kkasiiiar Posted October 19, 2012 Posted October 19, 2012 (edited) Jadąc z Osowej prosto na Nakło, w lewo na Lisi Ogon, na stacji Orlen (chyba gm. sicienko) zauważyłam psa. Było to dzisiaj rano ok godz 9.00. Sunia biegała z podkulonym ogonem, zawołałam, podeszła choć się bała, jadła z ręki, póżniej włożył...am jej jedzenie w pojemnik po lodach a w drugi pojemnik wlałam wody. Zawsze mam przy sobie jedzenie dla zwierzaków. Już kiedyś z tej stacji odbierałam 3 psy, które trafiły do bydgoskiego schronu. Gdy odjeżdżałam w lusterku zobaczyłam jak pracownik stacji orlen podszedł do suki i zabrał jej jedzenie i wodę, wrzucając do pojemnika na śmieci. Zawróciłam, spytałam się (nawrzeszczałam) dlaczego to zrobił? Pytałam innych pracowników dlaczego? Nie potrafie tego zrozumieć jak można nie pomóc psu, a jak ktoś pomaga to złośliwie zabrać mu jedzenie! Przecież ten pies jest ewidentnie głodny, jest chudy, nie ma wody. Usłyszałam, że nie życzą sobie dokarmiania psa na ich terenie (jakby teren był ich własnością!!!!) Pytałam się czy znają ustawę o ochronie zwierząt, mieli głupie uśmiechy! Pies musi już długo tam bytować, bo powiedzieli, że ludzie rzucają mu pokarm, a oni tego sobie nie życzą, bo pies jest agresywny. Nie jest agresywny jadł mi z ręki, boi się, bo pracownicy go odganiają, kto wie czy nie zrobią mu krzywdy, żeby się go pozbyć! Powiedzieli, że dzwonili do schronu ale schron nie odbierze, bo to inna gmina. Pies nie może tam zostać,bo albo zginie pod kołami, albo zrobią mu krzywdę psychopaci, którzy będą chcieli się go pozbyć!!!!!! Pilnie potrzebny tymczas, może ktoś z Bydgoszczy lub okolic mógłby przygarnąć tego wylęknionego, chudego psa. Ja ze swojej strony gwarantuje opiekę medyczną i transport. Proszę pomóżcie temu stworzeniu. Można dzwonić 504 200 743 Magda. Pracownicy z Orlenu wywieźli psa i porzucili w inne miejsce na Białe Błota k. Bydgoszczy. Biedna tuła się dalej i jak sie okazało ma cieczke i grono adoratorów. POTRZEBNY DOM ! Gwarantujemy pomoc z wetem oraz z transportem. Edited December 17, 2012 by kkasiiiar Quote
Zefirek2 Posted October 20, 2012 Posted October 20, 2012 Biedactwo :( szkoda ,że jest większą sunią bo ja mogę tymczasować tylko mikropsiaki. Mam swoje dwa okruszki ,które panicznie boją się większych, wielkość ich przeraża :(, piszczą jak tylko większy pies do nich podchodzi nawet w bardzo pokojowych zamiarach. Sunia ma już wydarzenie na FB? Śliczna jest? Boże jak jej pomóc? Quote
agusiazet Posted October 20, 2012 Posted October 20, 2012 Boze, zycie jest takie okrutne dla zwierzat:( Moge tylko polecic hoteli psanatorium kolo Poznania i deklaracje na ten hotel w wysokosci 50 zl /m przez rok! Quote
Gramylkina Posted October 20, 2012 Posted October 20, 2012 Byłam dziś nakarmić sunie. Koczuje w krzakach przy ulicy. Jak wysiadałam z samochodu to leciutko zaczęła merdać ogonkiem, tak tyci tyci, ale zawsze coś! Dałam jeść i usiadłam obok, zjadła, usiadła obok mnie i podeszła żeby polizać mnie w palec. To już sukces! Położyła się obok i tak siedziałyśmy, zaczęła ziewać, wyciągać się, była całkiem rozluźniona i nieskrępowana moim towarzystwem. Ale przejeżdżający samochód lub jakiś szmer zaraz ją płoszył. Jest czujna. Potrzebuje jeszcze czasu żeby mi zaufać. Chcę ją wyłapać do sterylizacji, ale wiem że wyłapanie będzie dla niej stresem, więc myślę sobie że najlepiej jakby był jakiś dt, aby później bezpośrednio po zabiegu jechała już do domu. Poniżej dzisiejsze zdjęcie suni. Quote
Gramylkina Posted October 21, 2012 Posted October 21, 2012 Dzisiaj powtórka, machanie ogonkiem, karmienie i leżenie. Ciągle jednak boi się podejść. Czy naprawdę nie ma dla niej żadnego domku? Sterylizację biorę na siebie. Quote
Gramylkina Posted October 25, 2012 Posted October 25, 2012 Wczoraj wzięła z ręki ciasteczko, dzisiaj też, coraz bardziej cieszy się na mój widok, ale dalej nie ma gdzie mieszkać. Smutno patrzy jak odjeżdżam:( Ciągle nie ma dla niej domku ... Quote
agusiazet Posted October 25, 2012 Posted October 25, 2012 Szukaj hotelu lub PDT, inaczej marnie widzę los tej suni:( Quote
pomóżpomagać Posted October 25, 2012 Posted October 25, 2012 Szukaj szukaj, byle zdazyć przed mrozami. Z deklaracjami może jakoś poradzimy, coś poszuka się, jakiś bazarek i ogłoszenia. Quote
Gramylkina Posted October 27, 2012 Posted October 27, 2012 Rano sunia jadła mi z ręki więc spróbowałam ją złapać, niestety jest bardzo czujna odskoczyła i spojrzała zaskoczona. Po południu jej nie było. Trochę się boję, bo wiem, że ludzie zgłosili już do gminy, żeby odpowiednie służby wyłapały psa i zawieźli do schronu. Do bydgoskiego schronu oczywiście, więc wiadomo co może się wydarzyć, pies nieadopcyjny, może ugryźć bo strasznie się boi szczególnie mężczyzn i zaraz będzie, że agresywna! Boje się o nią. Jutro rano jadę znowu. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.