katya Posted March 9, 2007 Posted March 9, 2007 Kostuś ma dom!!! ------------------------------------------------------------------------------ U Naty od Jadzi na osiedlu błąka się starszy jamniś. Chodzi i czegoś szuka. Możliwe, że ktoś go tam wyrzucił. Nata nie może wziąć go do domu ani na chwilę, bo jej Szkielet reaguje padaczkowo na stresy. Dlatego potrzebujemy tymczasu na już!!! Pomocy! Tel. do Naty: 668 178 869 Quote
Kar0la Posted March 9, 2007 Posted March 9, 2007 Może się komuś zubił. Trzeba poprzeglądać ogłoszenia. Czy on jest łagodny? Quote
nata od jadzi Posted March 9, 2007 Posted March 9, 2007 podam więcej szczegółow. na łódzkim osiedlu zarzew od rana błąkał się czarny jamnikopodobny szkielet... bardzo wystraszony, biegał chodnikami i szukał czegoś albo kogoś. gdy mama próbowała się do niego zbliżyć, uciekał, był przerażony i nieufny. wszystko wskazuje na to, że ktoś go wyrzucił tu z samochodu - niedaleko są pola, działki, może ktoś "sprytnie" wymyślił, że da sobie radę. a może się zgubił, bo był w obróżce. tego nie wiemy, wiemy za to, że jest BARDZO chudy, wyniszczony i doświadczony przez los. udało nam się go złapać, poszedł ładnie na smyczce, wsiadł grzecznie do autka i pojechał do Buni. tam dostał kilka zastrzyków, ale ogólny jego stan okazał się kiepski. psiunio jest schorowany, serduszko mu nierówno bije... generalnie jest do leczenia. ma około 9 lat. jamniś został ochrzczony imieniem Konstanty, w skrócie Kostek. mamy dla niego tymczas TYLKO NA WEEKEND! do wczesnego rana w poniedziałek trzeba go będzie zabrać, więc cioteczki i wujkowie... BŁAGAM WAS, stańmy na nogach i znajdźmy mu chociaż kolejny tymczas! jamniś jest prześliczny, bardzo grzeczny, zmęczony... nie potrzebuje wiele, tylko jakiegoś miejsca, gdzie będzie mógł odpocząć, zebrać siły. mimo całego swojego tragicznego stanu, tego że boi się wszystkich i wszystkiego, to jednak znajduje w sobie siłę i odwagę, by zaufać jeszcze raz... NIE ZAWIEDŹMY GO! oto zdjęcia Kostka: Quote
Kar0la Posted March 9, 2007 Posted March 9, 2007 Śliczna mordunia. Biedaczek może długo się błąkał. Quote
nata od jadzi Posted March 9, 2007 Posted March 9, 2007 Kostek na dwudniowym tymczasie: jest bardzo łagodny, jak tylko się podejdzie do niego, to wtula tą małą łepetynkę w rękę... Quote
Kar0la Posted March 9, 2007 Posted March 9, 2007 Czy jamniś wymaga leczenia, czy tylko odżywienia? Jak z jego serduszkiem? Będzie brał leki? W jakim może być wieku? Quote
nata od jadzi Posted March 9, 2007 Posted March 9, 2007 napisałam, ma około 9 lat. jest to piesek po przejściach, starszawy, a wiadomo że jamniki na starość chorują, co jest chyba już specyfiką tej rasy... serduszko może mieć chore, bo bije nierówno. jutro prawdopodobnie będzie miał zrobiony rentgen, więc będziemy wiedzieć więcej. w każdym razie wszystko wyjdzie w praniu, bo w tej chwili nawet nieregularne bicie serca może być spowodowane stresem i szokiem. jamniś wymaga odżywienia, to jest pewne. niewykluczone, że opieka lekarska będzie też potrzebna, ale jak mówię - jamniki w starszym wieku są chorowite i taka już ich natura. aha - sądzę, że nie powinien sam schodzić czy wchodzić po schodach, przynajmniej na razie. Quote
katya Posted March 9, 2007 Author Posted March 9, 2007 Przejrzałam wszystkie ogłoszenia na stronie schronu. Nie ma. Na wszelki wypadek dodam do Znalezionych. Quote
nata od jadzi Posted March 9, 2007 Posted March 9, 2007 podnoszę Cię Kosteczku... może ktoś się Tobą zainteresuje... Quote
nata od jadzi Posted March 9, 2007 Posted March 9, 2007 czy naprawdę nikogo nie interesuje los tego psiaczka? Quote
Kar0la Posted March 9, 2007 Posted March 9, 2007 Interesuje, ale nie bardzo mogę pomóc.:niewiem: Quote
nata od jadzi Posted March 10, 2007 Posted March 10, 2007 dzisiaj jedziemy na rentgen, dowiemy się co z serduszkiem Quote
nata od jadzi Posted March 10, 2007 Posted March 10, 2007 na zdjęciu wyszło, że Kostek ma powiększony mięsień sercowy i generalnie jakieś duże kłopoty z krążeniem, co znaczy że będzie musiał mieć do końca życia podawane leki na serducho... ale jakie to już zależy od ekg, które zrobimy jakoś po weekendzie... i okazuje się też, że to potworne wychudzenie może być wynikiem choroby krążenia i niepodawania leków na nią... no i żeby było ciekawiej to wyszło też, że koło kręgosłupa jest śrut :/ nie wiadomo kiedy został postrzelony, ani w co dokładnie, bo śrut się przemieszcza. na szczęście w tym miejscu gdzie jest obecnie nie stanowi dla Kostka większego problemu, ale mimo wszystko - ile on się musiał nacierpieć... :( NADAL SZUKAMY CHOCIAŻ TYMCZASU OD PONIEDZIAŁKU!! Quote
kajolka Posted March 10, 2007 Posted March 10, 2007 biedny jamniś :( żeby do psa strzelać :angryy: Quote
nata od jadzi Posted March 10, 2007 Posted March 10, 2007 gdzie są wszyscy ci, którzy szukają tylko małych, cichych i spokojnych piesków? Kostek byłby idealny! Quote
nata od jadzi Posted March 10, 2007 Posted March 10, 2007 Jamniś zasługuje na domek,jest bardzo łagodny do psów,na koty nie reaguje,jest spokojny i cichutki,mały przymilasek,zachowuje się,jakby nie chciał nikomu sprawić kłopotu,jest po prostu bardzo grzecznym i ułożonym pieskiem. Quote
nata od jadzi Posted March 11, 2007 Posted March 11, 2007 dziękuję cioteczki i proszę o podnoszenie - może ktoś się zakocha w Kosteczku... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.