jostel5 Posted January 21, 2013 Author Posted January 21, 2013 Telefon wciąż nie dzwoni...Może jutro? A tu fotomontażyk z Misią w roli głównej...:) Quote
zakonna Posted January 21, 2013 Posted January 21, 2013 podbijam, czy ona nie powinna być w pieluszce skoro wcale nie trzyma kału? Quote
fiorsteinbock Posted January 21, 2013 Posted January 21, 2013 [quote name='fiorsteinbock']Dzięki Agucha. Zaraz przelew wyjdzie z mojego konta. Darowizne przekazała pani Beata L z Dzierżoniowa, w tytule podam swój nick z dogo, dobrze?[/QUOTE] Dziewczyny, dotarła wpłata od p. Beaty? Chciałabym się rozliczyc z darczyńcą. Quote
beataczl Posted January 22, 2013 Posted January 22, 2013 [quote name='zakonna']podbijam, czy ona nie powinna być w pieluszce skoro wcale nie trzyma kału?[/QUOTE] to dobry pomysl. Quote
jostel5 Posted January 22, 2013 Author Posted January 22, 2013 Telefon nie dzwoni...:shake: Poczekam jeszcze kilka godzin i będę szukać pomocy gdzie indziej... Pieluchy-tak! Poproszę w schronie,żeby jej kupili i wzięli fakturę.Miśka ma pieniądze... Quote
zakonna Posted January 22, 2013 Posted January 22, 2013 to znaczy, ja się nie znam dziewczyny, bo nie miałam styczności z takimi psami. Wiem, że może dojść do odparzeń, ale jak się będzie odpowiednio często zmieniać to powinno być ok. A moczu też nie trzyma? a na jaki telefon czekacie? w sprawie konsultacji medycznej dla niej? Quote
fiorsteinbock Posted January 22, 2013 Posted January 22, 2013 Boże kochany...czy nikt nie chce jej pomóc i dać dt? czy mamy myslec, że ds to wogole jest nieosiągalny? Quote
zakonna Posted January 22, 2013 Posted January 22, 2013 na pewno znalezienie DS to będzie wyzwanie, może jest opcja szukania jej płatnego DT? bo ludzie to się boją opieki nad kalekim psem Quote
jostel5 Posted January 22, 2013 Author Posted January 22, 2013 [quote name='zakonna']to znaczy, ja się nie znam dziewczyny, bo nie miałam styczności z takimi psami. Wiem, że może dojść do odparzeń, ale jak się będzie odpowiednio często zmieniać to powinno być ok. A moczu też nie trzyma? a na jaki telefon czekacie? w sprawie konsultacji medycznej dla niej? Tak,od doktora Sterny... Jej dramat polega na tym,że jest bardzo sprawna ruchowo,wesolutka,bardzo lgnie do ludzi...I "tylko" te nieszczęsne ,porażone zwieracze...:( Quote
zakonna Posted January 22, 2013 Posted January 22, 2013 to jest właśnie straszne, bo teoretycznie wiadomo co się powinno zrobić ale jak człowiek widzi radość i energię to nie ma serca ani sumienia żeby podjąć ostateczne kroki. A może naprawdę warto pomyśleć o płatnym DT na czas szukania DS? Quote
Agucha&Luki Posted January 22, 2013 Posted January 22, 2013 Zakonna szukamy pilnie DT dla Misi! Odpowiednie ktore da rade zajac sie psem który nie trzyma kału i moczu! Quote
zakonna Posted January 22, 2013 Posted January 22, 2013 wiem, że szukacie ale ja mogę tylko podnosić wątek i ewentualnie troszkę kasy dać. Sama mieszkam w bloku mam 5 sztuk zwierząt. Mogę też zrobić ogłoszenia jak są potrzebne. czy rozważaliście opcje płatnego DT? Quote
Agucha&Luki Posted January 22, 2013 Posted January 22, 2013 Zakonna ogłoszenia sa robione przeze mnie wszedzie gdzie sie da praktycznie. To jest jednak odpowiedzialnosc duza wziac tego psa więc nikt od tak sie nie zglosi bo chce pieska. Quote
zakonna Posted January 22, 2013 Posted January 22, 2013 dlatego pytam ponownie czy opcja płatnego DT z fachową opieką jest brana pod uwagę? I chciałam zapytać czy znasz ostatnie wiadomości o Misi na FB? Quote
jostel5 Posted January 22, 2013 Author Posted January 22, 2013 [h=5]Z kliniki w Warszawie nie było telefonu...Za to kierownik Marek pojechał dzisiaj z rtg i innymi wynikami Misi do doktora Iwanickiego-weta,którego wszyscy w Białej cenimy i który ma wielkie serce do naszych bezdomniaków...Doktor Iwanicki obejrzał wszystko dokładnie i powiedział,że Misia,gdyby mieszkała w domu,bezwzględnie kwalifikowałaby się do uśpienia,bo NIKT nie wytrzymałby całodziennej konieczności jej pielęgnowania .Według niego-nie można jej pomóc...Teraz ,w warunkach schroniskowych,jej życie tym bardziej jest koszmarem i "egoizmem jest tak ją męczyć". Siedzi w zamknięciu,we własnych odchodach ,których nie nadąża się sprzątać,jest nieszczęśliwa....Je z przyjemnością wielką,ale im więcej je,tym więcej wydala...Co ROBIĆ???:([/h] Quote
zakonna Posted January 22, 2013 Posted January 22, 2013 pytanie czy pies się męczy bo nie trzyma kału czy męczyć się będą opiekunowie a psu to nie przeszkadza? Quote
jostel5 Posted January 22, 2013 Author Posted January 22, 2013 [quote name='zakonna']pytanie czy pies się męczy bo nie trzyma kału czy męczyć się będą opiekunowie a psu to nie przeszkadza?[/QUOTE] Myślę,że to i to... Quote
wiosenka Posted January 22, 2013 Posted January 22, 2013 Skoro telefon z W. milczy czy nie można poszukać innych możliwości konsultacji? Quote
jostel5 Posted January 22, 2013 Author Posted January 22, 2013 Już jest rozwiązanie..Telefon milczy,ale Misia i tak pojedzie na Bemowo!:) Quote
arabiansaneta Posted January 23, 2013 Posted January 23, 2013 Jakąkolwiek decyzję by się nie podjęło, musi być poprzedzona konsultacją u kilku dobrych fachowców. Bardzo uważam dr Iwanickiego, ale były już na tym forum wątki psów, na które wielu wetów wydało wyrok, a one już biegają. Quote
beataczl Posted January 23, 2013 Posted January 23, 2013 [quote name='arabiansaneta']Jakąkolwiek decyzję by się nie podjęło, musi być poprzedzona konsultacją u kilku dobrych fachowców. Bardzo uważam dr Iwanickiego, ale były już na tym forum wątki psów, na które wielu wetów wydało wyrok, a one już biegają. dokladnie tak. ja mialam sunie ktora robila pod siebie i wytrzymalam . na pewno to mojej suni nie meczylo nie cierpiala jestem tego pewna bo i jadla i sie normalnie zachowywala mimo 13 lat. . byl to tylko moj problem. tylko ze przyczyna byl guz wielkosci pomaranczy ktory ja uciskal w pewnym miejscu . po operacji usuniecia guza - dolegliwosc minela.. pewnie znajda sie i inne osoby na dogo ktore to juz ,,przerobily".. to i tak dobrze,ze nie robi siku pod siebie to wtedy jest gorzej , chyba ze w pieluchach by caly czas chodzila. Quote
Agucha&Luki Posted January 23, 2013 Posted January 23, 2013 Misia pojechala dzis na Bemowo do doktora Sterny :) Quote
fiorsteinbock Posted January 23, 2013 Posted January 23, 2013 Misia chce życ i to widać w jej oczach. Chce wierzyć, że znajdzie się osoba, która podejmie się opieki nad psem z takim schorzeniem. Tylko czy znajdzie...człowiek, który bezinteresownie otoczy opieką Misie i poświęci się dla niej :/ Patrzę na jej zdjęcia i myśl o eutanazji jest straszna. Aż się chce krzyczec: przeciez tylko nie trzyma moczu. Znam trzy domy, w których są sunie z taką dolegliwością - chociaż w ich przypadku jedynie mocz jest bezwiednie popuszczany. Suczki sa pod opieką weterynaryjna, biorą chyba hormony są kochane i żyją normalnie. Teraz nadzieja w ludziach, że znajdzie się dom dla Misi. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.