Izabela.S Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 Do niedawna jeszcze Brutus mial swoj dom, kochajacy dom. Pania, ktora o niego bardzo dbala, wlasne poslanko, zabawki i duzo milosci. Ale zycie czasami uklada rozne scenariusze, ukochana pani zachorowala i nagle Brutus zostal zupelnie sam w pustym domu. Niczego nie rozumial ale czul swoim duzym psim serduszkiem, ze stalo sie cos okropnego. Wprawdzie przychodzily jakies znajome panie, ktore wyprowadzaly Brutuska na siusiu i dawaly jedzonko ale on czekal ze smutkiem w oczach na swoja pania. Dwa dni temu znajome panie zalozyly mu kaganiec, wziely ksiazeczke zdrowia i przywiozly do tego koszmarnego miejsca jakim jest schronisko Niestety szanse na wyzdrowienie panci Brusia sa minimalne a nawet jesli ta pani wroci do domu to nie bedzie miala sily opiekowac sie psem Brutus przeogromnie teskni i jest bardzo zestresowany cala ta sytuacja. To typowy pies kanapowy, zrownowazony, stateczny, ulozony chociaz mlody bo 16 maja bedzie mial dopiero 4 latka. Zna podstawowe komendy. Jest nieufny w stosunku do obcych. Ja w sumie tez jestem dla niego obca bo znamy sie od wczoraj ale widze, ze juz mnie kojarzy, troche rozpoznaje ale nie ma zadnej oznaki radosci, nawet machniecia ogonkiem tylko ten maluski promyczek w oku ... O! TO TA CO CIAGLE DO MNIE PRZYLAZI, KTORA DUZO GADA I DAJE LAKOCIE. Szukam dla niego pilnie domu. Jego pancia napisala zrzeczenie wiec pies jest zaszczepiony i gotowy do adopcji. Oddam go wylacznie do domu z ogrodem lub mieszkania, kojec odpada. Kastracja bedzie w nowym domu, nie bede mu dokladac stresu zabiegu. Ten warunek zostanie dopisany do umowy adopcyjnej. Zdjecia slabej jakosci bo pogoda do bani, jutro beda lepsze. Quote
Koperek Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 No i nie trzeba było długo czekać na następne rottkowe cudo do adocji :-( :-( Czemu ich tak duuuużo??? Straszne...... Quote
Wola Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 Następne cudko straciło domek...Już ja się podoptyuje czy ktoś by nie chciał psiaczka. Quote
Izabela.S Posted March 21, 2007 Author Posted March 21, 2007 Wola, jak zwykle jestes kooochana! duzo zdrowka i wpadaj do schronu, tesknimy! Quote
akucha Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 Iza, wystawić go w ogłoszeniach trójmiejskich? Jesli tak, to podaj kontakt, nie będę pisała w jakim jest schronisku, tak dla bezpieczeństwa... Quote
mosii Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 ojojoj bardzo niedobrze:( :( moze znalezc dla chłopaka dom tymczasowy albo hotelik, rottki ze schroniska często ida na łańcuch do pilnowania :( Quote
Lulka Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 znowu rociak buuu :placz: jest juz na forum rottkowym? Quote
mosii Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 jest na forum catani, więc na sky pewnie też. Quote
Wola Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 Przejrzałam forum molosów...niestety ogłoszeń brak...Popytam znajomych, bo cos ostatnio mi się obiło o uszy że ktoś szukał rottka. Quote
Izabela.S Posted March 21, 2007 Author Posted March 21, 2007 akucha napisał(a):Iza, wystawić go w ogłoszeniach trójmiejskich? Jesli tak, to podaj kontakt, nie będę pisała w jakim jest schronisku, tak dla bezpieczeństwa... Akucha poprosze! pisze pw Quote
akucha Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 Do góry Brutus, dom pilnie potrzebny, bo pies bardzo tęskini!!! http://www.trojmiasto.pl/ogloszenia/kategoria.phtml?id_kat_pod=608 Quote
Edi100 Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 Takis piękny i na 9 stronie? Na pierwszą szybko! Quote
al-ka Posted March 22, 2007 Posted March 22, 2007 Podnoszę psiaka. Sama przygarnęłam błąkającego się po śmierci swojej pani,11letniego wówczas DONka.Jest z nami 2 lata i codziennie dziękujemy niebiosom za ten wspaniały dar. Domku proszę znajdż się szybko! Quote
Izabela.S Posted March 22, 2007 Author Posted March 22, 2007 Brutus bardzo teskni. Ze stresu zaczal wymiotowac, slini sie :placz: Jest bardzo wrazliwym psiakiem, zreszta co tu duzo mowic, mieszkal ze starsza pania, gdzie ich kazdy dzien byl spokojny, ulozony, zaplanowany. A tu nagle kojec, kraty, obce zapachy i smutny skowyt sasiadow z boksu. Chodze z nim czesto na spacery, zabieram do biura, staram sie nie zostawiac go na dlugo samego, no ale wracam do domu o 16.00 i od tej godziny Brutus jest juz zupelnie sam :placz: Quote
Wola Posted March 22, 2007 Posted March 22, 2007 Żal psiulka...To musi być dla niego szok...Gdzie ten domek...Tak to wiecznie trafiałam na ogłoszenia o rottkach a jak szukam to nic nie ma... Quote
Izabela.S Posted March 23, 2007 Author Posted March 23, 2007 Ide do pracy i spotkam sie z Brutuskiem. Przekaze mu, ile jest tu zyczliwych mu osob, ktore chca znalezc mu dom! dziekuje :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.