia trzeba go podtrzymywać ale ciągle ma chęć na jedzonko, porządnie trawi i nie wydaje się by miał jakieś dolegliwości bólowe... Daje nam troszkę "w kość".. bo chłopak jak chce siusiu to ma coś takiego że chyba chciałby wyjść, a jak się nie da to nagle jakiś demon w niego wstępuje :eviltong: i chociaż ząbkami wyszarpuje spod siebie podkładziki i pieluszki co w dzień jeszcze daje się zauważyć i opanować ale w nocy czasem człowiek też musi pospać i Bruńcio modelowo osiusia się po szyję i niemal codziennie trzeba chłopaka całego wykąpać... Quote
beataczl Posted January 8, 2014 Posted January 8, 2014 kikou masz ciezko.. Brunio kawal chlopaka przeciez oby byla poprawa takie smutne wiesci Quote
kikou Posted January 29, 2014 Posted January 29, 2014 niestety Bruńcia nie ma już z nami, wczoraj musiałam pozwolić mu odejść... oprócz nóżynek (co nie jest jeszcze taką tragedią) wysiadły mu też nereczki... Quote
beataczl Posted January 29, 2014 Posted January 29, 2014 Bruncio ...biegaj szczesliwy za TM [*] :( kikou wspolczuje bardzo ... Quote
Bjuta Posted January 29, 2014 Posted January 29, 2014 Kikou mi powiedziała, że jej cudowna pani wet przyjechała do Brunia, więc on po prostu, na własnym posłanku zasnął trochę mocniej niż zawsze. Nie miał żadnego dodatkowego stresu. Quote
Kamila Proc Posted January 30, 2014 Posted January 30, 2014 to bylo nieuniknione, ale jednak taki zal jest... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.