Akitka Posted March 18, 2007 Posted March 18, 2007 :loveu: Oto dzisiejszy lub wczorajszy "M jak Mores" :) Zagramy..? No daj mi już spać... Czy widzicie na tym zdjęciu coś nowego u mnie? I nie chodzi o karmę... Tak, dostałem nowe szeleczki... ;) A tutaj najchętniej śpię przy swym Panu... Quote
amikat Posted March 19, 2007 Author Posted March 19, 2007 Jaki szczęśliwy pies!!!!! Jak mu do pyska w nowych szelkach - ale szpaner!!! Niech Wam zdrowo rosnie . Czekamy na dalsze wieści! A jak apetyt? Nie grymasi? Quote
Akitka Posted March 19, 2007 Posted March 19, 2007 amikat napisał(a):Jaki szczęśliwy pies!!!!! Jak mu do pyska w nowych szelkach - ale szpaner!!! Niech Wam zdrowo rosnie . Czekamy na dalsze wieści! A jak apetyt? Nie grymasi? No nie grymasi zbytnio. Je raz mniej, raz więcej, ale je. Szelki musi mieć, bo na obroży się zawieszał i zaobserwowaliśmy u niego takie dziwne charczenie. A teraz jak jest w szelkach to owszem ciągnie dalej, ale już wcale nie charczy. :) Gorzej, bo mamy mały problemik w zbudowaniu pozytywnych relacji między nim a moją Ambrą :roll:, ale pracujemy nad tym. Quote
Dan Kasi Posted March 19, 2007 Posted March 19, 2007 Więc po kolei... Dziś nie chciał zjeść śniadania :mad: nieładnie... Wczoraj trochę atakował Ambre :lmaa: bardzo nieładnie... Ale są postępy, bo dziś rano wyszedł z Mamą na spacerek i się łądnie załatwił :multi: ładnie... :lol: Dłużej wytrzymuje bez toalety ;) tzn. wychodzę z Moreskiem co 2,5 - 3 h !!! No i był u Babci wczoraj - nie posikał nic !!! - To cieszy :grins: Na sam koniec moja mała dygresja Moresek, prawie jak Morientes :diabloti: Quote
amikat Posted March 19, 2007 Author Posted March 19, 2007 o msz .... dobrze ze nie charczy! Trzymam kciuki za te pozytywne relacje miedzuy psim dzieckiem i panienką. Bedzie dobrze! Quote
Akitka Posted March 19, 2007 Posted March 19, 2007 No... Ambra już mu dużo ustępuje... Dała mu taryfę ulgową inaczej niż do innych psów. Teraz to jego kolej, by ulec i iść na kompromis... :cool3: Quote
amikat Posted March 19, 2007 Author Posted March 19, 2007 Widzę ze sie Moresik na avatarku pojawił.... jaki sliczny chłopak!!! Quote
Akitka Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 Śliczny chłopczyk rozchorował się na parrowirozę. Ta wiadomość spadła na nas dziś jak grom z jasnego nieba. Myśleliśmy, że się struł i dlatego wymiotuje... :-( Jest nam smutno i przykro, ale tak łatwo się tej wstrętnej chorobie nie poddamy... :mad: Mores jest pod opieką dobrego weta. Trzymajcie za niego kciuki, niech w końcu jego losy się wyprostują, bo to taki kochany pieseczek... :loveu: Quote
amikat Posted March 22, 2007 Author Posted March 22, 2007 KOchani - jest mi tak strasznie smutno i przykro.... Miałam nadzieję i wierzyłam ze Mores jest zdrowy jak "koń" i ze tylko domu mu brakuje do szczęścia.... Żle mi z tym ze w klinice w której przebywała zawalili.... Jadę tam dzisiaj choć wiem ze i tak to nie pomoze ale może innym krzywdy nie zrobią. Czekam na wiadomosci od Was. CHŁOPAKU kochany Moresku - trzymaj sie i zdrowiej . Badź silny!!! Quote
Akitka Posted March 22, 2007 Posted March 22, 2007 Dziś Moresek zaczął "robić pod siebie". Jedziemy z nim na kroplówkę do weta niebawem... :roll: Quote
Dan Kasi Posted March 22, 2007 Posted March 22, 2007 :-( Proszę trzymajcie kciuki za Moreska... Quote
stupid-girl Posted March 22, 2007 Posted March 22, 2007 Trzymam mocno kciuki za Moreska. Przeciez musimy się spotkać na tym spacerku socjalizacyjno - brudząco - dominacyjnym:razz: Quote
amikat Posted March 22, 2007 Author Posted March 22, 2007 Trzymam kciuki i modle sie za niego. Błagam dajcie mi znać co z im sie dzieje.... proszę... Quote
Akitka Posted March 22, 2007 Posted March 22, 2007 Moresek pięknie zniósł kroplóweczkę. Ma już żywsze spojrzenie... Nie chciałabym przechwalać zbytnio tych dobrych warunków, w jakich teraz jest Mores, ale Mama Daniela rozcięła swoją czapkę z takiej "barankowej" skóry i podłożyła Moreskowi pod głowę, by miał cieplutko. Także liczymy na to, że będzie dobrze... :loveu: Stupid-girl: Aresa pozdrawiam, Ambra była wczoraj obrażona, że Aresa nie było i cały czas patrzyła na wasze miejsce. :cool3: Quote
stupid-girl Posted March 22, 2007 Posted March 22, 2007 [quote name='Akitka']Moresek pięknie zniósł kroplóweczkę. Ma już żywsze spojrzenie... Nie chciałabym przechwalać zbytnio tych dobrych warunków, w jakich teraz jest Mores, ale Mama Daniela rozcięła swoją czapkę z takiej "barankowej" skóry i podłożyła Moreskowi pod głowę, by miał cieplutko. Także liczymy na to, że będzie dobrze... :loveu: Musi być. Innej opcji nie ma:mad: [quote name='Akitka']Stupid-girl: Aresa pozdrawiam, Ambra była wczoraj obrażona, że Aresa nie było i cały czas patrzyła na wasze miejsce. :cool3: Nie moglam dotrzec - problemy z samochodem+letnie opony+kierowca dupa+spoznienie:-o Mysle, ze Ares to jakos Ambrze wynagrodzi - pozwoli sie sciorac i poskakac po glowie:cool3: Quote
Akitka Posted March 22, 2007 Posted March 22, 2007 Oj Ambra na to liczy, właśnie morduje swój sznurek... :diabloti: Moresik miał przytomne, żywe spojrzenie jak wychodziłam od nich. ;) Quote
Ambra Posted March 22, 2007 Posted March 22, 2007 jejku coż za smutna wiadomosc, kochani jestem z Wami i 3mam mocno kciuki! :happy1: biedactwo po tylu nieprzyjemnych przygodach....:-( dobrze ze chociaż ma dobrych i troskliwych opiekunów i mieciutko pod głowką;) jakie sa rokowania? oby było dobrze! MUSSIIII BYĆ DOBRZE!!!!!!:glaszcze: TRZYMAJCIE SIĘ! I NIE PODDAJCIE! Quote
Akitka Posted March 22, 2007 Posted March 22, 2007 Wczoraj na wstępie weterynarz dał 70% szans, że wszystko będzie dobrze. Dziś Moresek jest już lepszy, taki żywszy i przytomniejszy, więc podejrzewamy, że jego szanse rosną, ale skoro jego losy w końcu się wyjaśniły i znalazł dobry domek, to czyż może być inaczej niż dobrze? Jesteśmy pełni nadziei. W końcu kochamy Moreska... :loveu: Dziękujemy za trzymanie kciuków! Quote
Akitka Posted March 23, 2007 Posted March 23, 2007 Dla wszystkich zainteresowanych: Mores dziś się ożywił. Wita z radością przychodzących do mieszkania ludzi, wychodził na spacerki oraz nawet jadł (mocno rozgotowany ryż). Wymiotował dziś też, ale to po wcześniej podanym kleiku ryżowym. I nawet się dziś w miarę normalnie załatwiał... Więc jak widać postęp jest. Dostał dziś od weta znowu zastrzyki i kroplóweczkę z glukozy. Aż się wzruszyłam, jak wyszłam z lecznicy do sklepu po ten kleik ryżowy i jak wróciłam (Mores stał na stole i miał podawaną kroplówkę) i podeszłam do tego stołu, to Mores wskoczył mi na ręce. Kochany psiak... :loveu: Quote
amikat Posted March 23, 2007 Author Posted March 23, 2007 Tak bardzo sie cieszę ze jest postęp.... Moze to marna pociecha ale lekarz który zawalił dostał pisemną nagane. Wracaj do zdrowia maluchu, niech Ci jedzinko smakuje. Dzięuję Wam za opiekę i miłość którą mu dajecie. Quote
Akitka Posted March 23, 2007 Posted March 23, 2007 Nie ma za co dziękować... Każda chwila z Moreskiem i jego spojrzenia i inne takie są znakomitym podziękowaniem. Pozdrawiam... ;) Quote
Dan Kasi Posted March 24, 2007 Posted March 24, 2007 Ale dzisiaj... Mores zjadł z własnej miski ryż pomieszany z jedzonkiem weterynaryjnym !!! :multi: :multi: :multi: Czekał ładnie na miseczkę :cool2: dostał i wszystko zjadł ;) Co więcej wskoczył na łoże :smilecol: ;) Jest już taki fajny radosny i żywiołowy :angel: :multi: :sweetCyb: Bardzo się cieszymy i pozdrawaimy !!!! :n00b: :Rose: A jak dorwę tego pana doctora... to go zjem :grab: :mad: :lmaa: Czekamy na spacerek z Amberką :painting: Quote
Dan Kasi Posted March 24, 2007 Posted March 24, 2007 Dziś rano byliśmy z Moreskiem u pani weterynarz i M. dostał zastrzyczek...:razz: Była też próba pogoni za kotkiem i małe szczekanko :cool3:, więc wracamy do formy :multi: Kuponik też był więc jest poprawa !!! :lol: ;) :p Quote
patkaa Posted March 24, 2007 Posted March 24, 2007 strasznie sie cieszę!! widzisz, mówiłam,że Asterka nie zawiedzie :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.