Jump to content
Dogomania

Suczka ze schroniska (przygarnięta) boi iść się gdzieś dalej na spacer


Recommended Posts

  • 4 weeks later...

[quote name='tweeteer']Witam
Gdy idziemy na spacer trochę dalej od domu, ona idzie na smyczy ze mną i strasznie ciągnie aby nie wiem jakby chciała gdzieś pobiec i uciec. dodam że są to dla niej nowe i nieznane tereny.. z czego to wynika?[/QUOTE]

Czy suczka już nauczyła się chodzić na smyczy? Mam podobny przypadek i ciekawa jestem kiedy piesek się przestane bać:(

Link to post
Share on other sites

kolezanka miała takiego pieska przygarnietego który bał sie odchodzic nawet na 4 metry od domu, najlepiej mu było w domu i na ogrodzie..wiec wychodziła z nim najpierw na dwa metry i wracala i tak w jedna i druga strone ulicy, kiedy mały juz sie zapierał ona zawracała...kazdego dnia jednak robili o metyr dalej wyjscie, trwało to chyba góra miesiac, az mały uwierzył że nikt go jednak nie cche zostawic, pogonic , że jednak wraca do domku na swoje legowisko, stał sie bardziej zaciekawiony otoczeniem i zapomniałnawet sie nie zorjentował kiedy oddalił sie od domu na kilomter...ale zawsze obok była jego ukochana pani, nawet po spuszczeniu ze smyczy Figo nie oddalał sie ..dopiero po jakims czasie nauczył sie ze mozna pobiec wrócić i Pani jest...pokonywanie lęku czasami trwa bardzo długo ale po to jestesmy przy nich by razem to pokonac...zycze powodzenia napewno bedzie dobrze

Link to post
Share on other sites
  • 3 weeks later...

Witam- mam ten sam problem. Piesek ze schroniska jest u mnie od Wigilii. Strasznie się boi wszystkiego. Założenie szelek spowodowało, że ucieka ode mnie. Na dworze to przytulała sie do ziemi, to uciekała w panice. No i do tego Sylwester :(( Daję jej polecony przez Weta środek wyciszający. Na razie załatwia sie w domu, na szczęscie w jednym miejscu. Jak tylko na nowo pozwoli zbliżyć do siebie zaczniemy naukę chodzenia na smyczy. A do tego czasu dużo cierpliwości, duuuużżżo miłości i latanie ze ścierą :))). Życzę powodzenia

Link to post
Share on other sites

Dla suczki uratowanej z pseudo najlepszym lekarstwem były inne zrównoważone psy. Po roku z nami to zupełnie inny, radosny pies. Ma jeszcze swoje problemy, ale małymi kroczkami z tego wychodzimy. Cierpliwość i konsekwencja, tyle można poradzić.

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Announcements

×
×
  • Create New...