Jump to content
Dogomania

Samotny niepotrzebny oddany jak rzecz ...doberman.Nero ma cudowny dom


Recommended Posts

  • Replies 286
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

jaka relacja i zdjęcia :loveu: ja także się poryczałam ze wzruszenia przed monitorem.... no po prostu cudownie, ale mu się trafił domek :loveu: Neruś bądź grzeczny! Bo taki domek to skarb!

Posted

Dzwoniłam do Kasi Nerusi to mały zbój nie przepuści ani jednemu psiakowi ,będzie miał swojego trenera i bechawioryste
rozpracowuje zabawki w zastraszającym tępie
łobuziak nasz

Posted

No więc tak... Do ludzi Nero jest przesłodki i kochany. Dzisiaj jak mnie witał, to tak zabawnie merdał ogonkiem, że serce rosło :P Wczorajszą piłkę rozbroił do wieczora - mój Ares miał ją 11 lat :P Dzisiaj kupiłam mu drugą, no bo jak to tak bez piłki - pożyła może z 5 minut ;) Tato opowiada, że na spacerach Nero mocno się ciągnie, musieli mu zmienić obrożę na mocniejszą. Do tego strasznie się wyrywa do innych psów i stroszy sierść na ich widok. Boimy się trochę, że może się zerwać ze smyczy, a nie znając terenu z pewnością nie będzie wiedział jak wrócić do domu. W związku z tym na dniach będę dzwoniła do szkoleniowca, trzeba będzie tego chuligana trochę nauczyć :) Żebrakiem jest strasznym, ciągle gapi się człowiekowi na ręce i pcha nos na stół :P Ale przy misce można go głaskać, nie warczy, nie zamiera, po prostu sobie je.
Patrząc na jego zachowanie samo się nasuwa, że pies był kiedyś w domu. Włazi na fotele, próbował się pchać do łóżka, nie załatwia się (choć ma lekką biegunkę). Sądzimy, że później albo był po prostu wypuszczany samopas, albo gdzieś się wałęsał przez jakiś czas, być może stąd jego blizny. Aaa, zbiera też śmieci, zwłaszcza te które pachną mu jedzeniem :)
Kaganiec pozwala sobie zakładać, choć widać że niechętnie go nosi.
Trzeba chłopaka poduczyć przed zimą, żeby nie ciągał rodziców po śliskim i mokrym śniegu, bo o nieszczęście wtedy bardzo łatwo :P
Jak będę wiedzieć coś więcej o ewentualnym szkoleniu, dam znać :)
A teraz kilka zdjęć - choć forum nie bardzo chce mi pozwalać na ich dodawanie ;P

[IMG]http://i116.photobucket.com/albums/o28/Ingree/Nero.jpg[/IMG]


[IMG]http://i116.photobucket.com/albums/o28/Ingree/SDC11009.jpg[/IMG]

[IMG]http://i116.photobucket.com/albums/o28/Ingree/SDC11008.jpg[/IMG]

[IMG]http://i116.photobucket.com/albums/o28/Ingree/SDC11003.jpg[/IMG]

Na koniec Ares, ten sam którego słodki nochalek możecie oglądać w sygnaturce. To on zaszczepił w nas prawdziwą miłość do dobków :)

[IMG]http://i116.photobucket.com/albums/o28/Ingree/1194360026.jpg[/IMG]

Posted (edited)

Ares tak mi się wydaje że Ty maczałeś pazurki w tym ze Nero u Twoich dzięki chłopaku wiedziałeś że tylko Twoi mu pomogą :loveu: :):) zbój jakiś taki błyszczący jakby nie ten wyblakły dobek którego poznałam :loveu:w schronisku nie zwracał uwagi na psy i na smyczy też nie ciagnoł łobuziak jeden

Edited by izek77
Posted

[quote name='izek77']Ares tak mi się wydaje że Ty maczałeś pazurki w tym ze Nero u Twoich dzięki chłopaku wiedziałeś że tylko Twoi mu pomogą :loveu: :):) zbój jakiś taki błyszczący jakby nie ten wyblakły dobek którego poznałam :loveu:w schronisku nie zwracał uwagi na psy i na smyczy też nie ciagnoł łobuziak jeden[/QUOTE]

Błyszczący to za wiele powiedziane ;) Kwestia lampy błyskowej w aparacie, ale fakt, wczoraj został wyczesany i zakroplony na pchełki, więc może przez to czesanie ładniej wygląda :) Jeszcze tylko nie mogę się doczekać, aż mu sierść odrośnie na pycholku, tam gdzie wytarł się do łysa o kraty. I dzisiaj już pachnie normalniej, wczoraj śmierdział przeokropnie ;P

Z ostatnich wieści - Nero ma biegunkę i zrobił niespodziewankę w korytarzu. Wychodzi na spacery kiedy się go zabiera, ale jakoś szczególnie na nie nie zaprasza. Kolejny dowód na to, że chyba ostatnimi czasy był zaniedbany przez właściciela, albo puszczany samopas...

Posted (edited)

[COLOR=#000000][SIZE=2][B]Nie wyobrażam sobie żeby ktoś tak walczył o psa jak Kasia i jej Rodzice !!!
[/B][/SIZE][/COLOR]Nasz Neruś ma swoje za uszkami !
Parokrotnie byłam świadkiem oddawanie psa do schronu (nie będe nikogo oceniać każdy ma lub nie sumienie)
ale taką walke o psa widzę pierwszy raz mam nadzieje że nie ostatni .Tacy ludzie oddają mi wiare i dają siłe żeby pomoc następnej bidzie ,która została pozbawiona szans nadzieji przez tych którzy powinni się nią opiekować

Edited by izek77
Posted

[quote name='izek77'][COLOR=#000000][SIZE=2][B]Nie wyobrażam sobie żeby ktoś tak walczył o psa jak Kasia i jej Rodzice !!!
[/B][/SIZE][/COLOR]Nasz Neruś ma swoje za uszkami !
Parokrotnie byłam świadkiem oddawanie psa do schronu (nie będe nikogo oceniać każdy ma lub nie sumienie)
ale taką walke o psa widzę pierwszy raz mam nadzieje że nie ostatni .Tacy ludzie oddają mi wiare i dają siłe żeby pomoc następnej bidzie ,która została pozbawiona szans nadzieji przez tych którzy powinni się nią opiekować[/QUOTE]


Ależ Ty nam słodzisz Izek :P Dla mnie to normalne, że skoro przyjęliśmy pod swój dach nowego członka rodziny, trzeba o niego zadbać najlepiej jak się umie. Nie tylko my mamy być szczęśliwi mając psa, to głównie on ma być szczęśliwy że ma nas ;)
Byliśmy dzisiaj u specjalisty - pan prowadzi szkołę dla psiaków, jest po szkole policyjnej, pracował tam jako trener psów. Pojęcie ma, szkoli tylko metodami pozytywnymi, widać na pierwszy rzut oka że ma podejście do zwierząt. Bardzo zainteresował Nero, zwłaszcza zapachem smakołyków w kieszeni ;P
Poobserwował psa przez jakiś czas, troszkę z nim popracował i stwierdził, tu cytuję: "będzie z ciebie fajne futro, Nero!" :P Ze złych wieści - stwierdził również, że Nero z całą pewnością był bity. Ręki boi się tylko wtedy, kiedy jest bardzo blisko człowieka i widzi, że dłoń zbliża się od boku - wtedy ucieka z głową, pomimo smakołyków tuż przed nosem.
W domu z kolei nie pozwala się wycierać ręcznikiem, boi się go po prostu, tak jakby dostawał jakąś ścierą albo coś w tym stylu.
Wspaniałe jest to, że pomimo tego nadal kocha człowieka.
Nero pije wodę hektolitrami, zastraszające wręcz ilości. Je bardzo łapczywie, nie gryzie pokarmu, połyka wszystko co uda mu się wziąć do pyska. Potrafi się tak "nachapać", a potem zwrócić wszystko gdzieś w kącie i zjeść już ciut wolniej :( Mimo tego przy jedzeniu nie wykazuje żadnej agresji, pozwala się głaskać, dotykać, zbliżać dłoń do pyska - nie zwraca na to uwagi.
Do dzieci nie jest agresywny, zostało to sprawdzone. Odebrał dziś z przedszkola 5-cio latka, wrócił z nim pod dom i tyle. Jednak kiedy dziecko zniknęło mu z oczu, strasznie się tulił.
Koty podwórkowe i inne psy to amok, jak zobaczy jakiegoś na horyzoncie, przestaje reagować na cokolwiek. Jutro idzie do grupy "starszych przedszkolaków", zobaczymy jak się będzie zachowywał na szkoleniu do takich psich podrostków :P

Tu nero na swoim materacyku. Materacyk jest oczywiście 2 razy dłuższy, ale piesiec stwierdził, że woli mniejszy i drapie go tak długo, aż uda mu się złożyć posłanie na pół ^^

[IMG]http://i116.photobucket.com/albums/o28/Ingree/SDC11010.jpg[/IMG]

Tu już trochę się zagrzał:

[IMG]http://i116.photobucket.com/albums/o28/Ingree/SDC11011.jpg[/IMG]

A tu siedzi dumnie na fotelu, chociaż ledwo się na nim mieści :P

[IMG]http://i116.photobucket.com/albums/o28/Ingree/SDC11013.jpg[/IMG]

Posted

Biegunka to pewnie wynik zmiany karmy. Dużo psów ze schroniska tak ma. Trzeba zmieniać po trochu. Ale to pewnie przejdzie. To picie wody trochę mnie niepokoi. Może to kaloryfery w mieszkaniu? On już odwykł troche.

Posted

[quote name='monika55']Biegunka to pewnie wynik zmiany karmy. Dużo psów ze schroniska tak ma. Trzeba zmieniać po trochu. Ale to pewnie przejdzie. To picie wody trochę mnie niepokoi. Może to kaloryfery w mieszkaniu? On już odwykł troche.[/QUOTE]

Dzisiaj specjalnie dla niego kupiłam najtańszą karmę ze Stonki, podobno taką dostają w schronie. Mieszamy mu po trochu, ale biegunka może być też wynikiem stresu, więc na razie się nie przejmujemy tak bardzo. W mieszkaniu nie jest jakoś specjalnie gorąco, rodzice nie lubią zbyt wysokich temperatur, no ale zawsze to cieplej niż w kojcu na dworze. Na razie jeszcze czekamy aż Nero troszkę przywyknie, potem idziemy do weta na badania, więc pewnie wyjdzie w praniu. Co prawda piesiec dużo pije, ale też dużo sika, więc chyba nie jest źle :)

Posted

[quote name='izek77']Dziś Neruś idzie do psich przedszkolaków ciekawe jak mu pojdzie..?[/QUOTE]

Piszę z pracy, więc krótko ;P
Nero był bardzo grzeczny, pokłócił się tylko z dwoma psiakami, jednak to one prowokały zaczepki. Szkoleniowiec stwierdził, że to normalna reakcja i jak na razie nie widać, żeby Nero był nadpobudliwy lub zbyt agresywny. Jutro o 10 powtórka :)
Neruś uczy się też, że jednak o spacerek można poprosić ;)

PS. Kolejna piłka pożyła bardzo krótko w jego pysku ;P

Posted

to taki destruktor zabawek ,ale ja mam to samo jak zabawki nie idzie rozbroic to nie zabawa
Ciekawe dlaczego nasz zbój całkiem inaczej zachowuje się w psim przedszkolu a inaczej na spacerkak Tak se to po chłopsku próbuje wytłumaczyć bo fachowego przygotowanie nie mam może on se mysli ze Was broni ,ale tak po prawdzie nie mam zielonego pojęcia

Posted

Małe prowokatory są zawsze wkurzające :eviltong: i prawie każdy pies zareaguje tak jak Nero.
Można próbować odwracać uwagę smaczkiem, który lubi - w tym momencie jak małe zaczynają prowokować.
Wtedy sobie skojarzy, że jak małe szczeka to Nero odwraca się od niego i dostaje coś dobrego :p.
Później przechodzi obok psa tak jakby go wcale nie widział ... Kiedyś widziałam taki fajny materiał ze szkolenia.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...