doddy Posted March 11, 2007 Posted March 11, 2007 Trzy dni temu dowiedzielismy sie o bullterrierze, ktory zostal przywiazany do bramy schroniska dla zwierzat w Zywcu. Bullis nie byl w najciekawszym stanie, wiec postanowilismy zabrac go do Warszawy. Bullik przyjechal wczoraj w nocy. Obecnie przebywa w Klinice Malych Zwierzat SGGW. Tu sa fotki psiaka ze schroniska: Bullka nazwalismy FOSTER. A z dzisiejszych wiesci: FOSTER JEST SUPER! Przede wszystkim pod wzgledem charakteru, co dla mnie osobiscie jest najwiekszym wyznacznikiem psa. Daje wszystko ze soba robic, wywracac, macac, grzebac w uszach, oczach itd. Wyglada na miejskiego psa, ktory nie obawia sie schodow, malych pomieszczen. Jak jest w pomieszczeniu pieknie lezy na wlascicielu lub obok. Na dworze - super grzeczny pies, swietnie reagujacy na kazde cmokniecie, gwizdniecie itd. Ladnie chodzi na smyczy. Podejrzewam, ze chetnie sie bedzie bawil patyczkami lub pileczkami. Strasznie pobudza sie na haslo "Gdzie jest Pani". Nie reaguje zbytnio na psy. Jest zainteresowany, ale nie histeryczny itp. Do kotkow raczej nie polecam. Z ciekawostek: FOSTER MA TATUAZ W LEWYM UCHU Tatuaz ma pieknie oczytywalne 3 ostatnie cyfry. Pierwsza jest lekka zagadka, ale bedziemy sprawdzac jutro kombinacje. Co do aspektu weterynaryjnego: 1) Foster zostal oceniony na wiek 6 lat (troszkie moze i wiecej) - ma strasznie krzywe zeby i kazdy jest z innej parafii 2) Foster ma problemy ze skora, moga one wynikac z zaniedbania, moga z pogryzienia, ale moga takze z uczulenia. Ma ropowice. Bedzie leczony antybiotykami. Ponadto polecana jest karma dla alergicow. 3) Foster ma rane albo po jakims sznurku, albo np. po obrozy. Badz byl on bardzo ciasno zalozony i zrobila sie taka rana, albo pies byl uczulony na dane tworzywo z jakiego ona byla. Rana na szyji jest w pelni wygojona. 4) Oczy - jutro zobaczy je specjalista. 5) Dzis zostal ogolony grzbiet. 6) Jutro bedzie pobrana krew, kal i mocz do analizy oraz zeskrobiny. 7) Dzis zostala pobrana probka mazi ze skory na antybiogram. Jezeli ktos chcialby wspomoc Fostera finansowo proszony jest o wplaty na konto AFN z dopiskiem bull FOSTER. Jezeli natomiast ktos ma ochote dac mu nowy dom do konca jego dni, proszony jest o kontakt 0 501 797 018. Czekam na lekarza: Podgardle: Rana u gory glowy: Przetoki ropne pod skora: Quote
Malibu Posted March 11, 2007 Posted March 11, 2007 Doddy A kiedy Ty śpisz? Czy możesz skupić sie nad czymś innym jak tylko na odbieraniu telefonów o psach w tragicznym stanie i nastepnie ich ratowaniu? Naprwade podziwiam Ciebie. Quote
Agnieszka Co. Posted March 11, 2007 Posted March 11, 2007 Super, że widać światełko w tunelu. :multi: . Wiem, że jeszcze za wczas żeby skakać z radości, ale ja myślałam, że jego stan zdrowia jest wynikiem starszych i nowszych pogryzień. Alergia i infekcja skóry to nie jest prosta sprawa, ale fakt że pozytywnie reaguje na inne psy i jest zrównoważony daje szansę na adopcję i leczenie. Wielkie dzięki za pomoc :iloveyou: Quote
doddy Posted March 12, 2007 Author Posted March 12, 2007 Foster urodzil sie w 2000r. w hodowli Bu Am Sti. Jutro podam dokladniejsze dane. W kazdym razie hodowca sprzedal psiaka do jakiegos mlodego malzenstwa z ok. Zywca ale nie ma adresu ani telefonu do nich. Hodowca nie jest zainteresowany zabraniem psa ani pomoca finansowa. Poniewaz cos tam wiemy postaramy sie niedlugo napisac czy udalo sie odnalezc wlascicieli. Co do Fostera: W wynikach moczu wyszedl ropomocz. Reszta wynikow jutro bo jutro je odbiore osobiscie. Jutro wizyta u Dembelego - dermatologa. Quote
Hund Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 Bidulek , cierpi ale przynajmniej jest w cieple a nie w schronie. Quote
Hund Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 Proszę o info jak FOSTER się czuje i jakie wyszły wyniki. Myślimy tu o nim!! Quote
doddy Posted March 14, 2007 Author Posted March 14, 2007 Nie mam czasu na nic, nawet na pisanie co u Fostera. Wyniki wyszly dobre, jest tylko ropomocz i ropowica. Dopiero dzis bedzie ogladac go dermatolog. Jutro jedziemy do okulisty. Moze jutro bede wolniejsza to zrobie zdjecia by ciotki popodziwialy pieknisia. Quote
Karilka Posted March 14, 2007 Posted March 14, 2007 Co to za hodowca...:angryy::angryy::angryy::angryy:... nie interesuje sie swoimi psami - eeextraa. Mnie marzy sie bullek miniaturka... ta tylko gdzie ten domek z ogrodem albo większe mieszkanie.... ehhh te pieniądze:angryy: Quote
Hund Posted March 14, 2007 Posted March 14, 2007 doddy dzięki , za chociaż taką krótką relację, przynajmniej wiemy ,że nie jest aż tak źle jak sądziłyśmy na poczatku, trzymam kciuki aby wszystko szło dobrze. Quote
doddy Posted March 14, 2007 Author Posted March 14, 2007 Z bullkiem jest w sumie bardzo dobrze jak na to czego sie spodziewalismy ;) Napisze jak wyniki z dzis i jutra. Jak juz wszystko bedzie ok i ustawimy mu leczenie, Foster pojedzie do domu tymczasowego (choć mam nadzieje, ze juz stalego) do Mragowa do naszej znajomej. Quote
Hund Posted March 14, 2007 Posted March 14, 2007 Doddy ufam że to dobry domek skoro się na niego zdecydowałaś.I cieszę się że to wszystko sie tak potoczyło. Quote
doddy Posted March 14, 2007 Author Posted March 14, 2007 Domek jest super. Fostera zawieziemy osobiscie (nam sie tez piekne widoki naleza :lol: ). Quote
Hund Posted March 14, 2007 Posted March 14, 2007 zabierz proszę aparat jak pojedziecie go odwieź, :) Quote
blue.berry Posted March 14, 2007 Posted March 14, 2007 fajnie ze DT sie znalazl. bo jednak lepiej w domu niz w klinice siedziec . no i taniej :cool3: jutro sie widze z Malibu i mam juz dla niej naszykowana paczke z plakatami Twoich dziewczynek. a widzimy sie na klinice o 18.00 jakby co :) Quote
doddy Posted March 14, 2007 Author Posted March 14, 2007 Jutro jedziemy do Garncarza ale mam nadzieje, ze sie spotkamy ;) Quote
Kluska4 Posted March 14, 2007 Posted March 14, 2007 Oooooooooo cieszę się, że Foster będzie już niedługo miał dom :loveu: I to na Mazurach .......... będzie mógł w jeziorku popływać, na grzybki skoczyć........... Cudnie :multi: Quote
doddy Posted March 15, 2007 Author Posted March 15, 2007 Foster ma ropowice i ropomocz. Ponadto wynik badania okulistycznego: 1) Mucynowe zapelenie spojowek 2) zapalenie rogowki w oku lewym 3) Entropium powieki dolnej lewej 4) PRA poczatki - czyli zanik siatkowki. Foster za ok. 1,5 roku bedzie calkowicie niewidomy. Quote
doddy Posted March 16, 2007 Author Posted March 16, 2007 I fotki z wczoraj. Dodam tylko, ze Foster to najlepiej podrozujacy bullek z jakim mielismy przyjemnosc jechac. Sam wskakuje do samochodu i od razu sie kladzie ;) Quote
Hund Posted March 16, 2007 Posted March 16, 2007 Dlaczego tyle nieszczęść dotknęło takiego kochanego pieska?? :( On na zdjęciach merda ogonkiem i widać że jest zadowolony, a przcież musi go wszystko boleć :( czy przy tak niepomyślnej diagnozie, że za 1,5 roku straci wzrok, domek dalej aktualny ?? Nie mogę się z tym pogodzić, bidulek tyle przeszedł i jeszcze ślepnie :( Quote
Kluska4 Posted March 16, 2007 Posted March 16, 2007 A czy to się da jakoś leczyć, czy raczej jest nieodwracalne? Biedny szkrab :-( P.S.Doddy, na zbiorczym wątku wspominałaś, że chętnie wzięłabyś Tośka, ale nie możesz. Miałaś na myśli DT czy stały? Quote
doddy Posted March 16, 2007 Author Posted March 16, 2007 Toska ja nie wezme. Z wielu roznych przyczyn jakie sie urodzily w ostatnich dniach. Co do Fosterka. PRA jest nie odwracalne i nie uleczalne na calym swiecie. Jutro przyjedzie nasz znajomy z Katowic, ktory zastanawia sie nad adopcja Chico lub Fostera. Mial juz bullka. Tylko zona zabrala go ze soba jak sie rozstali :evil_lol: Quote
Hund Posted March 16, 2007 Posted March 16, 2007 Trzymam kciuki za Fostera !! Może coś mu się w życiu w końcu uda!! Co do tosy, DODDY jak tylko usłyszysz że ktoś chce takiego psa to proszę pamietaj o naszym biedaku. Quote
doddy Posted March 18, 2007 Author Posted March 18, 2007 MELDUJE UPRZEJMIE, ŻE FOSTER W DNIU WCZORAJSZYM PRZEPROWADZIŁ SIĘ PONOWNIE DO KATOWIC :lol: Foster zamieszkał u naszego znajomego Przemka. Przemek miał bullkę, jak mieszkał z żoną. Żona go zostawiła a sunię zabrała ze sobą :evil_lol: Przemek od razu zakochał się w Fosterze. Miał oglądać jeszcze 2 bullka szczeniaka, ale od razu zdecydował się na Fostera ;) Przemek przejął na swoje barki całe koszty leczenia i kastracji. Umówiliśmy się za miesiąc w Warszawie na wizycie u okulisty. Ostatnie wieści mam z 1 rano, kiedy faceci dojechali do Katowic. Foster cała droge przejechał super, a w domu chodził cały czas za Przemkiem. Dalsze wieści wkrótce, bo na razie Przemek peroruje przez tel bo jest zajęte. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.