Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 168
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='fiorsteinbock']Dzięki Agucha. Zaraz przelew wyjdzie z mojego konta.
Darowizne przekazała pani Beata L z Dzierżoniowa, w tytule podam swój nick z dogo, dobrze?[/QUOTE]

Dziewczyny, dotarła wpłata od p. Beaty?
Chciałabym się rozliczyc z darczyńcą.

Posted

Telefon nie dzwoni...:shake: Poczekam jeszcze kilka godzin i będę szukać pomocy gdzie indziej...

Pieluchy-tak! Poproszę w schronie,żeby jej kupili i wzięli fakturę.Miśka ma pieniądze...

Posted

to znaczy, ja się nie znam dziewczyny, bo nie miałam styczności z takimi psami. Wiem, że może dojść do odparzeń, ale jak się będzie odpowiednio często zmieniać to powinno być ok. A moczu też nie trzyma? a na jaki telefon czekacie? w sprawie konsultacji medycznej dla niej?

Posted

[quote name='zakonna']to znaczy, ja się nie znam dziewczyny, bo nie miałam styczności z takimi psami. Wiem, że może dojść do odparzeń, ale jak się będzie odpowiednio często zmieniać to powinno być ok. A moczu też nie trzyma? a na jaki telefon czekacie? w sprawie konsultacji medycznej dla niej?

Tak,od doktora Sterny...

Jej dramat polega na tym,że jest bardzo sprawna ruchowo,wesolutka,bardzo lgnie do ludzi...I "tylko" te nieszczęsne ,porażone zwieracze...:(

Posted

to jest właśnie straszne, bo teoretycznie wiadomo co się powinno zrobić ale jak człowiek widzi radość i energię to nie ma serca ani sumienia żeby podjąć ostateczne kroki. A może naprawdę warto pomyśleć o płatnym DT na czas szukania DS?

Posted

wiem, że szukacie ale ja mogę tylko podnosić wątek i ewentualnie troszkę kasy dać. Sama mieszkam w bloku mam 5 sztuk zwierząt. Mogę też zrobić ogłoszenia jak są potrzebne. czy rozważaliście opcje płatnego DT?

Posted

[h=5]Z kliniki w Warszawie nie było telefonu...Za to kierownik Marek pojechał dzisiaj z rtg i innymi wynikami Misi do doktora Iwanickiego-weta,którego wszyscy w Białej cenimy i który ma wielkie serce do naszych bezdomniaków...Doktor Iwanicki obejrzał wszystko dokładnie i powiedział,że Misia,gdyby mieszkała w domu,bezwzględnie kwalifikowałaby się do uśpienia,bo NIKT nie wytrzymałby całodziennej konieczności jej pielęgnowania .Według niego-nie można jej pomóc...Teraz ,w warunkach schroniskowych,jej życie tym bardziej jest koszmarem i "egoizmem jest tak ją męczyć". Siedzi w zamknięciu,we własnych odchodach ,których nie nadąża się sprzątać,jest nieszczęśliwa....Je z przyjemnością wielką,ale im więcej je,tym więcej wydala...Co ROBIĆ???:([/h]

Posted

[quote name='zakonna']pytanie czy pies się męczy bo nie trzyma kału czy męczyć się będą opiekunowie a psu to nie przeszkadza?[/QUOTE]

Myślę,że to i to...

Posted

Jakąkolwiek decyzję by się nie podjęło, musi być poprzedzona konsultacją u kilku dobrych fachowców. Bardzo uważam dr Iwanickiego, ale były już na tym forum wątki psów, na które wielu wetów wydało wyrok, a one już biegają.

Posted

[quote name='arabiansaneta']Jakąkolwiek decyzję by się nie podjęło, musi być poprzedzona konsultacją u kilku dobrych fachowców. Bardzo uważam dr Iwanickiego, ale były już na tym forum wątki psów, na które wielu wetów wydało wyrok, a one już biegają.

dokladnie tak.

ja mialam sunie ktora robila pod siebie i wytrzymalam . na pewno to mojej suni nie meczylo nie cierpiala jestem tego pewna bo i jadla i sie normalnie zachowywala mimo 13 lat. . byl to tylko moj problem. tylko ze przyczyna byl guz wielkosci pomaranczy ktory ja uciskal w pewnym miejscu . po operacji usuniecia guza - dolegliwosc minela.. pewnie znajda sie i inne osoby na dogo ktore to juz ,,przerobily"..
to i tak dobrze,ze nie robi siku pod siebie to wtedy jest gorzej , chyba ze w pieluchach by caly czas chodzila.

Posted

Misia chce życ i to widać w jej oczach. Chce wierzyć, że znajdzie się osoba, która podejmie się opieki nad psem z takim schorzeniem. Tylko czy znajdzie...człowiek, który bezinteresownie otoczy opieką Misie i poświęci się dla niej :/
Patrzę na jej zdjęcia i myśl o eutanazji jest straszna. Aż się chce krzyczec: przeciez tylko nie trzyma moczu.
Znam trzy domy, w których są sunie z taką dolegliwością - chociaż w ich przypadku jedynie mocz jest bezwiednie popuszczany. Suczki sa pod opieką weterynaryjna, biorą chyba hormony są kochane i żyją normalnie.
Teraz nadzieja w ludziach, że znajdzie się dom dla Misi.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...