:: FiGa :: Posted September 11, 2012 Author Posted September 11, 2012 Miska zwariowala, ale podrzuci mala do Katowic :loveu: Quote
Ptysiak Posted September 11, 2012 Posted September 11, 2012 :: FiGa :: napisał(a):Miska zwariowala, ale podrzuci mala do Katowic :loveu: Jak dobrze, że są takie Miski na świecie :loveu: Pytałam bo nic nie mówiłaś, że jest problem z transportem a ja gapa dopiero teraz znalazłam wątek :/ Quote
:: FiGa :: Posted September 11, 2012 Author Posted September 11, 2012 Wlasciwie to sama powinnam Ci link podeslac :wallbash: Problem z transportem sie pojawil i rownie szybko zostal rozwiazany :loveu: Miska pewnie wlasnie jest w drodze, trzymamy kciuki :kciuki: Quote
miska29 Posted September 11, 2012 Posted September 11, 2012 Zaraz wyjezdzamy :D szybko sie ogarne i lecimyyyyyyy :D Quote
miska29 Posted September 11, 2012 Posted September 11, 2012 Moze jest ktos chętny, kto wyjedzie nam na przeciw ????? :)))))) moze byc nawet 50-70-100km :)))) jak cos podaje numer 512-336-668 , za jakies pol godzinki bedziemy wyjezdzac, do Katowic mamy 280 km ... Quote
Ptysiak Posted September 11, 2012 Posted September 11, 2012 Jak znajdę jakikolwiek transport to będę do Was dzwoniła. Quote
miska29 Posted September 11, 2012 Posted September 11, 2012 dzieki dziewczyny, mam nadzieje ze wszystko pojdzie gladko, jak cos to dzwoncie :) musze jeszcze dryndnąc do Marzenki z DT :)))) Quote
Justyna Lipicka Posted September 11, 2012 Posted September 11, 2012 za późno dotarłam...ale niestety mam samochód zepsuty, na 3 świecach jeżdżę...4na kleju...może ktoś już miał takie przejścia to wie, że długo i daleko się tak nie pojeździ, ja tylko do pracy i spowrotem po muszę...nie wiem też gdzie bym mogła ew. wyjechać by podwieźć małą do katowic bo nie wiem jak trasa przebiega... Quote
Ptysiak Posted September 11, 2012 Posted September 11, 2012 przez Jędrzejów , Zawiercie, a później z tego co rozumiem jadą w stronę Dąbrowy Górniczej . Quote
Justyna Lipicka Posted September 11, 2012 Posted September 11, 2012 a o której będą w okolicach Dąbrowy? bo ja wychodzę właśnie z pracy z Sosnowca... Quote
Ptysiak Posted September 11, 2012 Posted September 11, 2012 Teraz wyjechali mają około 280 km do przejechania... Quote
Justyna Lipicka Posted September 11, 2012 Posted September 11, 2012 oj:( to niestety za późno;/ nie dam rady tele w pracy siedzieć bo pies w domu sam;/ a do DG z domu mam 40km:( sorki Quote
Istar19 Posted September 11, 2012 Posted September 11, 2012 mam nadzieje że Miska z mężem i sunią spokojnie dojadą. ja już dzwoniłam do weterynarza by zapowiedzieć się na jutro rano (koło 11)- co by naszykował paszport i chipa - znaczy nie wydał przypadkiem ostatniego paszportu^^' :) Quote
:: FiGa :: Posted September 11, 2012 Author Posted September 11, 2012 Ciekawe jak sie im jedzie, ciekawe jak mala sie zachowuje... mam nadzieje ze wszystko w porzadku :) Istar, ja wciaz nie wiem jak Ci dziekowac za pomoc :) Bez Twojej pomocy musialabym prywatnie szukac jakiegos weta w niedziele, a i tak pewnie nic bym nie zalatwila :mdleje: Quote
Istar19 Posted September 11, 2012 Posted September 11, 2012 Dojechali szczęśliwie aczkolwiek nie bez problemowo ..sunia jednak na dłuższe trasy dostaje choroby lokomocyjnej ^^' tu pytanie do Figi czy zna dobry na to lek? bym mogła jutro u weta kupić - jak nie i tak coś kupie tylko nie wiem czy będzie skuteczne - nie znam się :oops: Sunia została przywitana szczekaniem na dworze, ale w domu już nie było problemu i się ładnie przywitały. teraz ja znikam, do domu trzeba dość a Sunia zostaje z mamą i siostrą - czyli w dobrych rękach :) BARDZO CI MISKA dziękuje za transport i oczywiście twym towarzyszą także :) byliście dzielni :D Quote
Ptysiak Posted September 11, 2012 Posted September 11, 2012 Boże jak dobrze i fajnie to czytać :multi: Miska jest wielka :loveu: Istar też i Twoja mama :loveu: Quote
:: FiGa :: Posted September 11, 2012 Author Posted September 11, 2012 (edited) Super! Bardzo sie ciesze ze sunia dotrala :) Istar zapytaj weta o jakies tabletki, powinien miec ;) Dodatkowo ostatni posilek podacie jej w sobote wieczor. My odbierzemy ja ok 12 w niedziele. Jeden dzien glodowki nic zlego jej nie zrobi. Edited September 11, 2012 by :: FiGa :: Quote
Istar19 Posted September 11, 2012 Posted September 11, 2012 czas zmienić tytuł :) sunia u mamy zapoznawała się z otoczeniem a tu naprzeciw Zuzi :) więcej nie ma - nie chciałam małej stresować aparatem. napiszę jutro po wizycie u weta jak się Mała sprawowała w końcu będzie ją musiał obejrzeć od stópek do główki :) Mała trochę nam poburczała na kota ...ale nie goniła, wcześniej nawet lizała Demona po główce, myślę że się z kotami dogada (są dwa), a dzisiejszą noc spędzi odizolowana od kociego towarzystwa - tak na wszelki wypadek :) Quote
Ptysiak Posted September 11, 2012 Posted September 11, 2012 Ona zupełnie inaczej już wygląda niż na tych fotkach z dworca. Oczka jej się śmieją :) Quote
Istar19 Posted September 11, 2012 Posted September 11, 2012 ogólnie jest strasznie słodka - po chwili rozdawała nam buziaki już :) tylko troszkę nas martwi jedno - teraz mi mama dzwoniła, przy załatwianiu sunia troszkę popiskiwała i często siusia. Z siusianiem to może być jeszcze reakcja na stres i na to że sporo wody wypiła po drodze. Ale popiskiwanie nas martwi ...poza tym jest żywa i była głodna - nie dziwie się jej po tym jak biedna nabawiła się choroby lokomocyjnej i wszystko z jej mikro żołądka wylądowało na kocyku ...- podziwiam was Miska za tą trasę! z biednym chorującym psem. :) Grunt że sunia nie jest osowiała a jutro z rana pójdzie do weterynarza (jak tylko otworzą gabinet) i wszystko się wyjaśni :) oby tylko nic nie było jej poważnego :( bo leczenie, leczeniem - jak mus to mus, ale szczepienie się wtedy może nie udać ... Może troszkę panikuje ...czy popiskiwanie może być przez cieczkę? niestety ja z cieczka miałam doczynienia tylko z jedną - potem moja sunia została wysterylizowana ^^ Quote
Ptysiak Posted September 11, 2012 Posted September 11, 2012 Nie chcę nic krakać :shake: ale to popiskiwanie może oznaczać, że ją coś boli... a jak piszczy przy siusianiu to może być coś z pęcherzem. Quote
Istar19 Posted September 11, 2012 Posted September 11, 2012 też tak pomyślałam :( tak czy inaczej spytam jutro weterynarza - będzie musiał maliznę dokładnie obejrzeć - bez dokładnych oględzin nie wyjdę od niego :) Quote
Ptysiak Posted September 11, 2012 Posted September 11, 2012 Może po prostu się przeziębiła na dworcu w nocy. Jestem dobrej myśli :) Nic jej nie będzie i wszystko dobrze się skończy :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.