Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 119
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted (edited)

Już dwukrotnie rozmawiałam z domkiem Timura i mam tyle różnych informacji,że boję się czy wszystkie je zapamiętałam.MAM OBIECANE ZDJĘCIA!!!:lol:Teraz postaram się napisać wszystkie zapamiętane informacje:
-Timur nie oddala się od domu i zachowuje dystans do obcych,nie pozwala nawet zbliżyć się do siebie.Ci obcy to robotnicy,którzy pracowali na posesji jego nowego opiekuna.
-pierwszego dnia nie chciał wejść do domu,a nawet próbował kopać po bramą i wspinać się na łapy.Na szczęście dał sobie spokój:lol:
-pierwszą noc spał poza domem,nie chciał wejść do domu,drżał cały kiedy jego opiekun zapraszał go do środka.Pan dał Timurkowi czas i na drugi dzień kiedy drzwi były otwarte a z domku dolatywał zapach parówek:lol:,Timur sam wszedł do środka i już został.:lol:
-ma kocyk w holu głównym,ale do czujnej obserwacji przy zamkniętych;) oczach obserwuje co dzieje się w całym domu.To jego punkt strategiczny z którego widzi wszystkich domowników.:lol:
-pozwolił się wyczesać i ani razu nie zaprotestował
-był na spacerku i kiedy tylko oddalili się od domu Timur trzymał się blisko nogi,odwracał się i sprawdzał czy pan podąża za nim
-no i wczoraj po powrocie z pracy pana,TIMUR ZAMACHAŁ OGONKIEM NA POWITANIE!:multi:

Jest dobrze,pan mówi ,że to bardzo zrównoważony pies.Nie szczeka na inne psiaki.Ja one szczekają na niego to tylko krótko warczy coś w rodzaju "odczep się".Patroluje działkę i podoba mu się raczej część przed domem niż za domem.

Edited by Romka
Posted

W ubiegłym tygodniu dostałam zdjęcia TumurkaWrzucam je dopiero teraz...nie mam zupełnie czasu:










Timur jest bardzo pilnuje w domu,na podwórku jest wszystko ok ... ale kiedy dom odwiedzają inni niż domownicy ludzie,Timur rzuca się w ich kierunku z ujadaniem.Nie dzieje się nic złego, ale kiedy tak duży pies rzuca się z ujadaniem, to można nieźle wystraszyć się.Nowy domek jest trochę tym zaniepokojony.
W schronisku Timur zachowywał się podobnie,musiał przyzwyczaić się do każdego nowego pracownika.Potem było ok.

Posted

A dziś dostałam taką informację z domku Timurka,którą zamieszczam za zgodą jego nowego opiekuna:lol:

"Robimy postępy.

W stosunku do gości jest spora ostrożność ale coraz mniej agresji. W niedzielę byli u mnie znajomi z dziećmi i obyło się bez incydentów
Oprócz tego łazi za mną wszędzie, wtyka pysk w nieswoje sprawy i merda ogonem gubiąc spore ilości sierści....za to mało się ślini więc nie jest aż tak trudno utrzymać względny porządek w domu.
Spacery bardzo lubi, ale widać, że nie poświęcano mu przedtem zbyt wiele uwagi. Kompletnie nie wie do czego służą zabawki i piłka a patyka się boi myśląc, że dostanie nim lanie. Możliwe, że w poprzednim domu mieszkał w budzie lub kojcu a chodzenia na smyczy nauczył się od Państwa w schronisku.
Przezwyciężamy też z wolna paniczny strach przed przejeżdżającymi samochodami, które mijają nas na spacerze oraz uczymy się komendy siad i zostań.
Ta druga jest znacznie trudniejsza do wykonania.
Ja za to staram się dokształcać w miarę wolnego czasu w zakresie psich zachowań.
Wielkie zainteresowanie budzą w Timurze tropy leśnych zwierząt. Wyraźnie się wtedy ożywia i chce podążać za zwierzyną. Często spotykamy nie tylko tropy, ale również żywe sarny, szaraki i bażanty. Pełnia szczęścia mimo, że na smyczy.
Timur jak na psa po przejściach jest dosyć zrównoważony i wesoły. Mój syn, Maciek mówi, że to “kochany wielkopies”. "


Wszystko jak trzeba czyli super!:lol:

  • 3 weeks later...
Posted

I znów wieści z domu Timurka!:lol:Dziękujemy bardzo!:lol:Wieczorem wrzucę zdjęcia.

"
Postępy są znaczne, agresja zanika, chociaż jak trzeba bronić domu przed obcym psem to Timur jest w gotowości!
Rośnie zaufanie do rodziny, sąsiadów i znajomych. Wszyscy go lubią.
Wielki z niego pieszczoch i łakomczuch. Troszkę przybrał na wadze, bardzo ładnie wygląda i jest w dobrej formie.
Czasem trzeba być bardzo odpornym na jego wzrok mówiący: “podziel się człowieku tym jedzeniem” ale nie jest natarczywy i wie, że przy stole nie wolno żebrać a miska jest pełna o stałych porach.
Na spacerach często, tam, gdzie można chodzi bez smyczy, słucha się i pilnuje. Chyba, że zwęszy sarnę.
Wtedy nic Timura nie jest w stanie zatrzymać. GONI! Wraca zziajany, szczęśliwy i czeka na pochwały.
Był tylko jeden przypadek kiedy nie wrócił, ale za to głośno mnie nawoływał. Poszedł za młodym koziołkiem i zapędził biedaka do małego bajora na łące. Pilnował go i oszczekiwał dopóki nie przybiegłem. Byłem mocno zdziwiony, ale go pochwaliłem, zapiąłem smycz i odciągnąłem, wtedy sarna dała drapaka."

  • 1 month later...
Posted

Po...miesiącu z kawałkiem:oops::roll: wrzucam wreszcie zdjęcia Timurka w trawach i sarny,która pewnie biedna umierała ze strachu.Na szczęście wszystko skończyło się dobrze.Timur okazał się wyżłem, :lol:sarna przeżyła:lol:





Pewnie zarz zapytacie mnie co u Timurka,ale nic nie wiem.Obiecuję skontaktować się z domkiem Timura.

Posted

Mnie też niestety zdjęcie tego biednego koziołka w wodzie przeraża. Cieszę się, ze Timur znalazł super dom, ale nie może ganiać zwierząt leśnych. Jesli działo się to w lesie, to jest to czy karalny. Radość psa nie moze być kosztem strachu zwierząt leśnych.

  • 5 months later...
Posted

A ja dostałam taki oto mail z domku Timurka:

"(...)
Timur się zadomowił, jest wspaniałym psem, bardzo przyjacielskim, ufnym i oddanym. Mogę z nim zrobić wszystko, cierpliwie znosi wszelkie zabiegi pielęgnacyjne. Okazał się też wielkim pieszczochem. Chętnie nadstawia się pod głaskanie i czochranie futra.
Tresurę przyjmuje w wystarczającym stopniu a ja nie wymagam od niego dużo. Tylko podstawy potrzebne na co dzień bez zbędnych sztuczek.
Po przejściach został mu jednak ślad w zachowaniu. Zjada wszystko co dostanie. Natychmiast i bardzo łapczywie. Nawet będąc potencjalnie najedzonym chętnie zwędzi z kuchni coś pozostawionego na blacie lub stole. Jak wiadomo wzrost pozwala mu na wsadzenie pyska wszędzie bez stawania na palcach.
W listopadzie był badany, szczepiony i odrobaczony. Weterynarz nie miał uwag.(...)


BARDZO SIĘ CIESZĘ!!!:lol:

  • 4 months later...
Posted

A ja znów dostałam maila z domu Timurka:lol:

"Minął rok odkąd Timur u mnie mieszka i pomyślałem, że należy się zameldowac.

Jakos w lutym mimo obroży przeciwko pasozytom Timur zlapal babeszioze, ale na szczęście polapalismy sie o co chodzi i nie doszlo do rozwoju choroby i uszkodzeń narządów wewnetrznych. Dzielnie znosil zastrzyki oraz kroplowki i bardzo szybko doszedl do dobrej formy. Trochę tego przyjął. W koncu mały nie jest a dawkę leku na mase ciala dobieraja. Teraz jest wszystko w porządku.

Jest bardzo przyjaznym psem i wszyscy go lubia. Czasem odwiedza nas inny pies i nie ma większego klopotu z tolerancja ale to Timur ma ostatnie słowo i ten drugi musi się podporządkować. Szybko go ustawil kilkakrotnie przeciągając po ziemi. Na spacerach nie awanturuje się raczej z innymi psami, chyba, że któryś zbytnio się do mnie zbliża. Raczej zazdrość niz cokolwiek innego."

I sam Timur:


Wielu lat razem:lol: BARDZO SIĘ CIESZĘ!!!:lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...